13

QUIZ

Quiz wiedzy o legendarnym napastniku Realu Madryt (część II). ROZWIĄŻ QUIZ

BAYERN MONACHIUM - REAL MADRYT

12.04.2017, godzina 20:45 miejsce: Allianz Arena, sędzia spotkania: Rizzoli N.

Bayern Monachium 1:2

do przerwy
1:0
Real Madryt

Bramki:

Arturo Vidal (25.)

Arturo Vidal (45+2)

Kartki:

Xabi Alonso (47.)

Javi Martínez (58.)

Javi Martínez (61.)

Arturo Vidal (90.)

Trener:

Carlo Ancelotti

Cristiano znowu ucisza Allianz Arene!

Relacje Darszt93 @12.04.2017 | Przeczytano 14266 razy

Cristiano znowu ucisza Allianz Arene!
Źródło: estaticos.marca.com

Real Madryt pokonał Bayern Monachium w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów. Obie bramki dla Królewskich zdobył niezawodny Cristiano Ronaldo!

Spotkanie elektryzujące całą piłkarską Europę na pewno nie zawiodło. Obie drużyny pokazały futbol na wysokim poziomie. Pierwsza część należała do Bawarczyków, którzy nie tylko wyszli na prowadzenie, ale byli też stroną przeważającą. W drugiej, Real nie pozostawił już złudzeń i wypunktował rywala z Monachium. 

Mecz rozpoczął zgodnie z przewidywaniami. Gospodarze starali się wysoko utrzymywać przy piłce i szukać swoich okazji do stworzenia zagrożenia pod bramką Navasa. W pierwszych minutach Bayern przeniósł ciężar gry na połowę Królewskich i miał kilka okazji z rzutów rożnych, które jednak kończyły się fiaskiem. 

Wraz z upływem czasu, Los Blancos zaczęli lepiej odnajdywać się na boisku i zyskiwać optyczną przewagę. Po upływie kwadransa dobrą okazję miał Benzema, do którego dotarła piłka dośrodkowywana z prawego skrzydła. Francuz oddał strzał głową, a futbolówka po odbiciu od murawy trafiła w poprzeczkę i padła łupem Manuela Neuera. 

Było to ostrzeżenie dla Bawarczyków, którzy zdecydowanie wzięli się w garść i znowu przejęli kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi, szukając strzałów zza pola karnego. Jeden z nich odbił się od Garetha Bale'a i wylądował za bramką Navasa. Do "kornera" podszedł Thiago i posłał kapitalną piłkę w okolice siódmego metra, na którym bardzo łatwo dał się wyprzedzić Nacho, a Arturo Vidal mocnym strzałem głową otworzył wynik. 

W okolicy 30. minuty serca madridistas zadrżały, bowiem dwukrotnie na murawie leżał przez dłuższą chwilę Casemiro, ale ostatecznie Brazylijczyk wrócił do gry. W 40. minucie prawą flanką przedarł się Robben i posłał piłkę na długi słupek, gdzie akcję zamykał Vidal. Tym razem, na szczęście Królewskich piłka minęła bramkę Navasa. 



Kilkadziesiąt sekund później, na skraju szesnastki Bayernu dobrą piłkę otrzymał Ronaldo, który błyskawicznie zdecydował się na strzał. Neuer był na posterunku i sparował futbolówkę na rzut rożny. Z narożnika Kroos wymienił piłkę krótko z Marcelo i Niemiec mocnym uderzeniem poszukał długiego rogu, ale chybił. 

Dramat Los Blancos przeżyli w 45. minucie. Ribery zakręcił Ramosem w okolicy szestnastego metra i oddał strzał, który trafił w bark Carvajala. Nicola Rizzoli nie miał wątpliwości i podyktował jedenastkę. Jak pokazały powtórki, rzut karny nie był oczywisty i na pewno ta sytuacja będzie analizowana. Do "wapna" podszedł Vidal i posłał piłkę wysoko nad poprzeczką Keylora.

Real zdecydowanie naciska na rywala zbyt głęboko i pozwala na zbyt wiele Robbenowi i Mullerowi, którzy świetnie współpracują dzisiejszego wieczora. Jeżeli podopieczni Zidane'a myślą o wywiezieniu korzystnego rezultatu z Allianz Arena, to w drugiej części muszą zagrać zdecydowanie odważniej.

Po zmianie stron Los Blancos ruszyli do ofensywy, która opłaciła się już w 47. minucie. Casemiro dograł na prawe skrzydło do podłączającego się Carvajala, a Hiszpan doskonale wypatrzył w polu karnym Ronaldo. Portugalczyk nabiegł na piłkę i dokładnie umieścił ją w bramce Neuera. 

Real zdecydowanie złapał wiatr w żagle i stwarzał sobie kolejne dobre sytuacje. Dobra, konsekwentna gra w środku pola także mogła się podobać, bo Bawarczycy nie byli w stanie przedrzeć się pod pole karne Navasa. Świetną pracę wykonywał Kroos i Casemiro, którzy doskonale wspierali w tym okresie linię defensywy. Jednocześnie podopieczni Zizou mieli okazje do kontr i w jednej z nich, Martinez po raz kolejny w przeciągu kilku minut dopuścił się nieprzepisowego zagrania, a pan Rizzoli ukarał go drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. 

