13

QUIZ

Quiz wiedzy o legendarnym napastniku Realu Madryt (część II). ROZWIĄŻ QUIZ

Pięć fatalnych błędów Realu w meczu z Legią

Publicystyka Darszt93 @03.11.2016 | Przeczytano 2932 razy

Pięć fatalnych błędów Realu w meczu z Legią
Źródło: http://www.straitstimes.com/

Real zaliczył kilka wpadek w starciu z polskim zespołem w 4. kolejce Champions League. Począwszy od decyzji personalnych Zizou, przez grę nowym systemem i na wystawieniu Fabio Coentrão kończąc...

1. Pierwsza jedenastka Zidane'a

Godzinę przed pierwszym gwizdkiem, Real Madryt ogłosił wyjściowy skład na mecz z Legią. Wzbudziła ona spore wątpliwości już na samym początku. Zizou postanowił wystawić BBC i Alvaro Moratę, zostawiając w środku pola dwuosobową linię pomocy złożoną z Mateo Kovacića i Toniego Kroosa. Była to nieco frywolna decyzja, która ostatecznie kosztowała Królewskich utratę punktów. Morata rozpoczął starcie w podstawowym składzie, ponieważ ostatnio spisywał się naprawdę nieźle i regularnie trafiał do siatki. Trener chciał go za to nagrodzić, jednak bez poświęcania członków BBC, którzy są dla niego nietykalni. 

Mapa cieplna pokazująca pozycję Alvaro Moraty (po lewej) oraz Karima Benzemy (po prawej), gdy obaj przebywali na boisku | Źródło: OPTA


W ataku, Real Madryt posiadał zbyt wielu zawodników, co spowodowało, że gubili oni swoje pozycje i wielokrotnie się dublowali. Morata i Benzema wykazywali niewielką ruchliwość i pokrywali te same miejsca na boisku. Karim jest piłkarzem, który doskonale łączy grę i jest centralnym ogniwem napadu. Canterano z kolei nie potrafił stworzyć realnego zagrożenia i znaleźć się blisko bramki Legii. Zmieniło się to dopiero po zejściu z boiska Francuza.

Mapa cieplna pokazująca ruchy Alvaro Moraty, gdy Benzema znajdował się na boisku (po lewej) oraz po zejściu Francuza (po prawej) | Źródło: OPTA

 

2. Brak intensywności w defensywie

Zidane powiedział:

Postaramy się poprawiać naszą grę, na przykład zachować czyste konto. Spróbujemy zrobić to jutro, zagrać dobrze i nie stracić bramek. Zawsze rozmawiamy o bramkarzach i obrońcach, a zachowanie czystego konta to kwestia pracy całego zespołu.

 

Ta wypowiedź nie padła przed starciem z Legią. Słowa te Francuz wypowiedział około półtora miesiąca temu, przed meczem z Villarealem. Od tego czasu, Real nie zdołał zachować czystego konta w żadnym spotkaniu, w żadnych rozgrywkach.

INTENSYWNOŚĆ to słowo, którego Zidane używa bardzo często podczas swoich konferencji ale przez ostatnie dwa miesiące nie udało mu się rozwiązać problemów w defensywie, z którymi boryka się Real. "Nie martwi mnie to ale zamierzamy pracować by poprawić te aspekty", powiedział szkoleniowiec po meczu z Alaves, zaledwie sześć dni po starciu z Athleticiem wygranym na Bernabeu 2-1. 

 

3. Coentrão  i zmiana w stylu "kamikadze"

Zidane próbował wszystkiego, by załatać dziury w defensywie, z którymi boryka się zespół. W środę zdecydował się wystawić na lewej stronie Portugalczyka, który dopiero co wrócił po długiej kontuzji i rozegrał zaledwie 32 minuty w starciu z Leonesą. Trener na ławce pozostawił Danilo, który w obecnej kampanii już trzykrotnie z powodzeniem grywał na lewej stronie defensywy. Coentrão brakowało odpowiedniej dyspozycji i w drugiej części Zizou postanowił wprowadzić za niego Marco Asensio, co było niebezpiecznym igraniem z losem. Real Madrid przy wyniku 2-2 przeszedł na grę trójką obrońców i w konsekwencji stracił gola numer trzy.

