13

QUIZ

Fernando Hierro - były hiszpański piłkarz Realu Madryt, legenda tego klubu, występujący na pozycji... ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - ATLÉTICO MADRYT

02.05.2017, godzina 20:45 miejsce: Estadio Santiago Bernabéu, sędzia spotkania: Atkinson M.

Real Madryt 3:0

do przerwy
1:0
Atlético Madryt

Piłkarska stolica Europy leży w Madrycie...

Zapowiedzi Darszt93 @02.05.2017 | Przeczytano 2672 razy

Piłkarska stolica Europy leży w Madrycie...
Źródło: http://images.performgroup.com

Real Madryt podejmie dziś na Estadio Santiago Bernabeu Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinałowym, tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Co nas czeka? Co nas czeka...?

Lizbona, Madryt, Mediolan... Dziś oraz za osiem dni  ponownie stolica Hiszpanii...

Tak, w ostatnich latach w hierarchii odwiecznych rywali Królewskich nastąpiło trochę zmian, a na pierwsze miejsce listy wskoczyło zadziwiające całą Hiszpanię, Europę i świat Atletico Madryt. Po wyłonieniu półfinalistów tegorocznej edycji Champions League, wielu ekspertów zgodnie protestowało przeciwko kolejnemu "madryckiemu" finałowi. Ostatecznie, "finał" ten nie rozegra się w Cardiff, a w dzielnicy Azca oraz Imperial, które położone są w centrum Madrytu i nie będzie to jedno starcie z hipotetyczną dogrywką i rzutami karnymi...
Dwa mecze, dwa finały, z których zostanie wyłoniony jeden oficjalny finalista rozgrywek.

Od pamiętnego gola Sergio Ramosa z Lizbony minęły prawie dokładnie trzy lata, a w tym czasie, Los Blancos zdążyli rozegrać z podopiecznymi Simeone aż trzynaście spotkań. W tym okresie przez Concha Espina przewinęło się trzech trenerów, z czego dwóch nie miało żadnej recepty na grę w derbach z Atleti. Choć Rafa Benitez doświadczył zaledwie jednej potyczki z piłkarzami Rojiblancos, to również nie zdołał pokonać ich na Vicente Calderon. Do akcji wkroczył jednak Zizou, którego dotychczasowy bilans przedstawia się zdecydowanie lepiej - na cztery mecze z "Griezmannem i spółką" Francuz zanotował tylko jedną porażka - w ubiegłym roku na Calderon w La Liga. Do tego zaliczył tryumf w finale Champions League w Mediolanie, jesienne zwycięstwo na wyjeździe (3-0) i remis w ostatnich, "kwietniowych" derbach, po których Real zostawił naprawdę pozytywne wrażenie. Wcześniej tak kolorowo nie było, a przypomnieć wystarczy blamaż z 2015 roku, gdy podopieczni Ancelottiego przegrali na Calderon aż 0-4. 

Bayern Monachium, PSV i FK Rostov, a następnie Bayer Leverkusen i angielski Leicester - to tegoroczni rywale Atletico w drodze do półfinału Ligi Mistrzów. Piłkarze Simeone spokojnie wygrali swoją grupę przegrywając tylko jeden mecz z Bawarczykami (1-0 na Allianz Arena), a następnie w swoim stylu pokonali Aptekarzy oraz ustępującego mistrza Anglii (odpowiednio 4-2 i 2-1 w dwumeczach). Wiele osób (wiadomo jakiego pochodzenia) wysnuwało w ostatnich latach tezy, że UEFA sprzyja Królewskim w losowaniach i że Merengues pokonują tylko i wyłącznie przeciętniaków. Tymczasem w obecnej kampanii podopieczni Zidane'a musieli poradzić sobie z naprawdę wymagającymi rywalami. W grupie przegrali batalię z Borussią i awansowali dopiero z drugiego miejsca, a w 1/8 finału czekała ich trudna przeprawa z dobrze dysponowanym Napoli. Wynik dwumeczu był klarowny (6-2), ale pojawiły się momenty, w których całe madridismo w awans swoich ulubieńców miało prawo wątpić. Potem przyszedł ćwierćfinał, w którym Królewskim los przydzielił najtrudniejszego możliwego rywala - Bayern Monachium. Sześć goli strzelonych, trzy stracone w obu starciach, pięć trafień Cristiano i choć wyszarpane w dogrywce, to mimo wszystko bezdyskusyjnie zasłużone zwycięstwo Realu. To jednak już historia, a nam pozostaje patrzeć w przyszłość, która prawdopodobnie rzuca pod nogi kolejne kłody w postaci Atletico!

Choć obie ekipy dzieli w La Liga aż dziesięć punktów, to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że zarówno Atleti, jak i Real mają o co walczyć do ostatniej kolejki ligowych zmagań. Colchoneros bronią miejsca gwarantującego bezpośredni awans do Ligi Mistrzów, bo za ich plecami wciąż skrada się niezłomna Sevilla. Królewscy z kolei, prawdopodobnie do ostatniej kolejki będą bili się o mistrzostwo z Barceloną, która na ten moment, dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań jest na pozycji lidera. Nie bez znaczenia są więc najbliższe mecze na krajowym podwórku, a w nich Atleti powalczy u siebie z Eibar, a Real uda się do Andaluzji, gdzie zagra na Nuevo Los Carmenes z Granadą. Maraton trwa więc w najlepsze, a wygra ten, kto wykaże się dużo lepszą dyspozycją dnia, głębszą i efektywniejszą ławką rezerwowych oraz jakością piłkarską, która w tym dwumeczu może mieć niebagatelne znaczenie.

Na pewno wielu kibiców czeka na to starcie z wielkim zniecierpliwieniem, a już dziś, o 20:45, ich serca zatrzymają się na około dwie godziny. To jest kolejny finał, ale chyba znacznie ważniejszy niż te, które Królewscy rozgrywali w ubiegłym miesiącu. To walka o honor i dominację - nie tylko w Madrycie, ale także w Europie, bo raczej każdy obiektywny pasjonat futbolu przyzna, że Real i Atletico zdominowały w ostatnich latach scenę europejskiej piłki.

Co dziś się wydarzy? Sami chcielibyśmy wiedzieć, ale musimy do końca pozostawać dobrej myśli i murem stać za naszymi ulubieńcami! VAMOS REAL, HASTA EL FINAL!

 

Real Madryt - Atletico Madryt

Początek meczu: godzina 20:45, Estadio Santiago Bernabeu
Transmisja: Canal+HD

 


Źródło: Własne

Tagi: Atletico Madryt, Derbi Madrileño, Derby Madrytu, Liga Mistrzów, Pepe, Real Madryt, Simeone, Zidane

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.