13

QUIZ

Zapraszamy do pierwszej części quizu o skrzydłowym reprezentacji Portugalii i Realu Madryt,... ROZWIĄŻ QUIZ

Real Madryt.net: Podsumowanie sezonu

Publicystyka Lukas Ciunaitis @09.06.2015 | Przeczytano 8826 razy

Real Madryt.net: Podsumowanie sezonu

Czy był to jeden z najgorszych sezonów w historii Realu Madryt? Drużyna z hukiem przegrała każde rozgrywki. A jaki był to sezon dla zawodników?

BRAMKARZE. Właściwie jedna z przyczyn słabszego sezonu, bo... bez blasku. Niemal cały sezon grał Iker Casillas, Keylor Navas wystąpił tylko w 6 ligowych meczach i epizodycznie w innych turniejach, a Pacheco w ogóle zagrał tylko w rewanżu z Cornellą w Pucharze Króla. Być może brak rotacji, takiej jak w Barcelonie czy też u Królewskich w poprzednim sezonie, był błędem? Casillas bronił coraz lepiej, z czasem zapomniał o katastrofalnych błędach, ale już nie przypomina starego - dobrego San Ikera, który w pojedynkę wygrywał mecz. Tego właśnie brakowało. Tyle że kto mógł go wyręczyć? Navas nie przypominał bramkarza z mundialu, bronił niezbyt pewnie, tak na średnim poziomie. W porównaniu z paradami Oblaka czy Claudio Bravo słabo to wyglądało...

OBROŃCY. Ogólna ocena też nie jest najlepsza. Real miał na początku sezonu opinię drużyny z bodaj najmocniejszą obroną, ale w drugiej połowie sezonu cała ta teoria legła w gruzach. Co do prawej strony obrony, to wszystko było jasne. Gdy grał Carvajal, najczęściej było super, chociaż zdarzały mu się słabe mecze. Ale już Arbeloa... drewniany niczym Khedira był najsłabszym ogniwem zespołu, no może poza Balem, katastrofa, którą na szczęście dla kibiców Królewskich w następnym sezonie zmieni Danilo. Z lewej strony, mając dwóch piłkarzy światowej klasy, jest spokojniej, o ile Marcelo lub Coentrao nie wpadną w dołek formy akurat podczas niezwykle ważnego meczu. Szkoda, ale tak już bywało. Co do środka obrony, to tutaj jest o wiele trudniej. Niby wielkich błędów żaden z piłkarzy nie popełnił, ale... Pepe akurat niemałą część drugiej połowy sezonu leczył kontuzję, a przecież do tego czasu była ogromna seria 23. zwycięstw z rzędu. Varane grał średniawo, niczym nie przypominał ani Rafy, który niszczył Messiego w ostatnim sezonie pracy Mourinho, ani Varane'a z mundialu, gdzie bił na głowę każdego obrońcę, może poza tymi z Niemiec. Ramos zaś w opinii fanów Królewskich zagrał w tym sezonie słabiej niż dwaj wyżej wymienieni. Nie chodzi tutaj jednak jedynie o brak jego fenomenalnych główek jak z Bayernem i Atletico w poprzednim sezonie. Tutaj większe problemy przysparzała jego gorąca głowa. Ileż to razy niepotrzebnie faulował, powodując karnego lub proste osłabienie zespołu? Nawet Pepe ma już mniej kartek niż Sergio Ramos musi się poprawić, bo mu kupią zastępcę. Kupią, bo na młodzież nie ma co liczyć. Nacho otrzymał kredyt zaufania od Ancelottiego, ale ile grał, tyle nie pokazywał pełni umiejętności. Nie ma takiego spokoju jak pozostali obrońcy, ani też doświadczenia. Co najgorsze, nie jest nawet młodzieżą, bo ma... 25 lat. A jest przecież wychowankiem przechwalonej, zdaniem autora, fana Realu, Castilli.

