13

QUIZ

Quiz wiedzy o legendarnym napastniku Realu Madryt (część II). ROZWIĄŻ QUIZ

JUVENTUS - REAL MADRYT

05.05.2015, godzina 20:45 miejsce: Juventus Stadium, sędzia spotkania: Martin Atkinson, widzów: 41011

Juventus 2:1

do przerwy
1:1
Real Madryt

Bramki:

Álvaro Morata (9.)

Carlos Tévez (58. karny)

Kartki:

Leonardo Bonucci (5.)

Carlos Tévez (46.)

Arturo Vidal (56.)

Giorgio Chiellini (90+3)

Juve lepsze w Turynie

Relacje Ander @05.05.2015 | Przeczytano 2121 razy

Juve lepsze w Turynie
Źródło: edition.cnn.com

Królewscy przegrali 1:2 z Juventusem w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Dla Los Blancos trafił Cristiano Ronaldo, jednak dla Starej Damy strzelali Alvaro Morata i Carlos Tevez.

Wbrew wcześniejszym spekulacjom prasy, na lewej obronie w Turynie wybiegł Marcelo. Ancelotti za to nie postawił na Chicharito, mimo, że na konferencji prasowej zapewniał, że to on zastąpi Benzemę. W drużynie Juve zaskoczył zaś Allegri, dając zagrać Sturaro, który trafił do włoskiej ekipy zimą.

Gospodarze od początku meczu zaatakowali Królewskich i już w pierwszej minucie mieli dobrą okazję na bramkę. Morata nacisnął zwlekającego z wybiciem piłki Casillasa, a ten zaliczył niecelny wykop, który zapoczątkował kontrę. Na całe szczęście Vidala dobrze zablokował Pepe, zażegnując niebezpieczeństwo.

Kolejne minuty także mijały pod dyktando Juventusu, co wreszcie skończyło się bramką w 9. minucie. Marchisio dostrzegł niepilnowanego Teveza, a Argentyńczyk kąśliwie uderzył ze skraju pola karnego. Casillas dobrze sparował piłkę do boku, jednak tam Pepe nie przypilnował Moraty, któremu nie pozostało nic innego niż wpakowanie piłki do bramki.

Po bramce gospodarze nieco się wycofali, z czego skrzętnie skorzystali Los Blancos. Sygnał do ataku dał Kroos, uderzając bardzo groźnie z dystansu. Buffon, choć z wielkim wysiłkiem, zdołał obronić to uderzenie. Chwilę po Niemcu swojego szczęścia próbował Isco, lecz i tym razem włoski golkiper stanął na wysokości zadania.

Wyrównanie dla Realu przyszło w 27. minucie, a autorem bramki był niezawodny Cristiano Ronaldo. Wcześniej jednak na pochwały zasługuje wymiana piłki na prawej stronie między Jamesem a Carvajalem oraz zagranie lobem tego pierwszego w kierunku Ronaldo. Piłka minęła zarówno obrońców jak i Buffona, lecz znalazła się w idealnym miejscu dla Portugalczyka, pakującego futbolówkę głową do bramki.

Pod koniec pierwszej połowy bardzo blisko gola był James. Dobrze na lewej stronie rozegrali piłkę Marcelo z Isco, Hiszpan wpadł w pole karne i dośrodkował do znajdujących się po prawej stornie kolegów. James rzucił się na piłkę szczupakiem, lecz futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Dobitka Marcelo wylądowała już nad bramką.

W drugiej połowie znowu to gospodarze byli od początku przeważającą stroną. Casillas musiał sobie poradzić ze strzałami Teveza, a obrońcy Realu dalej mieli problemy z poradzeniem sobie z Moratą.

W 56. minucie Juventus ponownie wyszedł na prowadzenie, a wszystko zaczęło się od zablokowanego strzału Marcelo. Włosi szybko przejęli piłkę i skontrowali Real, a będący w polu karnym Tevez został sfaulowany przez Carvajala. Wykonawcą jedenastki był sam poszkodowany i strzałem w środek bramki pokonał Casillasa.

Los Blancos nie potrafili najlepiej zareagować na tę bramkę. Zespół rozruszał nieco Chicharito, który pojawił się na murawie kilka minut po straconej bramce, jednak i to było za mało. Niewidoczny był Bale, a Ramos notował masę niecelnych zagrań.

Na strzał Realu w drugiej połowie trzeba było czekać aż do 75. minuty - wtedy to z dystansu próbował trafić Kroos, lecz piłka po jego strzale minęła bramkę Buffona o kilka dobrych metrów.

