13

QUIZ

Real Madryt zagra z Vfl Wolfsburgiem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Co wiesz o niemieckiej drużynie?... ROZWIĄŻ QUIZ

Finał Pucharu Króla - pokazać charakter przeciwko Barcelonie

Publicystyka RedaktorCristiano @15.04.2014 | Przeczytano 623 razy

Już jutro, Real Madryt i FC Barcelona zmierzą się w kolejnej odsłonie finału Pucharu Króla. To z pozoru "mało ważne" trofeum, może okazać się ostatnią okazją, by uratować sezon, w przypadku odpadnięcia z Ligi Mistrzów, i niepowodzenia w Primiera Division.

Trudno powiedzieć, czy finał rozgrywany jest w dobrym momencie dla Królewskich, czy złym. Z jednej strony, Duma Katalonii przegrała ostatnie dwa mecze (Atletico, Granada), nie strzelając przy tym ani jednej bramki. Zawodnicy Martino, a przede wszystkim formacje ofensywne, na czele z Leo Messim, nie są w najwyższej formie. Jeśli chodzi o kontuzje, sytuacja Blaugrany nie jest aż tak zła, jak w Realu, a poza tym, Champions League staje się dla Katalończyków priorytetem dopiero na następy sezon.

Z drugiej strony - nieobecność Cristiano Ronaldo. Fakt ten może podziałać dwojako na zespół, i wielka w tym rola Carlo Ancelottiego. Brak Portugalczyka to niewątpliwe ogromne osłabienie, ale to paradoksalnie może sprawić, że drużyna zagra jeszcze bardziej zespołowo i intensywnie. Piłkarze chcą zadedykować zwycięstwo CR7, więc dodatkowa motywacja, zawsze jest mile widziana. Nastroje w drużynie są wyśmienite, ponieważ Real wciąż walczy na wszystkich frontach, a nie wywalczenie choćby jednego trofeum, potraktowane byłoby jako porażka na całej linii.

W drużynie Barcelony, niepewny jest występ Marco Bartry. Niewiadomą pozostaje osoba Gerarda Pique, który wciąż zmaga się z kontuzją po starciu w Lidze Mistrzów, a także Carlesa Puyola, który w razie problemów kadrowych, zaoferował się Gerardo Martino. Poza tym, powinno obyć się bez większych niespodzianek. Tata Martino twierdzi, że poprzednie Gran Derbi nie będą miały żadnego wpływu na finał. Barca postara się zagrać swój najlepszy futbol, a piłkarze udowodnią, że wciąż można na nich liczyć, choć w obliczu zbliżającej się nieuchronnie końcówki sezonu, brzmi to dość groteskowo.

W Realu Madryt sytuacja, jeśli chodzi o graczy kontuzjowanych, jest jeszcze gorsza. Nieobecni Jese Rodriquez, Marcelo, Cristiano, Arbeloa, czy stawiający pierwsze kroki na boisku po niemal półrocznej przerwie, Sami Khedira, to bez wątpienia ból głowy włoskiego szkoleniowca. Ławka nie jest wcale taka długa, jak wydawało się na początku, a kontuzja któregoś z wartościowych zmienników, oznaczałaby istną katastrofę w kontekście rotacji.

Jakiego meczu spodziewać się w środowy wieczór? Wiemy na pewno, że Valencia perfekcyjnie zadbała o murawę, przez co nie będzie można posługiwać się absurdalnymi argumentami odnośnie jej długości, czy wilgotności. Stadion Mestalla spełnia wszelkie standardy organizacji tak wielkiego widowiska. Jeśli chodzi o sam mecz, zarówno Ancelotti, jak i Martino, spodziewają się wysokiej intensywności z obu stron, przez co spotkanie będzie naprawdę sporym wyzwaniem kondycyjnym. Mateu Lahoz, arbiter główny, mówiąc kolokwialnie "pozwala grać", przez co nie powinniśmy obawiać się kolejnego festiwalu rzutów karnych.

Zarówno w jednym zespole, jak i w drugim, nie powinno zmienić się wyjściowe ustawienie. Przez wzgląd na brak pewnych zawodników, trenerzy dokonają drobnych korekt taktycznych, jednak nie zaważą one na ogólnym, spodziewanym przez wszystkich, obrazie spotkania. Barcelona będzie starała sie od początku przejąć inicjatywę, i dużo grać futbolówką. W przeciwieństwie do wielu innych drużyn, Real wyjdzie z nastawieniem, pokazania swojej najlepszej piłki, a nie zneutralizowania atutów przeciwnika, co skutecznie czyniło Atletico, czy Granada. Może to obrać zarówno, dobry, jak i zły kierunek, lecz nie ulega wątpliwości, że decydujące w tym starciu okażą się waleczność, oraz poświęcenie, o które wczoraj prosił zawodników Florentino Perez.

Real ma szansę wygrać pierwsze trofeum pod wodzą Carlo Ancelottiego. Jeśli Włoch, jako szkoleniowiec Królewskich, w końcu zwycięży w swoim 3 meczu przeciwko Dumie Katalonii, poprzednie porażki pójdą w niepamięć. Spotkanie to, nakreśli także niejako jego relacje z głodnymi sukcesów kibicami, ale i działaczami. Mimo tego, że w Hiszpanii do Pucharu Króla nie przywiązuje się aż tak dużej wagi, rangi i prestiżu meczu przeciwko Barcy, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć.

Redaktor Cristiano

Źródło: własne

Komentarze (1 opinia) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 45
dodano: 21.03.2015, 09:36, #1 realista114
Tylko Real
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.