POMOCNICY. To tutaj należy szukać przyczyn, dlaczego drużyna, która wygrała 23 mecze z rzędu, w drugiej połowie sezonu tak siadła. Real ciągle grał tym samym trio: Kroos - Modrić - James. Luka pod koniec zwycięskiej serii odpadł, zresztą jak i James, a już wtedy zaczęły się problemy, takie jak z Almerią czy na klubowym mundialu. Nawet gdy James wyleczył się, forma Kolumbijczyka nie od razu była wyśmienita, a już na nic ona się nie zdała bez Chorwata. Prawidłowo mówiono, że to Modrić jest kluczowym graczem Realu. Gdy tylko odżyła nadzieja na triumf w lidze i LM, odpadł po raz drugi. Efekt? Sensacyjna porażka z Juventusem i nieodrobiona strata do Dumy Katalonii. Inni mogą się bronić, że ciągle grał Toni Kroos, ale w tym właśnie sęk. Grał CIĄGLE. Bez przerw, po trudnym sezonie w Bayernie, harowaniu na mundialu i piekielnie krótkim urlopie, a Ancelotti nawet nie myślał o sadzeniu go na ławce dla odpoczynku. Sam Niemiec alarmował o tym przed zimą, ale w końcu poddał się i forma siadła. Szczególnie było to widać w końcu rozgrywek.

Kto mógł te trio zamienić? Isco? Chłopak się starał, brał na siebie odpowiedzialność i udowodnił, że jest wielki, ale... jeden nic nie zrobi. A dalej przecież w pomocy jest krucho. Khedira ciągle był kontuzjowany, a nawet jak nie, grał gorzej niż Arbeloa czy Bale. Lucas Silva na razie to transferowy niewypał, grał słabo, bez polotu, na poziomie dołu Primery, a nie Realu. Illara zaś po trochę zaczyna progresować, ale w słabym tempie, tymbardziej że jest dobry w destrukcji, za to piekielnie słaby w kreowaniu ataków. No a wtedy jest nadzieja na dobre jutro. Nie w Pogbie czy Reusie, a dwóch talentach. Casemiro, który po poprzednim średnim sezonie trafił na wypożyczenie do Porto, jest w symbolicznej jedenastce roku Ligi Mistrzów według WhoScored.com, a to już jest nieźle. Brazylijczyk dominował w Porto, więc być może będzie o wiele lepszym piłkarzem, niż odchodzący do Juventusu Khedira. Kolejny talent to oczywiście Odegaard. Wystarczy pomyśleć. W wieku 16 lat ma siedem meczy w dorosłej reprezentacji niesłabej drużyny, poprzedzone przez grę w każdej kategorii wiekowej. Ma za sobą sezon w najwyższej kategorii ligowej, debiut w europucharach i testy w piekielnie mocnych klubach, a miesiąc po doniesieniach o rzekomych ,,problemach z aklimatyzacją w Madrycie" zagrał koncertowo w Castilli, co umocnił niezłym debiutem w Primerze w ostatniej kolejce, a po tym popisowo grając ze Szwecją w meczu towarzyskim. Wielka przyszłość przed nim!

NAPASTNICY. I tu nie obyło się bez problemów. BALE! Co z nim?! Mimo niezłych statystyk, zagrał bardzo słabo. Egoistyczna gra, mizerne podania i strzały, ciągłe przeszkadzanie drużynie to napewno nie jest poziom piłkarza za 100 milionów euro. Jese, który ma go zamienić, gra słabiej, niż przed kontuzją, być może nigdy nie będzie już sobą, zupełnie jak Andrzej Iwan. Benzema i Chicharito to samo - jak nie kontuzja, to grają słabo. Statystyki temu zaprzeczają, ale naprawdę - porównajcie ich ze snajperami Manchesteru City, Chelsea, Bayernu, PSG, Juventusu czy wielkim MSN Barcelony? Nie ta półka, nie dla Realu. Jedyny, do którego takich pretensji nie ma, to oczywiście Cristiano Ronaldo. Miał swój dołek formy, wiele było komentarzy i krytyki, ale jeśli w słabym sezonie strzela się 48 goli w lidze i 10 w Lidze Mistrzów, to się jest najlepszym na świecie, nawet jeśli nic nie wygrał w tym sezonie. Ten chłopak w pojedynkę wyciągnął wiele meczy, a gdyby bramkarze czy Bale mogli wyciągnąć jeszcze kilka... Real napewno triumfowałby w lidze, a i w pozostałych rozgrywkach byłoby lepiej.

Co z tym wszystkim zrobi Benitez? Pożyjemy, zobaczymy.

