13

QUIZ

Quiz wiedzy o legendarnym napastniku Realu Madryt (część II). ROZWIĄŻ QUIZ

Chłodnym okiem: Chicharito... i wszystko jasne

Publicystyka Corleone_93 @23.04.2015 | Przeczytano 1906 razy

Chłodnym okiem: Chicharito... i wszystko jasne
Źródło: realmadrid.com

Real Madryt jest w półfinale Ligi Mistrzów. Bohaterem "Królewskich" został Javier "Chicharito" Hernandez. Kto by się spodziewał takiego rozwiązania jeszcze tydzień temu?

Wybór bohatera pierwszego tekstu nowego cyklu "Chłodnym okiem" był łatwiejszy niż zarobienie przez piłkarza Atletico żółtej kartki we wczorajszym meczu. O tym, że będzie to Chicharito zadecydowałem przed spotkaniem, czytając przedmeczowe analizy, widząc skład. Utwierdziłem się w tym wyborze już w trakcie spotkania, kiedy to Meksykanin marnował kolejne sytuacje, ale jednocześnie był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. Walczył o każdą piłkę do ostatniej kropli potu, starał się, biegał jak szalony. Widocznie Ktoś na Górze, do Kogo Javier zwracał się przed meczem, wysłuchał jego modlitwy i pozwolił zostać mu bohaterem.

W czasie takich nocy jak wczorajsza rodzą się legendy. Może nie takie na poziomie goli Sergio Ramosa w półfinale Ligi Mistrzów oraz bramki w wielkim finale. Ale kto wie jakie znaczenie będzie miała bramka Chicharito w szerszym kontekście? Dziś to "jedynie" gol dający Realowi Madryt półfinał Ligi Mistrzów po prawdziwej wojnie z Atletico Madryt. Tym samym zespołem, którego nie potrafiliśmy pokonać przez siedem kolejnych spotkań, któremu w czterech meczach w tym sezonie nie zdołaliśmy strzelić gola (poza tym Real nie trafił jedynie na San Mames). A może ta bramka napisze nową historię? Może to właśnie ten gol będzie początkiem legendy o czymś niezwykłym, wyjątkowym - o la Undecimie?

Jeśli przed pierwszym meczem z Atletico, a nawet w czasie jego trwania, ktoś powiedziałby mi, że bohaterem "Królewskich" zostanie właśnie Javier Hernandez, zaśmiałbym się tej osobie w twarz. Bale, Benzema, Cristiano, James, Ramos... To oni byli typowani na bohaterów, a nie facet, który z ławki rezerwowych Santiago Bernabeu mógłby stworzyć swój drugi dom. Wielu zazdrościło mu tej roli: nic nie robi, czasem pobiega po boisku kilka minut, dostaje ładną sumkę na konto, a i ze świetnego miejsca może oglądać mecze piłki nożnej. Po prostu żyć nie umierać.

Chicharito pokazał jednak wszystkim to z czego znany był już w Manchesterze United: dla niego każda szansa, którą dostaje jest wyjątkowa. Gra tak jakby to miałby być jego ostatni mecz lub jakby to zawsze był finał Ligi Mistrzów. Nigdy nie odpuszcza, zawsze haruje jak wół. I wreszcie dostał nagrodę, kiedy 80 - tysięczny tłum na trybunach wykrzykiwał jego pseudonim, a miliony ludzi przed telewizorami oddawało mu pokłony.

Mówią że chłopaki nie płaczą. Javier, po zejściu z murawy, rozpłakał się. A ja płakałem razem z nim. Ze szczęścia. Bo to dzięki niemu właśnie jutro o 12:00 będziemy mogli z zapartym tchem czekać na rywala w półfinale Ligi Mistrzów.

Muchas gracias, Chicharito!


Źródło: własne

Tagi: Atletico Madryt, chicharito, Feliteton, Liga Mistrzów, Real Madryt

Komentarze (9 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 25
dodano: 29.04.2015, 11:07, #1 burgermadridistas
Hala Madrid
Poziom: 58
dodano: 23.04.2015, 20:11, #2 cronaldo
dobry występ groszka
Poziom: 26
dodano: 23.04.2015, 19:40, #3 rydzykant
Juz sie tak nie podniecajcie. To byla bardziej bramka Ronaldo, nawet James więcej zrobil w tej akcji. To byla dwusetka, a wczesniej mial dwie setki i jedna 80. Skuteczność nie lepsza od karima, tyle ze byl dużo bardziej ruchliwy. Na juve owszem, ale na barce i Bayern to sie nie nadaje.
Poziom: 48
dodano: 23.04.2015, 12:43, #4 ElGreco
najgorsze jest to, ze tak naprawde, to nie za bardzo wiadomo co z tym El Mexicano bedzie. Co z nim zrobic. Z jednej strony chcialoby sie, aby gral u nas, gral duzo, na zmiane z Benzem, a zdrugiej strony wszyscy wiemy ze Benz gra tylko dlatego, ze jest ulubincem zarzadu i, co trzeba przyznac, najlepiej zgranym z Crisem, a dla Krola, wiadomo, wszystko. Podejrzewam, ze z tego samego powodu nie trafi do nas zaden top napadzior typu Aguero czy Lewy, bo nikt nie zaplaci x-dziesieciu baniek za zmiennika. Naprawde, nieciekawa sytuacja. Ja osobiscie chcialbym aby Last Night Hero zostal i gral. Ale to ja.
Poziom: 42
dodano: 23.04.2015, 18:49, #5 MadridistaGP
Również chciałbym żeby został, tylko żeby dostawał częstsze szanse. Nie będę się na temat jego zmian rozwijał bo każdy wie jak jest ale przy zdrowej rywalizacji i dawaniu obu napadziorom równych szans, efekty mogłyby być piękne a ławka groźniejsza
Poziom: 34
dodano: 23.04.2015, 16:18, #6 PatrykRMCF
Ciekawe co dalej. Szkoda mi go, że tak mało gra. Należy mu się więcej gry. No ale wiadomo, nazwisko "Benzema" robi swoje.
Poziom: 38
dodano: 23.04.2015, 15:56, #7 ElmerFudd
Brawo brawo jeszcze raz :))
dodano: 23.04.2015, 14:13, #8 chicha [89.230.148.***]
Kto wie czy nie jest lepszy od grubego benzemy ... ale bez regularnego ogrania ciężko stwierdzić
Poziom: 49
dodano: 23.04.2015, 11:55, #9 KaRRi01
Hala Chicharito! :).
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.