13

QUIZ

Zapraszamy do rozwiązania Quizu o były zawodniku Królewskich i reprezentacji Hiszpanii. ROZWIĄŻ QUIZ

VALENCIA - REAL MADRYT

22.02.2017, godzina 18:45 miejsce: Estadio Mestalla, sędzia spotkania: Bengoetxea R.

Valencia 2:1

do przerwy
2:1
Real Madryt

Bramki:

Simone Zaza (5.)

Fabián Orellana (9.)

Kartki:

Simone Zaza (19.)

Munir (43.)

Enzo Perez (54.)

Eliaquim Mangala (67.)

Dani Parejo (90.)

Trener:

Voro

Walencjański klops

Relacje Ander @22.02.2017 | Przeczytano 2336 razy

Walencjański klops
Źródło: mundodeportivo.com

Królewscy przegrali na Estadio Mestalla z Valencią 1:2 po golach Zazy oraz Orellany, którzy ukąsili ekipę Zidane'a już w pierwszych dziesięciu minutach spotkania. Dla Realu za to na kilkadziesiąt sekund przed przerwą trafił Cristiano, lecz to na Nietoperze nie wystarczyło.

Gdyby Real Madryt porównać w pierwszych minutach starcia na Mestalla do boksera, to można by stwierdzić, że Królewscy dostali dwa potężne ciosy, po których byli już liczeni. Wszystko rozpoczął w 5. minucie Simone Zaza, który po szybkiej kontrze gospodarzy fenomenalnym strzałem z obrotu zapakował piłkę w samo okienko bramki Navasa.

Chwilę później było już 2:0. Tym razem fatalnie piłkę wyprowadził Sergio Ramos, przez co gospodarze wyprowadzili kontrę 5 na 2. Nani skorzystał z tej okazji, zagrywając idealną piłkę do Orellany, a ten, choć uderzył nie najlepiej, i tak pokonał źle interweniującego w tej sytuacji Navasa.

https://images.scribblelive.com/2017/2/22/cc07b35d-d18b-4060-82ae-488a4f5b969a.jpg

Paradoksalnie, te dwa ciosy ze strony gospodarzy nie oddawały samej gry, ponieważ Królewscy prezentowali się przyzwoicie. Swoje okazje mieli Kroos, Ronaldo oraz Ramos, ale Los Blancos nie byli tak konkretni jak podopieczni Voro.

Na dodatek, trzeci ofensywny wypad Valencii niechybnie skończyłby się następnym trafieniem, ale precyzyjne uderzenie Munira ofiarnie zablokował Marcelo, dzięki czemu futbolówka przeleciała nad poprzeczką.

Ten wypad gospodarzy był jednak tak naprawdę jednym z ich ostatnich groźnych ataków przed zmianą stron. Królewscy przejęli kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi i raz za razem atakowali drużynę Nietoperzy. Z dystansu dobrze uderzał Benzema, a James nie wykorzystał piłki prostopadłej od Ronaldo. Sam Cristiano również nie mógł się wstrzelić, a jego uderzenie piętą okazało się zbyt lekkie.

Portugalczyk jednak przymierzył idealnie w 44. minucie., kiedy to precyzyjną wrzutką popisał się Marcelo, a Ronaldo celną główką uderzył na tyle mocno, że Alves nie zdołał skutecznie zainterweniować. Wydawało się, że ten gol doda Królewskim animuszu w drugiej połowie.

Jak się jednak okazało, tego animuszu zabrakło. Co prawda ilość strzałów ze strony ekipy Zizou rosła z każdą kolejną minutą, ale nie były to sytuacje stuprocentowe. Dodatkowo, w 54. minucie nie popisał się sędzia, nie dyktując rzutu karnego za faul Mangali na Ronaldo.

https://images.scribblelive.com/2017/2/22/565e2b7b-5d81-4d03-a86f-e6c9b2a05c48.jpg

Dodatkowo, Mangala kilkanaście minut później powinien obejrzeć czerwoną kartkę za bardzo brutalne wejście w Karima Benzemę. Tym razem arbiter zdecydował się na pokazanie zaledwie żółtej kartki.

Nie był to jednak koniec błędów sędziowskich. W jednej z akcji Valencii Ramos faulował Munira na linii pola karnego, jednak, nie wiedzieć czemu, rozjemca dzisiejszego starcia stwierdził, że faulu nie było.

Kolejne minuty to dalsze ataki Los Blancos, którzy jednak bili głową w mur. Pożądanych efektów nie przyniosły również zmiany, bo ani Bale, ani Vazquez nie dali druzynie jakiegokolwiek impulsu. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i to Valencia cieszyła się z kolejnych trzech punktów, za to Królewscy (jak co roku) zmarnowali okazję na odskoczenie od Barcelony, co może się zemścić już w najbliższej kolejce, ponieważ ekipę Zidane'a czeka ciężki wyjazd przeciwko Villarreal.


Źródło: własne

Tagi: La Liga, La Liga Santander, Primera Division, Valencia CF

Komentarze (7 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 48
dodano: 25.02.2017, 16:13, #1 ElGreco
Gdzie jest, ku.wa, typer?
Poziom: 39
dodano: 23.02.2017, 14:06, #2 bruce_leee
Najsłabszy na boisku to sędzia.
Poziom: 67
dodano: 22.02.2017, 20:41, #3 Wronek
Jak wygrać mecz nie robiąc nic na boisku przedstawia Valencia. Dawno nie widziałem tak żałośnie grającego zespołu przez niemal cały mecz. Przestaje mnie dziwić ich miejsce w tabeli i szczerze życzę im spadku (choć wiem że o to będzie już niestety ciężko). Najbardziej nie zasłużony "zwycięzca" meczu od wielu miesięcy jakiego widziałem. Za to przynajmniej sędzie swoją "pracą" zapewnił mi dawkę rozrywki na parę najbliższych dni.
Poziom: 35
dodano: 22.02.2017, 22:14, #4 Darszt93
Sędzia dzisiaj faktycznie dał popis! Ale mylił się w obie strony. Choć może na naszą niekorzyść o te kilka razy więcej..
Poziom: 14
dodano: 22.02.2017, 21:43, #5 TheDan
a byłaby dobra przewaga nad Barceloną;)
Poziom: 35
dodano: 22.02.2017, 22:12, #6 Darszt93
Szkoda meczu. Dwie bramki z niczego, a potem bicie głową w mur. Brakowało uderzeń z dystansu, bo Valencia takie zasieki stawiała w polu karnym, że nie bylo opcji tam nic zrobić..
Poziom: 67
dodano: 22.02.2017, 19:36, #7 Wronek
My gramy słabo, bez pomysłu, Valencia nie gra nic. Ale cóż wiadomo nie od dziś że futbol to nie jest gra sprawiedliwa i nie zawsze lepszy wygrywa. Mecz daje jeszcze nadzieje na remontadę
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.