Obserwuj autora na Twitterze: @Lciunaitis98


Źródło: realmadryt.net

Tagi: Real Madrid, Real Madrid C.F., Real Madryt

Komentarze (18 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 33
dodano: 09.06.2015, 20:04, #1 El Madridista
Słaby tekst, żałuję, że podjąłem się przeczytania.
Poziom: 23
dodano: 09.06.2015, 20:08, #2 cristiano007
no niestety, i na siłe wciskanie kibicom, że cristiano jest najlepszy... niestety ale nie jest
Poziom: 23
dodano: 09.06.2015, 20:09, #3 cristiano007
inna sprawa, że jego najlepszy sezon (zeszły sezon) był porównywalnie dobry co najsłabszy sezon messiego :/ porównywanie tych piłkarzy to straszny overkill ! przepraszam zapatrzonych ślepo kibiców za to, że jestem obiektywny
Poziom: 33
dodano: 09.06.2015, 20:22, #4 El Madridista
"Benzema i Chicharito to samo - jak nie kontuzja, to grają słabo. Statystyki temu zaprzeczają, ale naprawdę." To mnie najbardziej rozśmieszyło. Karim zawsze prezentuje lepszą grę niż mówią o tym statystyki, a skoro one zaprzeczają jego niby slabej grze to...? Nie mam pytań. Oczywiście Cris ma najlepsze statystyki więc od razu najlepszy, co z tego, że miał więcej MECZÓW (nie meczy - do autora tekstu) ch*jowych niż dobrych. Najlepszym potwierdzeniem jest spotkanie z Sevillą, gdzie nie dało się na niego patrzeć, a 3 bramy załadował. Ile jest zawsze takich meczów - wiele. Poza takimi pierdołami jak totalny nieobiektywizm i pieprzenie głupot tekst jest po prostu do d*py i nie ma w nim nic godnego uwagi.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 09.06.2015, 20:24

Poziom: 24
dodano: 09.06.2015, 20:50, #5 zmaz
Co do cristiano007.Po pierwsze po co nick cristiano?Gdzie tu sens i logika? Jest wielu znawcow ,trenerow , wielkich pilkarzy i ekspertow którzy uwazaja , ze to Portugalczyk jest lepszy(zazwyczaj jest tak , ze kto kibicuje Realowi twierdzi , ze lepszy jest Cris , a kto Barcelonie , ze lepszy jest Messi , gdyby Messi był we wszystkich piłkarskich aspektach lepszych nie byłoby zadnej polemiki kto jest lepszy , ale nie jest ,dlatego jest polemika) , według Ciebie Messi jest lepszy , spoko , ale to jest subiektywna opinia.Swoja droga(do El Madridsty) , nie kazde podanie jest podaniem celnym , nie każdy strzal to gol , nie trzeba blyszczec przez caly mecz , żeby dostać dobra note za spotkanie , pilka nozna to bramki to one sa najważniejsze ,a żaden piłkarz nie gra dobrze przez cale 90 minut , nikt nie ma 100% skuteczności podan czy celnych strzalow , liczy się to , ze w odpowiednim momencie znajdziesz się tam gdzie pilka i strzelisz gola.Crisu playmakerem nie jest , ale jego podania również sa dobre , może nie tak dobre jak messiego bo argentynczyk jest najlepszym playmakerem na swiecie , ale to dlatego , ze po prostu ma magie tak jak mieli ja gruby ronaldo , ronaldinho i zidane , powtorze się bo już gdzies to pisałem , ale nie należy o tym zapominać , Cris nie ma magii a i tak jest na bardzo podonym poziomie co Messi. https://www.youtu(...)_pj08Ih4 Messi przecież karnych jak i bramek na pustaka czyli typowych patelni nie strzela , hipokryzja , hipokryzja.
Poziom: 33
dodano: 09.06.2015, 21:24, #6 El Madridista
Ronaldo nie ma magii przez co nie jest na podobnym poziomie co Messi - chyba, że ten ma zniżkę formy i nie czaruje, wtedy są na podobnym poziomie. W tej sytuacji większość kibiców Realu nie jest obiektywna - gdybys zapytał kibiców innych drużyn 80% opowiedziałoby się za Messim, i na tym można opierać tezę, iż Argentyńczyk jest lepszy.
Poziom: 32
dodano: 09.06.2015, 21:50, #7 Buggy95
Messi nie ma żadnej magii.Moim zdaniem jedynymi prawdziwymi magikami w futbolu byli Zidane i Ronaldinho. Nie zaprzeczam, że Argentyńczyk jest świetnym dryblerem, ale magikiem nigdy nie będzie. Po prostu nie ma "tego czegoś" co miała ta dwójka.
Poziom: 24
dodano: 09.06.2015, 21:55, #8 zmaz
Na tym niestety nie da sie tezy oprzec z prostego powodu , poniewaz kibice innych druzyn rowniez nie maja za grosz obiektywizmu (nie twierdze , że ja mam) , pisza , ze nie tylko messi jest lepszy , ale i hazard , robben , neymar , wampir suarez itp a to bujdy , takze nie da sie bazowac na ich opiniach.Jesli chcesz bazowac na opiniach to zobacz sobie wyniki glosowania 2 ostatnich edycji zlotej pilki , to sa w miare obiektywne zrodla.Statystyki co roku obaj panowie maja podobne , w tym sezonie cris ma lepsze , ale nie ulega watpliwosci , ze w tym roku zlota pilke dostanie messi bo byl lepszy , ale za rok moze sie to zmienic.
Poziom: 32
dodano: 09.06.2015, 22:03, #9 Vusapion
Ronaldo nie ma magii. Zasadniczo zgodzę się z tą TEZĄ, bo też uważam, że Messi prowadząc piłkę ma magię, ale dla niektórych magią jest niesamowita sztuczka techniczna i tutaj CR7 bije nieporównywalnie na głowę Leo. Dam ci pewne porównanie i odniosę je do tenisa. Porównam Federera do Djokovicia i chyba każdy powie, że Roger ma magię w grze, a Novak jest jak perfekcyjna maszyna i kto jest lepszy to tylko zależy od kibica. Porównać Messiego i Ronaldo można podczas meczów Real-Barcelona i w którym z ostatnich 4 meczy lepiej zaprezentował się Argentyńczyk? Messi lepiej rozgrywa i podaje piłkę do partnerów, a o ile więcej ma asyst w tym sezonie niż Cris? Zaledwie o dwie, co oznacza, że w klasyfikacji Kanadyjskiej jest za Ronaldo. Spójrzmy na to ile biega Leo, a ile Cristiano podczas spotkania i co z tego wynika? Ronaldo średnio przebiega o 2 km więcej, a w czym mierzyć zaangażowanie gracza jak nie w ilości przebiegniętych metrów. Mógłbym tak dalej pisać i porównywać aspekty w których to crack Realu wypada lepiej, ale to nie ma sensu, bo jeden i drugi są na tak bliskim poziomie, że nikt kto uważa się za obiektywnego kibica nie powinien mówić z przekonaniem o tym który jest lepszy. Mam sporo znajomych którzy są kibicami Barcelony i zdecydowana większość mówi o tym, że Ronaldo i Messi są na bardzo podobnym poziomie.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 09.06.2015, 22:05

