12

QUIZ

Real Madryt zagra z Vfl Wolfsburgiem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Co wiesz o niemieckiej drużynie?... ROZWIĄŻ QUIZ

REAL SOCIEDAD - REAL MADRYT

21.08.2016, godzina 20:15 miejsce: Estadio Anoeta, sędzia spotkania: Martinez J.

Real Sociedad 0:3

do przerwy
0:2
Real Madryt

Bramki:

Gareth Bale (2.)

Marco Asensio (40.)

Gareth Bale (90+4)

Kartki:

Casemiro (50.)

Álvaro Morata (54.)

Sergio Ramos (87.)

Trener:

Zinedine Zidane

Zwycięskie wejście w sezon

Relacje Ander @21.08.2016 | Przeczytano 2309 razy

Zwycięskie wejście w sezon
Źródło: marca.com

Real Madryt pokonał 3:0 Real Sociedad w inauguracyjnej kolejce La Ligi po golach Garetha Bale'a (2) oraz Marco Asensio, którzy trafiali w 2., 40. i 94. minucie. Królewscy zaprezentowali się przyzwoicie i pokazali, że mogą być groźni nawet bez dwóch członków tridente BBC.

Deportivo La Coruna, FC Barcelona, Sevilla oraz Sporting Gijon - te ekipy wygrały w swoich pierwszych meczach sezonu 16/17. Do tego grona pragnął dołączyć zespół Zinedine'a Zidane'a, który chciał wreszcie zerwać z niechlubną serią na krajowym podwórku. Ich pierwszy rywal, Real Sociedad, wydawał się mocnym przeciwnikiem, który na samym starcie rozgrywek pokaże, czy Królewscy mogą sobie z powodzeniem radzić bez Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy i Luki Modricia.

Zanim piłkarze rozpoczęli starcie, owacją na stojąco nagrodzono Maialen Chourraut, kajakarkę górską z San Sebastian, która na igrzyskach w Rio de Janeiro zdobyła złoty medal, a także Richarda Oribe, paraolimpijczyka-multimedalistę w pływaniu.

Samo spotkanie nie zdążyło się zacząć na dobre, a Los Blancos już wyszli na prowadzenie. W drugiej minucie piłkę na prawym skrzydle otrzymał Dani Carvajal, który, długo się nie zastawiając, dośrodkował na Garetha Bale'a. Walijczyk idealnie odnalazł się w polu karnym rywali i pewną główką pokonał bezradnego Geronimo Rulli'ego.

http://as01.epimg.net/futbol/imagenes/2016/08/21/primera/1471789493_547514_1471804120_portada_normal.jpg

Zaraz po golu podopieczni Zizou nieco uspokoili grę, przez co strzałów na bramkę było jak na lekarstwo. Do tego w 15. minucie niespodziewany prezent mogli otrzymać gospodarze, po tym, jak Sergio Ramos nie trafił czysto w piłkę, dając okazję dojścia do niej Juanmi'emu. Były gracz Malagi i Southampton został jednak uprzedzony przez Kiko Casillę - golkiper Realu odważnie wyszedł na 30. metr i pewnym wślizgiem zażegnał niebezpieczeństwo.

Ta interwencja była jednocześnie początkiem dobrego ataku Realu. Futbolówka trafiła do Moraty, który zszedł do narożnika, gdzie świetnie poradził sobie z dwójką rywali i zdecydował się na uderzenie z ostrego kąta, niestety zablokowane przez jednego ze stoperów rywali.

W 17. minucie Ramos znowu pokazał przejawy rozkojarzenia, zagrywając bardzo niecelną piłkę wprost pod nogi Oyarzabala. Młody napastnik Basków, nie czekając na kolegów, zdecydował się na próbę z dystansu, która została zablokowana.

Niedługo potem na lewym skrzydle znowu dobrze pokazał się Morata - Hiszpan przytomnie wycofał piłkę do Kroosa, a ten bez zastanowienia uderzył w kierunku bliższego słupka, ale Rulli stanął na wysokości zadania.

Na kolejną świetną akcję trzeba było czekać aż do 40. minuty, jednak było warto na nią czekać. Wtedy to Marco Asensio otrzymał piłkę z głębi pola, dochodząc do pojedynku sam na sam z Rullim. Były gracz Mallorki wykazał się ogromnym spokojem i przelobował wychodzącego Argentyńczyka, podwyższając tym samym prowadzenie Los Blancos.

http://e01-marca.uecdn.es/eventos/marcador/futbol/2016_17/la-liga/jornada_1/rso_rma/images/gol2_630x356.jpg

Przed przerwą mogła paść jeszcze jedna bramka dla Realu: po wrzutce z rzutu wolnego o uderzenie głową pokusił się Casemiro, ale przeniósł on piłkę nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund po tej okazji sędzia zarządził przerwę.

