13

QUIZ

Quiz wiedzy o legendarnym napastniku Realu Madryt (część II). ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - ATLÉTICO MADRYT

08.04.2017, godzina 16:15 miejsce: Estadio Santiago Bernabéu, sędzia spotkania: Bengoetxea R., widzów: 80000

Real Madryt 1:1

do przerwy
0:0
Atlético Madryt

Niewykorzystane okazje...

Relacje Darszt93 @08.04.2017 | Przeczytano 4596 razy

Niewykorzystane okazje...
Źródło: mundodeportivo.es

Real zremisował z Atletico w derbach Madrytu, rozgrywanych w ramach 31. kolejki La Liga, 1-1. Wynik jest rozczarowaniem dla piłkarzy Królewskich, bo przez większą część spotkania byli oni stroną dominującą.

Szkoleniowcy obu zespołów nie zaskoczyli i posłali do boju swoje najsilniejsze jedenastki - te same, które przed niespełna rokiem walczyły w finale Ligi Mistrzów w Mediolanie. Starcie, które miało zelektryzować całą piłkarską Europę, w pierwszych 45. minutach rozczarowało. Gra była bardzo szarpana i głównie skupiała się w okolicach środka boiska. Kilkukrotnie Królewscy szukali zagrożenia pod bramką Oblaka po stałych fragmentach gry, ale dobrze dysponowane Atleti skutecznie broniło się przed wszelkimi atakami.

Po ładnym rozegraniu piłki z Ronaldo, dobrą okazję miał Karim Benzema, ale jego uderzenie z okolicy 16. metra dobrze wybronił golkiper gości. Po trochę ponad pół godzinie gry, szansę miał również Cristiano, który oddał mocny strzał w kierunku bramki, ale fantastyczną interwencją na linii bramkowej popisał się Savić, wybijając piłkę głową. Kilka minut przed przerwą niezłym rajdem zakończonym uderzeniem wykazał się Griezmann, ale na posterunku stał Keylor Navas.

Po zmianie stron Real nadal szukał swoich okazji, a już w 47. minucie do główki doszedł Ronaldo, ale jego strzał przeleciał obok słupka słowackiego bramkarza. Chwilę później CR7 ponownie otrzymał podanie w 16-stce gości i zgrał futbolówkę do nabiegającego Benzemy, którego strzał z bardzo bliska trafił wprost w Oblaka. 

W 51. minucie doskonałe dośrodkowanie w pole karne z rzutu wolnego wykonał Kroos, którego podanie dotarło wprost na głowę Pepe. Portugalczyk ładnie złożył się do strzału i posłał futbolówkę w długi róg bezradnego golkipera Atletico, dając tym samym prowadzenie Królewskim. 

Real nie rezygnował i szukał kolejnych goli. Dobrą szansę miał Carvajal, który dobrze przyjął piłkę klatką piersiową w polu karnym Rojiblancos i oddał strzał z powietrza, który jednak przeleciał minimalnie ponad bramką. 

Chwilę przed 60. minutą dobre okazje mieli podopieczni Simeone. Najpierw ładnym strzałem z dystansu popisał się Saul, ale uderzył wprost w Keylora Navasa. Chwilę później Kostarykanin musiał wysilić się już o wiele bardziej, ponieważ stanął oko w oko z Fernando Torresem, ale wygrał ten pojedynek i uchronił Królewskich przed stratą gola. W 65. minucie Zizou musiał dokonać zmiany. Toni Kroos w zamieszaniu przed polem karnym Realu z całym impetem uderzył kolanem w klatkę piersiową Pepe i Portugalczyk i strzelec gola, nie był w stanie kontynuować gry. W jego miejsce na placu gry zameldował się Nacho. 

W kolejnych minutach Atletico starało się przyśpieszyć, przenieść ciężar gry na połowę Los Blancos, ale podopieczni Zidane'a doskonale zamykali przestrzenie na skrzydłach i zagęszczali środek pola, uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie groźnej akcji Colchoneros. W między czasie, na placu gry zameldowali się również Isco i Vazquez, którzy odpowiednio zmienili Kroosa i Bale'a. 

