13

QUIZ

Zapraszamy do rozwiązania Quizu o były zawodniku Królewskich i reprezentacji Hiszpanii. ROZWIĄŻ QUIZ

ATHLETIC CLUB - REAL MADRYT

18.03.2017, godzina 16:15 miejsce: San Mames, sędzia spotkania: Santiago Jaime Latre, widzów: 49095

Athletic Club 1:2

do przerwy
0:1
Real Madryt

Bramki:

Karim Benzema (25.)

Casemiro (68.)

Kartki:

Daniel Carvajal (28.)

Casemiro (31.)

Toni Kroos (71.)

Keylor Navas (90+3)

Trener:

Zinedine Zidane

Trzy punkty po zaciętym boju!

Relacje Darszt93 @18.03.2017 | Przeczytano 2261 razy

Trzy punkty po zaciętym boju!
Źródło: as.com

Real Madryt wygrał na San Mames z Athletikiem Bilbao 1-2, w meczu 28. kolejki LaLiga. Chociaż spotkanie było bardzo nerwowe, to należy cieszyć się z trzech punktów na tym trudnym obiekcie.

Spotkanie z Athletikiem było dokładnie takie, jakiego wszyscy się spodziewali. Mecz stał na naprawdę wysokim poziomie, a intensywność na San Mames przypominała chwilami tą z boisk angielskiej Premier League. 

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów, choć trzeba przyznać, że Królewscy nie do końca dobrze weszli w ten mecz. Athletic kilkukrotnie znalazł się pod polem karnym Keylora Navasa, ale akcje podopiecznych Ernesto Valverde nie przynosiły pożądanych efektów. W końcu Real doszedł do głosu i w pierwszej groźnej akcji, która miała miejsce w 10. minucie, wpakował piłkę do bramki Rojiblancos. Cristiano już cieszył się z trafienia, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę i gol nie został uznany. 

W kolejnych minutach dominacja Realu rosła. Niezłą szansę po stałym fragmencie miał Ramos, ale jego uderzenie głową minęło lewy słupek bramki Arrizabalagi. W 25. minucie golkiper gospodarzy musiał skapitulować. Ładne podanie do Cristiano wykonał Casemiro, a Portugalczyk z lewej strony wyłożył "patelnię" Benzemie, który spokojnie wykończył całą akcję.

Spotkanie było bardzo intensywne, a żaden z piłkarzy nie odstawiał nogi. Bardzo dużo kontrowersji wzbudzał Aritz Aduriz, który raz za razem prowokował gości. Zagotowało się szczególnie w okolicy 30. minuty. Najpierw z napastnikiem starł się Dani Carvajal, a największą frustrację widać było po Casemiro, którego zapędy studzić musiał Marcelo. Ostatecznie zarówno Dani, jak i snajper Athletiku otrzymali po "żółtku". Chwilę później, kartkę zarobił również defensywny pomocnik, który rzekomo uderzył łokciem w twarz Aduriza w pojedynku powietrznym. Brazylijczyk skwitował to ironicznym uśmiechem i brawami w kierunku Hiszpana. 

Po zmianie stron mecz nie stracił na atrakcyjności. Wręcz przeciwnie. Od początku oglądaliśmy dobry futbol zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, a Królewscy nie byli w stanie w pełni przejąć kontroli nad meczem.

W 62. minucie ładną akcję prawym skrzydłem przeprowadził De Marcos. Zagrał płasko w pole karne do Williamsa, który z pierwszej piłki uderzył w kierunku bramki, ale przytomną interwencją popisał się Keylor Navas. Co nie udało się chwilę wcześniej, udało się w 65. minucie. Williams dośrodkował w pole karne z prawego skrzydła, na długim słupku główkę wygrał Raul Garcia i zgrał piłkę do środka, gdzie stał niepilnowany Aritz Aduriz. Snajper "dołożył swoje" i pokonał bezradnego Navasa, doprowadzając do remisu. Los Blancos zdecydowanie nie popisali się z kryciem we własnym polu karnym.

Minęły cztery minuty, a podopieczni Zidane'a znowu wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Kroosa, strącenie piłki przez Cristiano i futbolówka trafia pod nogi kompletnie niepilnowanego Casemiro. Brazylijczyk nie pomylił się i pewnie pokonał golkipera gospodarzy. Chwilę później dobrą szansę miał także Marcelo, ale jego strzał z okolicy siódmego metra powędrował w wyższe partie trybun. 

W końcówce nikt nie zwalniał tempa, ale brakowało klarownych akcji z obu stron. Zidane zdecydował się zdjąć z boiska Cristiano i Karima Benzemę, a w ich miejsce zameldowali się Isco i Morata. Wcześniej boisko opuścił także Luka Modrić, którego zastąpił Lucas Vazquez. 

Do końca meczu nic już się nie zmieniło, choć gospodarze usilnie starali się zagrozić Królewskim w końcówce. W ostatniej sekundzie Muniain bardzo ostro zaatakował jeszcze Casemiro, a Brazylijczyk natychmiast się zagotował, jednak po krótkiej, acz zdecydowanej wymianie zdań, całe zajście rozeszło się po kościach.

Real wywozi z Baskonii komplet punktów. Twierdza San Mames nie zdołała wytrzymać naporu Los Blancos. Kibice na pewno nie mogą narzekać, ponieważ było to atrakcyjne spotkanie, z wieloma sytuacjami, kontrowersjami i czasami niepotrzebnymi spięciami. Podopieczni Zizou dopisują sobie kolejne trzy punkty i umacniają się na pozycji lidera.

 


Źródło: Własne

Tagi: Athletic, benzema, Casemiro, laliga, Real Madrid, Ronaldo, Zidane

Komentarze (2 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 48
dodano: 19.03.2017, 13:12, #1 ElGreco
I pieknie jest. Tylko sedzia troche nie dal rady, ale to w Hiszpanii norma.
Poziom: 20
dodano: 18.03.2017, 18:45, #2 Tomek266
To był słaby mecz realu ale udało sie wygrać ;)
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.