 

4. Rozbity zespół


Przeciętnie zajmowane pozycje przez piłkarzy Realu Madryt w meczu na Stadionie Wojska Polskiego | Źródło: OPTA

Zmiany, na które zdecydował się Zizou, sprawiły, że drużyna straciła swój kształt. Początkowe ustawienie 4-2-4 spowodowało brak równowagi w wielu fragmentach meczu, a roszady na ostatni kwadrans spotkania tylko pogorszyły i tak kiepską już sytuację Królewskich. Gra trójką z tyłu sprawiła, że Real stał się podatny na ataki i to wykorzystała Legia, strzelając trzeciego gola, który o mało co nie dał gospodarzom sensacyjnego zwycięstwa. Zidane miał na ławce Danilo Álvaro Tejero ale zdecydował się dorzucić na boisko kolejnego ofensywnego piłkarza, a Los Blancos kończyli mecz z piątką zdezorientowanych atakujących na placu gry.

 

5. Keylor nie pomógł

Kostarykanin był daleko od najlepszej dyspozycji w meczu na Stadionie Wojska Polskiego i jego niepewność przełożyła się również na poczynania czwórki defensorów. Navas wpuścił trzy gole po strzałach z dystansu, z czego przy dwóch był absolutnie bez szans. Mógł jednak zachować się zdecydowanie lepiej przy strzale Miroslava Radovicia. Po wyleczeniu kontuzji i powrocie na boisko w starciu z Dortmundem, bramkarz nie gra już tak spektakularnie, jak robił to w poprzednim roku. Dwukrotnie skapitulował w meczu z Borussią, a pierwsza stracona bramka padła po piąstkowaniu piłki, którą Keylor spokojnie mógł złapać. Jak dotąd, Navas wpuścił 13 bramek w 8 meczach - zarówno klubowych, jak i reprezentacyjnych. Jest to jego najgorsza passa od czasu występów w Albacete w 2011 roku. Real cierpi i tęskni za golkiperem, który tak wiele razy ratował skórę Królewskim w ubiegłym sezonie.

 


Źródło: as.com, OPTA

Tagi: Asensio, BBC, benzema, coentrao, Legia Warszawa, Liga Mistrzów, Morata, navas, Real Madryt, Zidane

Komentarze (3 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 39
dodano: 03.11.2016, 20:49, #1 bruce_leee
Fabio=Dramat
Poziom: 35
dodano: 03.11.2016, 21:54, #2 Darszt93
Pierwszy mecz po kontuzji. Nie można powiedzieć, że błąd Zidane'a w sumie, bo wystawił go, by dać mu minuty z najsłabszym rywalem z jakim się mierzymy w sezonie prawdopodobnie (poza Leonesą może). Ale faktycznie, widać, że nie jest w pełni gotowy. Ale ja jestem zdania, że on wróci na dobre tory i będzie jeszcze przydatny w kluczowych momentach, tak jak za Mourinho i Carlo.
Poziom: 27
dodano: 03.11.2016, 18:59, #3 Criss1990
Ogólnie to co pisałem wcześniej pokrywa się z analizą As-a. Prócz punktu nr 5. Co nie oznacza, że się z nim nie zgadzam. Kaylor to świetny bramkarz, ale jest bez formy i powinien bronić Kiko. Statystyki i bramka Rado to potwierdzają. Choć oczywiście inni zawodnicy mało robili by pomóc mu w pracy. We wczorajszym meczu irytujące było to ile Ofoe i Rado mieli miejsca do oddania strzału. BBC nie funkcjonuje, najłagodniej mówiąc. Ronaldo gra słabo od 2-3 sezonów. Tyle, że wtedy strzelał i broniły go statystyki. Dziś bądźmy szczerzy nic go już nie broni. Oczywiście nie jestem entuzjastą radykalnego rozwiązania, czyli sprzedaży. Nawet jeżeli skończy sezon z dorobkiem 10-15 goli. Natomiast uważam, że należy mu dać czas na ochłonięcie. W skrócie nie brać go pod uwagę przy wyborze kadry meczowej. Oczywiście wiem, że to mało realne (choć wykonalne) w przypadku kogoś kto cierpi na przerost ambicji, a dodatkowo zirytowany może robić "dym" w szatni. Co do Bale'a ciągle mam wrażenie, że gra na prawym skrzydle mu zwyczajnie nie służy. Ciągle próbuje przerzucać piłkę na lewą nogę czym sam siebie blokuje. Dlatego uważam, że powinien wrócić na lewą stronę. Jeżeli zaś chodzi o Karima to uważam, że forma w której się obecnie nie pozwala na to by grał więcej niż 45 minut. Jeżeli zaczyna mecz od początku to w drugiej połowie "znika" z boiska. Przy obecnej formie najsensowniejszym rozwiązaniem byłoby wystawienie tria: Bale - Morata - Asencjo/Lucas. No, ale znając życie BBC będzie grało dopóki, któryś nie odniesie kontuzji. Szkoda, bo takie rozwiązanie jest na szkodę klubu.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.