Poziom: 23
dodano: 10.06.2015, 09:55, #10 cristiano007
Można mówić, że ronaldo ma więcej bramek bla bla bla... ale taka prawda jest, że messi grał bardzo dużo w drugiej lini, to on kreował akcje, podłączał się i strzelał... strzelał bramki w ważnych meczach itd. co do @Buggy95 to ronaldo też robi farfocle, przypomnij sobie 100% sytuacje z gran derbi, gdzie ronaldo nie trafił na pustą. A no do Zidane i Ronaldinho Messi zjada na śniadanie, a potem popija sobie Maradoną ;)
Poziom: 28
dodano: 10.06.2015, 10:41, #11 Arturo
Bingo! Dokładnie. Zidane i R10 to jedyni w swoim rodzaju gracze. Ale widać, że Messi ma talent, a Ronaldo to maszyna. To jest maszyna. Moim skromnym zdaniem Obaj są na równym poziomie, tylko jak wyżej, Messi ma talent, Ronaldo to maszyna. Nie można obu zawodników dokładnie porównać i rozstrzygnąć kto lepszy.
Poziom: 33
dodano: 10.06.2015, 12:26, #12 El Madridista
zmaz, w zasadzie racja, jednak na pewno są w tym temacie bardziej obiektywni niż kibice Realu i Barcy. Chodziło mi raczej o pytanie o tę dwójkę, bez żadnych innych Hazardów i Aguerów. Zresztą, nawet wśród kibiców Realu zdania są trochę podzielone, może z 70% uważa za lepszego Crisa, 20 sądzi, że są na tym samym poziomie, a reszta, że Leo jest lepszy. Zaś jeśli chodzi o kibiców Barcy to myslę, że 90% bez wahania wskaże na Messiego, a 10% powie, że są na tym samym poziomie. Tak to widzę, często czytam komentarze na innych stronach i nie przypominam sobie, aby jakiś kibic Barcy napisał kiedykolwiek, ze lepszy jest Cristiano, myślę więc, że wlaśnie takie w przybliżeniu byłyby wyniki takiej "ankiety". Co do magii Messiego... Cóż, gość po prostu sprawia wrażenie pilkarza, który od niechcenia robi z obrońców pośmiewiska, bez żadnego wysiłku i na pełnym luzie, Ronaldo zaś jedzie schematem, i na jego wymachiwanie nad piłką nie nabiera się już nikt, w sumie już każdy pierwszy lepszy obrońca odbiera mu piłkę... On nigdy magii żadnej nie miał, drybling wyćwiczył i w Anglii wyglądało to dobrze, bo miał dużo miejsca i swobody, no i obrońcy dużo mniej zwinni i wolniejsi, a ponadto mniej znający grę Crisa, bo teraz to już wszyscy wiedzą jak odebrać mu piłkę i nawet tam miałby z tym problem.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 10.06.2015, 12:28

