13

QUIZ

Zapraszamy do kolejnego quizu. Tym razem pod lupę wzięliśmy Keylora Navasa. ROZWIĄŻ QUIZ

MANCHESTER CITY - REAL MADRYT

26.04.2016, godzina 20:45 miejsce: Etihad Stadium, sędzia spotkania: Cakir C.

Manchester City 0:0

do przerwy
0:0
Real Madryt

Piłkarskie szachy zakończone bezbramkowym remisem

Relacje Ander @26.04.2016 | Przeczytano 1986 razy

Piłkarskie szachy zakończone bezbramkowym remisem
Źródło: marca.com

Pierwsze starcie w półfinale Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City i Realem Madryt nie przyniosło bramek oraz długimi fragmentami zbyt wielkich dawek emocji. Najlepszą okazję na gola miał w 83. minucie Pepe, ale uderzył wprost w Harta z kilku metrów.

Obywatele bez Yayi Toure, Królewscy bez Cristiano...obie ekipy przystępowały do pierwszego meczu półfinałów Ligi Mistrzów z dość poważnymi ubytkami. Trenerzy jednak do tego nie przyszykowali żadnych niespodzianek i posłali do boju najmocniejsze dostępne jedenastki.

Cała pierwsza połowa musiała zawieść zarówno sympatyków Manchesteru City jak i Realu: ich ulubieńcy badali się niemal do przerwy, przez co akcjom zdecydowanie brakowało dynamiki i pomysłowości. Wystarczy powiedzieć, że pierwszy strzał w spotkaniu nastąpił dopiero w 29. minucie, kiedy z dystansu huknął Kevin De Bruyne, ale futbolówka została przyblokowana przez Modricia.

Pierwsze uderzenie Realu to dopiero 34. minuta i przyblokowany strzał Bale'a. Królewscy mimo to mieli dwie sytuacje na gola, ale za pierwszym razem w piłkę nie trafił Benzema, za to za drugim razem Bale zaprzepaścił kontrę rozpoczętą bardzo dobrym zagraniem z głębi pola w wykonaniu Casemiro.

Sytuacja Obywateli skomplikowała się nieco w 41. minucie, ponieważ z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego plac gry opuścił David Silva. Hiszpan został zmieniony przez reprezentanta Nigerii, Iheanacho. Tak naprawdę dopiero ta zmiana nieco aktywowała Los Blancos, którzy mocniej poszli do przodu. Nadal brakowało jednak strzału, a gdy do takowego już doszło, to Benzema zdecydowanie przestrzelił. Niedługo potem sędzia Cakir zarządził

przerwę.

Jak się okazało, strzał z końcówki pierwszej połowy był ostatnim akordem w wykonaniu Benzemy, który nie wybiegł już na murawę na drugiej 45 minut, będąc zmienionym przez Jeségo. Wydaje się więc, że Francuzowi odnowił się uraz sprzed kilku dni.

Mimo tej straty zmiana stron przyniosła lepszą grę Królewskich, lecz nadal odbiegała ona od tego, co podopieczni Zidane'a prezentowali w ostatnich spotkaniach. Co prawda Los Blancos utrzymywali się znacznie dłużej przy piłce, ale nadal brakowało jakiegoś błyskotliwego zagrania pomiędzy formacjami, które przerwałoby wreszcie szyki obronne City.

Nie najlepsze konstruowanie akcji powodowało, że Real szukał swoich szans również po stałych fragmentach gry: w 54. minucie po wrzutce z rzutu rożnego piłka trafiła na głowę kompletnie niekrytego Ramosa, ale ten uderzył wprost w rękawice Joe Harta.

Niedługo potem swoje okazje na gola mieli Marcelo i Kroos, ale ich uderzeniom brakowało celności. Znacznie bliżej bramki był za to Jesé, który po wrzutce z prawego sektora boiska wygrał główkę z Otamendim, a futbolówka po jego strzale wylądowała na poprzeczce.

Lucas Vázquez lucha por un balón junto a Navas.

Kilka minut później bohaterem akcji został Hart: golkiper Manchesteru City zdołał instynktowną interwencją stopą zatrzymać główkę Casemiro, która niechybnie zmierzała do bramki. To nie była jednak najważniejsza interwencja Anglika, ponieważ w 83. minucie ofiarną interwencją wybronił uderzenie z 5-ciu metrów w wykonaniu Pepego, który odnalazł się najlepiej w polu karnym po rzucie rożnym.

Tak naprawdę ta okazja była ostatnią, jaką Królewscy stworzyli w tym meczu. Gospodarze za to mieli jeszcze dwie w doliczonym czasie gry: najpierw Pepe w ostatniej chwili skasował akcję Sterlinga, który był o krok od dojścia do sytuacji sam na sam z Keylorem. Następnie zaś z rzutu wolnego groźnie uderzał De Bruyne, ale Kostatykanin stanął na wysokości zadania.

Ostatecznie Królewscy wywieźli z Manchesteru bezbramkowy remis, który nie jest najgorszym wynikiem przed rewanżem, ale na pewno lepszą opcją byłoby zdobycie gola na wyjeździe. Zważając jednak na braki ofensywne można uznać dzisiejszy wynik za przyzwoity. Na Bernabeu zaś podopiecznych Zizou czeka misja "operacja Mediolan, odsłona druga". Oby zakończyła się sukcesem.


Źródło: własne

Tagi: Champions League, Liga Mistrzów, Manchester City

Komentarze (5 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 51
dodano: 27.04.2016, 18:11, #1 simon24@vp.pl
Pierwsza połowa to porażka nie mogli się utrzymać przy piłce, dobrze, że w drugiej połowie przycisnęli, ale szkoda, że bez goli.
Poziom: 33
dodano: 27.04.2016, 09:58, #2 aniaav
Ale szkoda tej okazji Pepe, była by zaliczka przed rewanżem. Ogólnie to mecz średni z lepszą drugą połową.
Poziom: 48
dodano: 26.04.2016, 22:39, #3 ElGreco
Nie jest zle. Szkoda okazji, szkoda, szkoda.
Poziom: 28
dodano: 26.04.2016, 21:48, #4 Ander
Benzema nie zaczyna drugiej połowy, wchodzi Jese
Poziom: 48
dodano: 26.04.2016, 21:35, #5 ElGreco
Co oni robia? Polowa podan niedokladna.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.