Los Blancos w pełni zdominowali murawę Allianz Arena. Bezwzględna destrukcja i kreatywna ofensywa, w której świetnie spisywali się Benzema, Ronaldo i Asensio. Młody Hiszpan pojawił się na boisku w drugiej połowie, zmieniając bezbarwnego Bale'a, a jego wejście zdecydowanie ożywiło prawą flankę Królewskich. Nie bał się brać gry na siebie, dobrze dryblował i stwarzał spore zagrożenie. W 72. minucie ładnie dograł do Benzemy, a Francuz "szpiclem" oddał strzał w kierunku bramki Bayernu, ale Neuer był tam, gdzie być powinien. Kilka chwil później przed kapitalną okazją stanął Ronaldo, ale jego potężne uderzenie z 11. metra trafiło wprost w niemieckiego bramkarza. Szczęście dopisało jednak w 76. minucie. Pod długim okresie wymiany podań na połowie Bawarczyków, Asensio fenomenalnie dośrodkował do Cristiano, a crack z Madery zaatakował piłkę i dość szczęśliwie, między nogami Neuera wyprowadził Real na prowadzenie. 

Na trochę ponad 10 minut do końca meczu, fantastyczną okazję miał Marcelo. Ronaldo zaczarował na prawym skrzydle Alabę i przerzucił piłkę do Brazylijczyka, który potężnie kropnął na długi róg bawarskiej bramki, ale piłka minęła ją o centymetry. Nie minęła chwila, a piłkę w siatce umieścił Benzema, ale przy zagraniu od Marcelo był na pozycji spalonej. Był to jednocześnie ostatni kontakt z piłką Francuza, którego zmienił James. 

Do końca mecz rozgrywany był na 20 metrach od bramki Neuera. Real spokojnie operował piłką i nie pozwalał Bayernowi na wykonanie żadnego ruchu. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu Kroosa z rzutu wolnego, piłkę w siatce umieścił... Sergio Ramos, ale sędzia zdecydował, że kapitan Królewskich był na ofsajdzie. 

Real wygrywa w pierwszym starciu z Bayernem 1-2 i jest w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem na Bernabeu. Mimo niemrawych 45. minut w wykonaniu podopiecznych Zidane'a, potrafili oni zareagować na wydarzenia boiskowe i odpowiedzieć na gola Bawarczyków. Na pochwały zasługuje cały zespół, bo Królewscy tworzyli dziś jedność, która była kluczowa w tak ważnym meczu. Teraz trzeba potwierdzić to wszystko u siebie! VAMOS! 


Źródło: Własne

Tagi: Ancelotti, Bayern Monachium, Liga Mistrzów, Real Madryt, Zidane

Komentarze (11 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 67
dodano: 13.04.2017, 15:42, #1 Wronek
Kto by pomyślał że będę czuł niedosyt po zwycięstwie w Monachium. W drugiej połowie powinniśmy jeszcze wpakować przynajmniej ze dwie bramki, szanse jakie mieli Bale, Ronaldo, Benzema czy Marcelo to naprawdę setki, szkoda, ale i tak jest bardzo dobry wynik, poprawić trochę skuteczność i będzie jeszcze lepiej
Poziom: 48
dodano: 12.04.2017, 22:43, #2 ElGreco
Jest dobrze. HM.
Poziom: 35
dodano: 12.04.2017, 23:07, #3 Darszt93
Szybka zmiana frontu ;)
Poziom: 48
dodano: 13.04.2017, 00:28, #4 ElGreco
Krol Krystian VII ci to sprawil. :)
dodano: 12.04.2017, 23:47, #5 KrólewskiMadryt [37.248.156.***]
W rewanżu trzeba pokazać słynną już dla Zizou "intensywność", brać ich z kontry i tyle, ale nie bać przeprowadzać ataków pozycyjnych. Był odczuwalny Brak Lewego. Najlepsi dzisiaj Carvajal i Cristiano. Bez dwóch zdań. Ale trzeba przyznać, że czerwo dla Martineza ustawiło mecz
dodano: 12.04.2017, 23:43, #6 KrólewskiMadryt [37.248.156.***]
Zadanie wykonanie, ale musicie przyznać, że w drugiej połowie powinniśmy ich zniszczyć. Spryt CR7 i czerwo dla Javiego. Po tym wydarzeniu Real poszedł za ciosem. Kiedy Carlo zmienił Alonso, to Bayern stracił kontrolę na boisku. Zmiana Asensio za Bale'a? CUD Miód:) Asensio to zawodnik o mega potencjale.
Poziom: 20
dodano: 12.04.2017, 23:08, #7 Tomek266
Ronaldo ;D real to powinien zamknąć ale gdyby nie Manuel... czerwona nam pomogła teraz wygrać u siebie i pokazać kto tu rządzi :)
Poziom: 38
dodano: 12.04.2017, 22:42, #8 sebastiank97
Wygrana cieszy, ale mieliśmy tyle sytuacji, że mogliśmy skończyć ten dwumecz już dzisiaj. A tak to czeka nas rewanż, na który powinien wrócić Lewy i może być ciężko. Chociaż nie sądzę, że przegralibyśmy różnicą 2 bramek na Bernabeu.
Poziom: 35
dodano: 12.04.2017, 23:03, #9 Darszt93
Wyjść odpowiednio na rewanż, z odpowiednią intensywnością i zamysłem gry, a nie bronienia i Bayern powinien wylecieć z hukiem ;)
dodano: 12.04.2017, 22:45, #10 Fury [89.230.141.***]
Nie wiem czy w takiej dobrej, RM za Mou to by się rzucił jak wygłodniałe szakale, a tu raptem jedna bramka przewagi, w rewanżu z Lewym i Navasem w bramce z osłabioną obroną wszystko sie może zdarzyć...
Poziom: 39
dodano: 12.04.2017, 22:44, #11 bruce_leee
Świetny mecz. Szkoda że ich nie dobiliśmy jak było można.CR7kozak a Dani....Super.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.