Druga połowa starcia zaczęła się niemalże równie piorunująco jak pierwsza. Już czterdzieści sekund po wznowieniu gry Asensio zagrał przytomnie wzdłuż bramki do wchodzącego Bale'a i tylko ofiarna interwencja Inigo uchroniła Basków przed utratą gola.

Gospodarze tym razem długo nie czekali na odpowiedź - po dość sporym błędzie Casemiro gracze Sociedad szybko przeszli do kontry, która mogła, a nawet powinna, zakończyć się trafieniem kontaktowym: piłkę w polu karnym otrzymał Oyarzabal, jednak ten, zamiast uderzać, postawił na symulkę, przez co akcja Basków spaliła na panewce.

Chwilę później sędzia stwierdził, że kolejny zawodnik symulował w polu karnym rywala. Tym razem był to Morata, który starał się przedrzeć przez Mikela. Arbiter pokazał Hiszpanowi żółtą kartkę, choć, jak pokazały powtórki, wychowanek Realu był lekko podcinany przez obrońcę rywali.

Niespełna minutę później Alvaro znowu był w centrum akcji, decydując się na uderzenie lewą nogą w kierunku dalszego słupka. Interweniujący Rulli odbił piłkę w taki sposób, że ta skozłowała przed Kroosem, który bez zastanowienia zdecydował się na mocne uderzenie z woleja. Strzał był bardzo dobrej próby, jednak leciał minimalnie zbyt wysoko, przez co futbolówka zakończyła swój lot tylko na poprzeczce.

Po godzinie gry Zinedine Zidane zdecydował się na pierwszą zmianę: za świetnego dziś Asensio na murawie pojawił się Lucas Vazquez. Nieco później na murawie zameldowali się również Isco i James, zmieniając Kroosa oraz Moratę.

http://as01.epimg.net/futbol/imagenes/2016/08/21/primera/1471810881_531248_1471810957_noticia_normal.jpg

Gospodarze tym czasem wciąż nie ustawali w atakach na bramkę Casilli, które wreszcie mogłyby doprowadzić do złapania kontaktu. Jedną z najlepszych okazji miał w 84. minucie Oyarazabal, otrzymując bardzo dobrą piłkę na plecy defensorów Królewskich. Za Hiszpanem wrócił się jednak Marcelo, który ofiarną interwencją zablokował uderzenie napastnika RSSS.

Brak powodzeń pod bramką Realu Madryt, a także prowokacje ze strony Ramosa spowodowały, że w końcówce meczu doszło do szarpaniny między zawodnikami obu ekip. Ostatecznie sędzia ukarał żółtymi kartkami kapitana Realu oraz Yuri'ego, czym ostudził nieco zapędy reszty graczy.

Los Blancos mądrze rozegrali ostatnie minuty spotkania, utrzymując się dłużej przy piłce, wyciągając przy tym rywali mocno do przodu. Na błąd w szykach obronnych rywali wyczekiwał James i takowego doczekał się w ostatniej minucie spotkania. Wtedy momentalnie uruchomił prostopadłym zagraniem Bale'a, któy bez problemu minął wychodzącego Rulli'ego i pewnym strzałem ustalił wynik meczu.

Ostatecznie podopieczni Zizou udanie rozpoczęli ligowe rozgrywki, a z bardzo dobrej strony pokazali się dziś wszyscy atakujący Królewskich, a także Kroos czy Kovačić. Mimo wszystko występ daleki był od idealnego, ponieważ obrońcy Realu zbyt często prowokowali zagrożenie pod własną bramką po nieodpowiedzialnych zagraniach, a pomocnicy dość często pozwalali rywalom na prostopadłe piłki. Mimo wszystko zwycięstwo pozostaje zwycięstwem, a na szlifowanie niedoskonałości Zidane będzie miał czas przez następny tydzień.


Źródło: własne

Tagi: Gareth Bale, La Liga, La Liga Santander, Marco Asensio, Primera Division, Real Sociedad, RSSS

Komentarze (2 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 39
dodano: 22.08.2016, 14:44, #1 bruce_leee
Gareth zagrał świetny mecz. Team wygląda na solidnie przygotowany.
Poziom: 46
dodano: 22.08.2016, 18:58, #2 krisu96
dokładnie , teraz pytanie czy znajdzie się miejsce dla Cr7 Benza skoro Morata , Asensio tak świetnie grają heh :D
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.