Pod koniec spotkania blisko trzeciego gola byli gospodarze, a uderzającym był wprowadzony wcześniej Llorente. Hiszpan uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, lecz Casillas poradził sobie z tą próbą.

Królewscy mają co odrabiać w rewanżowym starciu na Santiago Bernabeu i wydaje się, że graczom brakowało nieco świeżości w deugiej połowie. Trzeba jednak pamiętać, że Ancelotti nie ma już czasu na odpoczynek, bo rewanż za tydzień, a w weekend zespół czeka jeszcze arcyważne spotkanie z Valencią w ramach 36. kolejki Primera Division. Dzisiaj jednak Juventus pokazał, że nie zamierza kończyć swojej przygody z Ligą Mistrzów na półfinale.

 


Źródło: własne

Tagi: Champions League, Cristiano Ronaldo, James Rodriguez, Juventus Turyn, Liga Mistrzów, Relacje

Komentarze (31 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 48
dodano: 06.05.2015, 11:02, #1 ElGreco
Mamy tydzien, tydzien, w ktorym trzeba pokonac Valencje i wykombinowac cos na Makarony, ktorzy sa spokojnie do ogrania i to nie 1:0 a duzo wyzej. Jezeli strzelimy gola w pierwszej polowie to mecz jest nasz, bo wtedy wloski slimak bedzie musial wyjsc ze skorupy. Wystarczy go dobic. I dobijemy. HM
Poziom: 38
dodano: 06.05.2015, 16:07, #2 ElmerFudd

ElGreco napisał:

bo wtedy wloski slimak bedzie musial wyjsc ze skorupy. Wystarczy go dobic.
Świetne porównanie ;D
Poziom: 67
dodano: 06.05.2015, 13:11, #3 Wronek
Wygrać mecz murując się przez cały mecz, takie rzeczy chyba tylko z Realem, obrona tradycyjnie - katastrofa, Bale przez 86 minut nie zrobił nawet jednej pozytywnej rzeczy, wrzutki Marcelo, Ramosa, czy Carvajala pozostawię lepiej bez komentarza, James nie trafia z metra do pustej bramki. Może jakimś cudem w rewanżu tą jedną potrzebną strzelimy, choć z taką obroną to raczej będzie potrzeba strzelić więcej niż jedną, bo nie sądzę, aby znowu nie partaczyli meczu w defensywie
Poziom: 58
dodano: 06.05.2015, 10:46, #4 cronaldo
Mecz oddany bez walki gra Realu wyglądala tak jakby prowadzili 3-0 cała drużyna zawiodła ale nie można przekreślac awansu do finału tylko muszą zagrać z zaangażowaniem
Poziom: 25
dodano: 06.05.2015, 10:37, #5 burgermadridistas
Cisniecie na Marcelo nie powiem zagrał słabo ale według mnie cała druzyna nic nie zaprezentowała i teraz przyszedl czas aby to powiedzieć w tym roku zobaczyłem tylko raz prawdziwy real w meczu 9-1 od meczu z milanem w styczniu gramy w kratke i to bardzo mnie martwi mozna miec przestoj ale bez przesady ..
Poziom: 51
dodano: 06.05.2015, 09:58, #6 simon24@vp.pl
Mówiłem, że łatwo nie będzie ,ale nie spodziewałem się, że przegramy. Beznadziejny mecz Ramosa i MArcelo. Gareth miał coś pewnie koło 20 kontaktów z piłka. Wszedł Groszek coś sięruszyło. Według mnie Real przegrał(był w gorszej sytuacji) ten mecz już w szatni. Nie potrzebne wystawianie MArclo, który nic nie gra. Ramos na środku w ostatnim meczu tez grał słabo na środku, ale co tam niech gra dalej, przecież go lubię. Jeszcze zmiana, gdzie schodzi jeden z lepszych na boisku a Walijczyk zostaje. Ten mecz to jest porażka Ancelottiego. Bo to on najwięcej zawalił. Wszystko za wolno brak takiego rozciągnięcia gry, elementu zaskoczenia. Pierwsze 10-15 minut Juve wchodziło pod pole karne jak w masło. spokojne rozgrywanie piłki 30 metrów przed naszą bramka. Tak być nie może. Najbardziej żenujące było w tym wszystkim zachowanie Ronaldo w "pressingu". To jest tak jak stawianie na NAvasa niby gra ale w słabych meczach. Tutaj jest to samo niby podbiega pod rywala i jest bliski przechwytu, ale robi to na odwal i pożytku ŻADNEGO Bardzo ważny gol na wyjeździe to może być przepustką do finału.
Poziom: 32
dodano: 06.05.2015, 08:20, #7 Buggy95
Przykro mi to mówić, ale Ancelotti jest idiotą. Bo jak w takim ważnym meczu można było postawić na takie beztalencie jak Marcelo mając w drużynie kogoś takiego jak Coentrao? Druga sprawa to wystawienie Bale'a zamiast Chicharito... Nie dość, że Walijczyk gra gówno od początku sezonu, to jeszcze dopiero co wrócił po kontuzji... Zastanawiam się jak można było przegrać z tak słabym Juventusem? Bo nie oszukujmy się, oni nie grali nic tylko, że my graliśmy jeszcze gorzej. Zupełnie nie widać u nas pomysłu na grę. Tylko bezsensowne wrzutki na pałę.
Poziom: 32
dodano: 05.05.2015, 23:01, #8 Cyngiel
Fatalny mecz Ramosa, nic nie wnosił w defensywie i do tego skutecznie zatrzymywał NASZE ataki. Marcelo i Carvajal też dość słabo, chociaż przynajmniej było widać, że im zależy. Kroos trochę bez energii, ale swoje zrobił. Szkoda, że zamiast Bale na ławkę poszedł Isco, Gareth przez cały mecz niewidoczny. Za to na wielki plus nasz wychowanek Morata ;)
dodano: 05.05.2015, 23:53, #9 lukasz [188.246.159.***]
Morata to nie wasz wychowanek, tylko tego lepszego klubu z Madrytu Atlético
Poziom: 49
dodano: 06.05.2015, 06:10, #10 KaRRi01
Nie wiedziałam, że kibice materacy tu wchodzą o_O.
Poziom: 48
dodano: 06.05.2015, 02:09, #11 ElGreco
Czyli znowu horror i jeden gol? Kuzwa, ja na gorke z brzozkami trafie w koncu.
[Komentarz ukryty] Pokaż
Poziom: 33
dodano: 05.05.2015, 22:47, #13 siempre_madridista
Bale jeszcze większy, bo zniknął po pierwszym gwizdku.
Poziom: 38
dodano: 05.05.2015, 22:52, #14 ElmerFudd
Hehe dokładnie. Nie wiem jak Bale to zrobił że tyle czasu go nie było widać. Dawno nie widziałem takiego zjawiska. Nawet piłką go nie nabili. Tak też trzeba umieć.
dodano: 06.05.2015, 01:13, #15 Viscałepki [83.25.249.***]
Ale to Ronaldo jest najlepszy na świecie( jak dla mnie to kpina) i takiemu graczowi nie przystoi znikać, ale lepiej to niż jakby miał skakać do basenu.
Poziom: 49
dodano: 05.05.2015, 23:13, #16 KaRRi01
Nie powinni grać od pierwszej minuty przede wszystkim tacy piłkarze jak: - Marcelo - Bale Dziękuję.
Poziom: 29
