13

QUIZ

Zapraszamy do rozwiązania Quizu o były zawodniku Królewskich i reprezentacji Hiszpanii. ROZWIĄŻ QUIZ

Horror na San Mames to początek

Publicystyka RedaktorCristiano @02.02.2014 | Przeczytano 651 razy

Remis wywieziony z paszczy lwa to dobry wynik. Bardzo jestem ciekaw, co Carlo Ancelotti przekazał swoim zawodnikom w przerwie meczu. Gra praktycznie od początku nie układała się po myśli Królewskich, a przypuszczenia o ciężkim pojedynku, zaczynały się urzeczywistniać z każdą kolejną minutą. Pojedyncze zrywy Cristiano Ronaldo, czy Di Marii nie zagroziły świątyni Bilbao w żaden sposób.

Największy kłopot sprawiał Realowi efektywny pressing graczy Athleticu. Nawet Luka Modrić, znany z fantastycznej umiejętności wychodzenia z trudnych sytuacji, nie mógł rozwinąć skrzydeł. Kluczowi gracze ofensywni natychmiast podwajani, zagęszczanie środka pola i agresywna gra, to przepis na sukces w przypadku podopiecznych Valverde. Po pierwszej połowie miałem wrażenie, że Bilbao nie będzie w stanie kondycyjnie utrzymać tempa tego spotkania, co pozwoli rozegrać się graczom pokroju Ronaldo, jednak druga odsłona pojedynku zweryfikowała wszystko.

Real miał trudności z opanowaniem gry kombinacyjnej, czyli elementu wprowadzonego przez Carlo Ancelottiego. Także długie podania Xabiego, czy El Fideo okazały się być zupełnie niegroźne, bo albo były za mocne, albo po prostu niecelne. Defensywa Bilbao zgarniała absolutnie wszystko, a gracze w czerwonych strojach zdominowali niemal każdy sektor boiska.

Mecz skomplikował się, gdy czerwoną kartkę w 75 minucie otrzymał zdenerwowany Cristiano Ronaldo. Faktem jest, iż został sprowokowany, a Gurpegi fantastycznie symulował "nokautujące" uderzenie Portugalczyka, jednak Ronaldo przez pryzmat swojego doświadczenia, mógł domyślić się konsekwencji swojego zachowania. Wielokrotnie uczestniczył w tego typu sytuacjach, lecz z drugiej strony - czy te wnioski nie brzmią groteskowo? Łatwo oceniać wszystko zza ekranu telewizora, podczas gdy na boisku gracze aż kipią z emocji. Trudno się opanować, szczególnie wtedy, gdy mamy do czynienia z taką prowokacją. Swoją drogą, to dość dziwne zachowanie sędziego, zważywszy na to, na jak wiele pozwalał zawodnikom w przeciągu całego spotkania. Mleko jednak się rozlało, a Cristiano musi pauzować w następnym meczu.

Ancelotti prowadził bardzo żywiołowe konwersacje z asystentami i starał się pomóc graczom, ale miał mały wpływ na boiskowe wydarzenia. Wprowadzenie Asiera, czy Moraty praktycznie niczego nie zmieniło, a było podyktowane jedynie zmęczeniem piłkarzy. Carlo zrobił co mógł, i nie można mieć do niego pretensji. Spotkanie na San Mames pokazuje, że przed nim wciąż sporo pracy, na którą miejmy nadzieję, gracze Realu Madryt są w pełni przygotowani.

Bilbao pokazało fantastyczny futbol, więc czy w obliczu tego, można powiedzieć, że Real zagrał zły mecz? Remis to chyba najmniejszy wymiar kary, bo nie ma się co oszukiwać: różnica była ogromna, zarówno w ataku, jak i obronie. Królewscy tracą pierwszą bramkę w 2014 roku. Pierwszą, lub aż pierwszą, bo każdy taki rezultat w wyścigu o mistrzostwo może być decydujący. W tej chwili drużyna Ancelottiego zrównała się punktami z Barceloną, lecz do Atletico Madryt traci już 3 oczka.

Taka gra nie napawa optymizmem, bo nie ulega wątpliwości, że wyjazdowe starcia z Diego Costą i spółką będą równie wymagające, o ile nie gorsze. Kibice Królewskich muszą nastawić się na ogromne emocje, bo wiele jeszcze podobnych meczów - nie łudźmy się, że drużyna zanotuje spektakularny progres. Warto wierzyć, że to tylko wypadek przy pracy. Jeśli Real poprawi się w ataku i założy większy pressing na rywalach, nadchodzące mecze powinny dostarczyć nam wielu wspaniałych wrażeń. I zwycięstw, bo o to przecież w futbolu chodzi.

www.facebook.com/Redaktor Cristiano

Źródło: rmcf.pl

Komentarze (6 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 45
dodano: 21.03.2015, 09:51, #1 realista114
Ronaldo to maszyna
dodano: 03.02.2014, 00:15, #2 RedaktorCristiano [77.253.6.***]
Ciężko powiedzieć, co czeka Ronaldo. Może Komitet weźmie pod uwagę zachowanie gracza Bilbao, i to wpłynie pozytywnie na jego decyzję. Myślę jednak, że kartka zostanie podtrzymana i nie ujrzymy go w spotkaniu ligowym, a to jednak spora strata... Zobaczymy jak będzie. Najważniejsze są zwycięstwa
dodano: 03.02.2014, 00:13, #3 nesz1 [77.253.6.***]
Tak, tylko, że za taki wpis dostaje się kilka meczy zawieszenia, a to dotyczy też pucharu... ;/
dodano: 03.02.2014, 00:10, #4 RedaktorCristiano [77.253.6.***]
Kartka tyczy się spotkań ligowych, więc z Villarrealem. Real prawdopodobnie będzie odwoływał się, ale szanse na anulowanie jej są nikłe. Zobaczymy :)
dodano: 03.02.2014, 00:08, #5 nesz1 [77.253.6.***]
Redaktor jeżeli to prawda, to jesteśmy w dupie, bo nie zagra z Atletico zapewne.
dodano: 03.02.2014, 00:07, #6 RedaktorCristiano [77.253.6.***]
Tak na marginesie, oto raport sędziego: „Ronaldo został wyrzucony z następującego powodu: uderzenie ręką w twarz rywala przy zatrzymanej grze. Schodząc, uderzył kilka razy dłonią w swoją twarz, kierując to do czwartego sędziego”.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.