Gdy wydawało się, że obie ekipy czekają już na końcowy gwizdek, nadeszła 85. minuta. Correa posłał znakomitą prostopadłą piłkę do wychodzącego na pozycję Griezmanna, a Francuz bardzo precyzyjnie wykończył akcję i wyrównał stan meczu. Królewscy przysnęli, a napastnik Atletico miał zdecydowanie zbyt dużo miejsca między dwoma stoperami gospodarzy. 

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Real, patrząc na obraz całego spotkania, był stroną dominującą i lepiej przygotowaną na bój o Madryt, ale jeden błąd, jedna akcja, a także kilka niewykorzystanych sytuacji pod bramką Oblaka sprawiły, że Królewscy tracą punkty i TYLKO remisują z Atletico. Z dobrych informacji należy odnotować jeszcze tą, o żółtej kartce dla Carvajala, dla którego było to 10. indywidualne upomnienie, które oznacza, że Dani będzie pauzował w następnej kolejce ze Sportingiem, a na Barceloną będzie miał "czyste konto".

 

 


Źródło: Własne

Tagi: Atletico Madryt, Derbi Madrileño, Derby Madrytu, La Liga, Pepe, Real Madryt, Simeone, Zidane

Komentarze (9 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 09.04.2017, 11:14, #1 Krzysiek [31.0.42.***]
Oj słabo kolejny taki mecz ,a niedługo mecz z bayernem ,a ten rozbił bvb 4-1.Mam nadzieje że real zagra w tym mecz jak pierwszą połowe z atletico I nie przestanie grać na 1-0
Poziom: 38
dodano: 08.04.2017, 21:05, #2 sebastiank97
Przed meczem byłbym zadowolony z tego wyniku, jednak po przebiegu spotkania czuję niedosyt. Zasłużyliśmy na 3 pkt., ale zabrakło konsekwencji i nieco szczęścia
Poziom: 35
dodano: 08.04.2017, 23:09, #3 Darszt93
Barca sprawiła, że na ten remis możemy patrzeć z innej perspektywy, ale gdybyśmy wygrali..
Poziom: 48
dodano: 08.04.2017, 18:41, #4 ElGreco
Szkoda. Mecz byl wygrany. Materace, fura szczescia, bo gdybysmy mieli prawdziwego napastnika to byloby ze 4 do 1. Mam nadzieje, ze z taka sama determinacja wyjda na Bayern. Jezeli tak, to nie powinno byc zle. HM.
Poziom: 35
dodano: 08.04.2017, 18:55, #5 Darszt93
Brakło sił i koncentracji w tych ostatnich minutach. Atletico trochę uśpiło końcówkę - wcale nie rzucili się na nas i czekali na jedną akcję, jeden błąd, jedno uderzenie. No i się udało. Szkoda punktów, ale może w ostatecznym rozrachunku to jedno oczko wcale nie jest takie złe, choć fakt faktem, że powinien być komplet.
dodano: 08.04.2017, 18:48, #6 Fury [89.230.141.***]
taka gra jest cały sezon, wygrane na farcie, niestety brak taktyki przy mocniejszych zespołach się mści, równia pochyła, jak zawsze pompowanie balonika przez 30 kolejek a potem przegranie ligi
Poziom: 20
dodano: 08.04.2017, 18:23, #7 Tomek266
dominowaliśmy do tej 1 bramki potem trzeba było naciskać na 2 a nie jakieś byle jakie granie Zidan mógł wpuścić Morate za benz a nie lucasa za bale
Poziom: 67
dodano: 08.04.2017, 18:25, #8 Wronek
Akurat zejście Bale było słuszne bo nie robił na boisku nic pożytecznego
Poziom: 67
dodano: 08.04.2017, 18:10, #9 Wronek
Frajerstwo. Nasza gra skończyła się w momencie strzelenia bramki. Który to już raz w ważnych meczach zamiast grać dalej postanawiamy bronić jednej bramki przewagi przez kilkadziesiąt minut (nieudolnie). Nic się nie uczą na błędach przeszłości. Przewaga poszła się walić. Wieczorem barcelona nas dogania i tyle z naszego liderowanie było. Jak przepieprzą ligę w tym roku, mając swego czasu tyle punktów przewagi to już jej chyba nigdy nie wygrają
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.