Poziom: 22
dodano: 24.06.2015, 17:48, #13 Kalafior
Był okres, że i Messi i CR7 robili swoich przeciwników jak chcieli. Potem był okres, że Messiego kryło 5, a i Ronaldo nie był taki skuteczny jeśli obrona dobrze grała. Messi pokazał w tym sezonie, że nadal robi z obrońcami co chcę, a jak stanie na przeciwko niego 5 to poda do Neymara czy Suareza. Ronaldo ogórasów bije jak chcę, ale gdy stanie na przeciwko klasowego zespołu w dobrej formie to trafia w słupki albo strzela z karnych. Ronaldo gra bardzo fizycznie, szybkość, siła, technika też, ale to jest nic przy ruchu ciałem Messiego, który po boisku sobie człapie, a gdy włączy 5 bieg to Boatengi są wkręceni w ziemię.
Poziom: 42
dodano: 10.06.2015, 21:09, #14 MadridistaGP
Drużyna nie działała tak sprawnie w drugiej połowie sezonu jak w pierwszej. Po KMS wszystko nagle "klapło". Obrona była bardzo nie pewna, tu nie zgodzę się z autorem bo Carvajal moim zdaniem ma za sobą naprawdę słaby sezon. Pepe był prawdziwym filarem, pewniakiem w obronie, tego zabrakło Ramosowi który najzwyczajniej świecie gwiazdorzy. Potrzeba nam wzmocnień szczególnie ławki żeby mieć tym razem kim postraszyć
Poziom: 41
dodano: 09.06.2015, 22:49, #15 Popaj
Nigdy nie zaczynam od "gdyby" ale teraz zacznę ... Gdyby nie kontuzja Modrića a potem Jamesa , Ramosa i Bale'a to śmiem twierdzić , że to my bylibyśmy posiadaczami tytułu Mistrza w lidze oraz zdobywcami 11 LM ... Mimo , że nie zdobyliśmy powyższych tytułów to uważam , że sezon nie był tragiczny szczególnie ta część do końca 2014 roku. Boli , że wręcz nierealna ilość bramek zdobytych przez Portugalczyka nie przełożyła się na trofea. Szkoda Jamesa , który zagrał świetny sezon a mimo to nie mógł podnieść pucharów , na które niewątpliwie swą grą zasłużył. Jedno jest pewne ... po tym sezonie może być już tylko lepiej i wiem , że tak będzie. Mimo , że jest tu wielu kibiców Barcelony dowartościowujących się krytykowaniem zawodników Realu Madryt to pragnę ich właśnie poinformować , że przyszły sezon będzie należał do Nas. Gratuluję waszej "niehiszpańskiej" drużynie udanego sezonu. Jednocześnie nie mogę się doczekać przyszłego oraz wzmocnień , które ewidentnie są Nam potrzebne. Poprzedni sezon to zweryfikował. tak więc sezon , który przeszedł do historii był dobry ale przyszły będzie rewelacyjny. Wiem to.
Poziom: 48
dodano: 09.06.2015, 20:04, #16 ElGreco
Obawiam sie, ze kolezka Benitez rozpieprzy to do reszty. Bedzie dramat, przeczuwam to moimi starymi kosciami.
Poziom: 49
dodano: 09.06.2015, 21:01, #17 KaRRi01
Ty staruchu, trzeba wierzyć w nowego trenera :P.
Poziom: 45
dodano: 09.06.2015, 20:41, #18 realista114
Real powinien w najbliższym oknie ransferowym rozejrzeć się za nowym napastnikiem i pomocnikami,Benzema w roli napastnika wogóle się już nie sprawdza,
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.