13

QUIZ

Real Madryt zagra z Vfl Wolfsburgiem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Co wiesz o niemieckiej drużynie?... ROZWIĄŻ QUIZ

Ostatnia prosta Złotej Piłki - Po(d)pis Ronaldo

Publicystyka RedaktorCristiano @21.11.2013 | Przeczytano 728 razy

Pauleta, wbrew pozorom, nie cieszył się zbyt długo ze swojego rekordu bramkowego w reprezentacji Portugalii. W 2013 roku, jeden z najlepszych piłkarzy świata Cristiano Ronaldo, wyrównał osiągnięcie poprzednika i jest na dobrej drodze do tego, by ustanowić nieosiągalny dla nikogo rekord strzelecki, zarówno w reprezentacji, jak i Realu Madryt. Zwiększenie przewagi nad Pauletą jest kwestią czasu - 28 lat to jeszcze dobry wiek dla piłkarza, i nie zdziwiłbym się, gdyby Cristiano strzelił kolejne 47 bramek. W jego słowniku, nie ma słowa "niemożliwe" - lata doświadczeń i obserwacji jego kariery wystarczająco głęboko utwierdziły mnie w tym przekonaniu.

Zlatan Ibrahimowić nie może pogodzić się ze stwierdzeniem, że jest o krok za Ronaldo, zarówno na płaszczyźnie drużynowej, jak i osobistej. Z wyraźnym trudem sili się na komplementy pod adresem Portugalczyka. Świadczy o tym chociażby jego wypowiedź po meczu w Sztokholmie, w którym Ronaldo strzelając hattricka, zapewnił Portugalii udział na Mundialu w Brazylii: "Mistrzostwa Świata beze mnie nie mają sensu. Wygrała drużyna lepsza, ale my też mieliśmy swoje szanse i zasłużyliśmy na wyjazd do Brazylii". Swoją opinię o wyniku baraży Zlatan modyfikował w mniejszym, lub większym stopniu - zawsze jednak z tym samym wydźwiękiem. W gruncie rzeczy, nie ma się do dziwić, ponieważ 32-letni Szwed stracił być może ostatnią szansę na sukces w wielkim turnieju.

Szansy tej pozbawił go nie kto inny, jak znajdujący się w fenomenalnej formie Cristiano Ronaldo. Nagłówki z całego świata krzyczą o wielkim zwycięstwie Portugalii i o potwierdzeniu Portugalczyka, kto tak naprawdę zasługuje na zwycięstwo w plebiscycie Złotej Piłki FIFA. Jest to kolejna gorzka pigułka, którą musi przełknąć Ibra. Ma prawo czuć się rozczarowany, lecz nie pokrzywdzony - przegrał w uczciwej rywalizacji, i choć rokrocznie jest bardzo blisko najlepszych wyróżnień i tytułów, po raz kolejny przegrywa wyścig wtedy, kiedy myśli, że jest już na mecie.

A gdzie w tym biegu jest Ronaldo? 66 bramek w 2013 roku i ponad miesiąc by te statystyki jeszcze wyśrubować. To już półmetek i Portugalczyk jest tego świadom. Ostatnie mecze, by móc coś poprawić i zabłysnąć, lecz chyba nie udowodnić - bo co może udowadniać i komu zawodnik, który strzela najwięcej goli na świecie i gromi każdą napotkaną drużynę? Tym CR7 nie powinien się przejmować. Nie chce rozmawiać o Złotej Piłce, czasem wręcz udaje, że jest mu zupełnie obojętna. W środku jednak, ma na to wielką nadzieję, ponieważ sęk w tym, że Złota Piłka to pewnego rodzaju zapis w historii. Bycie jej oficjalną częścią, do której dostęp ma każdy, jest dla Ronaldo bardzo ważne. Dorósł jednak do tego, by nie przejmować się tym tak bardzo, jak kiedyś. Obecnie skupia się tylko na sukcesach w Realu Madryt i reprezentacji narodowej - sam podkreśla to w każdym wywiadzie.

Nawet obóz Barcelony przychylnie wypowiada się o zawodniku Królewskich. Gerard Pique stwierdził, że "Cristiano może być przykładem", Dani Alves z kolei dodał, że choć za najlepszego piłkarza świata wciąż uważa Leo Messiego, "Ronaldo w tym roku był o krok przed wszystkimi". O ile względny szacunek jest obecny w każdej wypowiedzi obu stron, tak w kontekście rywalizacji o Złotą Piłkę, wypowiedzi katalońskich graczy nieco zaskakują. Czy to jakaś zmiana nastawienia? W przypadku piłkarzy Barcy owszem, ich prezesa już niekoniecznie. Sandro Rossel wypalił ostatnio: "Jeśli głosowałbym w plebiscycie Złotej Piłki na pierwszym miejscu postawiłbym na Leo, na drugim na Leo, i na trzecim też na Leo. Potem mogliby być Xavi, czy Iniesta(...)". Czasem po prostu nie wiadomo, czy tego typu wypowiedzi traktować groteskowo, czy na poważnie. Nie ulega jednak wątpliwości, że sternik Blaugrany świetnie dogadałby się z Sepp'em Blatterem.

A co do Blattera: przedłużenie terminu głosowania (po fantastycznych meczach Portugalii i Szwecji, które wyjaśniły pewne palące kwestie), przychylne wypowiedzi pod adresem Cristiano Ronaldo i przeprosiny, to zbyt mało, by naprawić wyrządzone krzywdy. Są jednak w karierze takie momenty, które mogą zaważyć o wszystkim. Blatterowi nie pozostało zbyt wiele czasu w kontekście prowadzenia (i kompromitowania zarazem) skostniałej FIFY. Musi się liczyć z tym, że w jego biografii juz na zawsze pozostanie głęboka rysa w postaci wyśmiania Ronaldo na Oxford University - prowokacji, na którą odstał najlepszą, możliwą odpowiedź.

Można powiedzieć, że ostatni mecz ze Szwecją, jest swego rodzaju pieczątką Ronaldo, pod dokumentem o wdzięcznym tytule: "Ballon de'Oro 2013". Nikt nie zasłużył na to trofeum tak bardzo jak on. Sytuacja CR7 jest analogiczna, jak Leo Messiego w zeszłym roku. Czy rekordy strzeleckie zaważą o tym, kto okaże się być najlepszym piłkarzem świata w minionym roku? Spora grupa osób uprawnionych do głosowania wyraziła już swoją opinię. Ronaldo nie powinien jednak zaprzątać sobie tym głowy. W wywiadzie dla realmadrid.com stwierdził krótko: "Teraz najważniejsza jest praca w klubie i pomoc moim kolegom z drużyny". Wie przecież, że gdy reprezentuje taką postawę, sukcesy przychodzą same, a wraz z nimi upragniona Złota Piłka.

facebook.com/RedaktorCristiano

Źródło: rmcf.pl

Komentarze (2 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 45
dodano: 21.03.2015, 10:16, #1 realista114
Wygrana Ronaldo
dodano: 22.11.2013, 07:03, #2 diStefanek [77.253.6.***]
Jest rekordzistą możliwych rekordów do pobicia, ciągnie wózek w postaci Realu Madryt i Reprezentacji, trzyma równy poziom od kilku lat, piłkarz ideał.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.