dodano: 05.05.2015, 23:11, #17 rafal77
Ciekawy mecz, można było lepszy wynik osiągnąć ale moim zdaniem nie ma tragedii. Ciężki teren, przeciwnik dobrze grał w obronie ale strzeliliśmy gola na wyjeździe i to się może okazać bardzo ważne w rewanżu. W środę gramy u siebie i kibice mogą ponieść zespół, finał mamy spokojnie w zasięgu, trzeba zagrać dobry mecz wygrać z Juve i potem już tylko czekać na finał.
Poziom: 26
dodano: 05.05.2015, 23:05, #18 RealForever
Brawo dla Juventusu za wygraną, ale to i tak bardzo skromna wygrana. Jesteśmy w stanie odrobić ten wynik na Bernabeu. Szkoda porażki, bo byliśmy dzisiaj zdecydowanie lepsi. Cały czas atakowaliśmy, a Juventus poza kilkoma kontrami, z których i tak nic nie wynikało, no może poza karnym i błędzie Carvajala, który nie musiał faulować. Juventus to silna drużyna i dla prawdziwych fanów piłki taki wynik wcale nie jest zaskoczeniem, bo Juventus gra u siebie bardzo dobrze, aczkolwiek wierzę, że na Bernabeu jak w wielu innych przypadkach zagramy dużo lepiej i awansujemy. Hala Madrid !
Poziom: 39
dodano: 05.05.2015, 23:05, #19 bruce_leee
Czego się dziwicie...? Dwóch nominalnych skrzydłowych gra jako środkowi napastnicy a stoper jako pomocnik.Nie długo Iker zagra na skrzydle.Żal ,że najlepsza drużyna świata nie ma dobrych zmienników Polityka młodych talentów wychodzi bokiem. Ten kto grał w piłkę wie,że spokojnie zagra na innej pozycji ale nie uzyska tam maximum możliwości tylko część,a w takich meczach to drobiazgi robią różnicę.
Poziom: 19
dodano: 05.05.2015, 23:05, #20 redondo
masakra , przegrać z takim juventusem , o którym marzył każdy półfinalista , co ten grubas Ancelotti wymyślił, znowu Marcello , każdy jego mecz ostatnio to porazka , Ramos w środku- kompletny niewypał , w ogóle lipa to to , że ostatnio gdy Real przegrywa w ok 70 min to można być pewnym porażki , zero zaskoczenia , ciągle te same schematy , do Marcello i laga do srodka , wszystko przewidywalne do bólu , brak słów , wiem , że zaledwie 1:0 u siebie starczy ale wstyd jak nic , ten trener to chyba powinien dać sobie spokój , w ogóle jego zmiany....szkoda słów
Poziom: 30
dodano: 05.05.2015, 22:52, #21 SkipperRM
Varane cienizna od długiego czasu.
Poziom: 38
dodano: 05.05.2015, 22:50, #22 ElmerFudd
No kiepski mecz. Juve mogło go rozstrzygnąć pod koniec. Mieliśmy szczęście. Ważne że wpadła ta jedna bramka. W rewanżu nie widzę Marcelo. Ostatnio to cień. Bale - bez komentarza, Ramos cienko, no co tutaj dużo pisać. Jeżeli Juventus stać na 2 bramki i kilka okazji to Nas tym bardziej na Santiago. Damy radę. Trzeba być dobrej myśli. Nadzieja umiera ostatnia. Jak ktoś wierzył w finale w 90 min że się uda, to teraz tym bardziej powinien czekać na rewanż i być dobrej myśli.
Poziom: 33
dodano: 05.05.2015, 22:49, #23 siempre_madridista
Powiem tak, jak widziałem grę Marcelo (nie pamiętam celnego dośrodkowania) Carvajala oraz gratisowo Ramosa i Bale'a to momentami miałem ochotę przełączyć na debatę Bronka Komorowskiego. Żal, tragedia i dno dna. Przy tym widoczny brak maksymalnej koncentracji i zaangażowania. Varane także dzisiaj słabo...jedynie poziom w defie utrzymywał Pepe.
Poziom: 48
dodano: 05.05.2015, 22:44, #24 ElGreco
Zle. Marcelo 93 minuty za dlugo, winny obu bramek. Gareth, niestety, bez formy, Groch zjadl go w 5 minut. Za tydzien bedzie masakra.
dodano: 05.05.2015, 22:42, #25 ta [46.205.61.***]
Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahhahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahaahaahahahahhahahaah ... I tak real przejdzie dalej -.-
Poziom: 39
dodano: 05.05.2015, 22:41, #26 bruce_leee
Trudno.Trzeba zagrać z jajami na Santiago.Dziś Juve chciało wygrać i walczyło a my ... cóż.Marcelo grał za długo o 80 min, a Jese powinien grać w Dolkanie Ząbki)bez urazy).
dodano: 05.05.2015, 22:40, #27 Fury [89.230.148.***]
a tak mnie zminusowali jak pisałem że Bale to tylko szybkość ... gdyby nie CR7 i James to byłoby po marzeniach o finale
Poziom: 48
dodano: 05.05.2015, 22:06, #28 ElGreco
Brak slow. Brak.
Poziom: 38
dodano: 05.05.2015, 21:43, #29 ElmerFudd
No trzeba się spiąć i bez głupich błędów w drugiej połowie. Do boju !
Poziom: 26
dodano: 05.05.2015, 21:38, #30 rydzykant
Zrobiliśmy 3 groźne sytuacje, a juve tylko jedna. Tych łatwych strzałów nie liczę. Jest nieźle i mysle, ze wygramy.
Poziom: 48
dodano: 05.05.2015, 21:36, #31 ElGreco
Dzieki Krysia. Mam nadzieje, ze Marcelo juz na druga nie wyjdzie.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.