13

QUIZ

Quiz w roli głównej z Robertem Carlosem ROZWIĄŻ QUIZ

Dawno dawno temu, za czasów ... Ronaldo

Publicystyka bartas @20.02.2013 | Przeczytano 1134 razy

Dawno dawno temu, za czasów ... Ronaldo

5 marca Real rozegra rewanżowe spotkanie przeciwko Manchesterowi United w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów. Cofnijmy się jednak 10 lat wstecz, do ćwierćfinału tych samych rozgrywek, jednak granego w zupełnie innych czasach, z zupełnie innymi gwiazdami.

Fani od zawsze gorącymi oklaskami nagradzali zwycięską ekipę, jednak tamtego dnia, 23 kwietnia 2003 roku na Old Trafford próżno było szukać fana Manchesteru United, który nie doceniałby Ronaldo. El Fenómeno w tamtym spotkaniu grał po prostu spektakularnie, zdobył trzy bramki, ratując tym samym swój zespół przed odpadnięciem z fazy pucharowej.

Pierwszy mecz Los Blancos wygrali 3-1, wyjazd do Anglii mógł więc się wydawać pewnego rodzaju formalnością. Bo jak myśleć inaczej? Posiadanie w składzie wcześniej wspomnianego geniusza z Brazylii, któremu towarzyszyli Figo i Zidane dawało takie prawo. Z drugiej strony jednak Beckham i van Nistelrooy byli czujni.

Sir Alex Ferguson wiedział, że kluczem do sukcesu było zatrzymanie Ronaldo. Udawało się to aż przez … 12 minut. Wtedy właśnie zaczął się koncert snajpera Realu. „Po prostu nie potrafiliśmy tego zrobić” – lamentował po spotkaniu szkocki trener.

Ruud van Nisterlooy tuż przed przerwą dał Czerwonym Diabłom nadzieję. Zdobył 12 gola w tamtejszej edycji Champions League, tym samym był to rekord w historii tych rozgrywek. Ronaldo za długo nie czekał z odpowiedzią. Tuż po przerwie po podaniu od Luisa Figo bez problemów trafil do pustej bramki. Nie ma jednak widowiska bez dramaturgii. Dwie minuty później Ivan Helguera pokonał własnego bramkarza (warto wspomnieć, iż tak odległe czasy pamiętają już Ikera Casillasa).

Co na to gwiazdor tamtego widowiska? Kapitalne uderzenie sprzed pola karnego, po którym piłka swój lot zakończyła dopiero w w siatce francuskiego bramkarza Red Devils - Fabiena Barthez’a.

Manchester United tej nocy też mieli swojego bohatera, wprowadzony z ławki rezerwowych David Beckham zdobył dwa gole, w tym jednego z rzutu wolnego. Anglicy odpadli, jednak nawet po twarzach graczy ze stolicy Hiszpanii było widać, iż zdawali sobie sprawę z możliwości i poziomu motywacji Becksa i spółki.

Nigdy nie zapomnę tej owacji. Zdaję sobie sprawę, że nie osiągnąłbym tego bez współpracy z kolegami.” – powiedział po spotkaniu zdobywca hat-tricka.

 

 


Źródło: realmadryt.net

Komentarze (7 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 44
dodano: 20.02.2013, 20:17, #1 -Arek-
To byli naprawdę galaktyczni gracze. Swoją drogą chciałbym już widzieć Ikera w bramce.
Poziom: 22
dodano: 19.07.2015, 20:01, #2 Kalafior
No byli, nie to co teraz, jacyś przebierańcy.
Poziom: 1
dodano: 22.02.2013, 01:27, #3 Baro
Ależ Iker był wtedy młody :)
Poziom: 51
dodano: 21.02.2013, 14:56, #4 simon24@vp.pl
Jak dla mnie najlepszy z tamtych graczy to był właśnie Ronaldo. To był genialny napastnik. Pamiętam jak on grał na mundialu w 2002 to był jego kunszt. On był niesamowity. Zawsze go podziwiałem i będę podziwiał, bo był wielki. Nie mówię, że reszta była słaba, bo na przykład Beckham(wtedy jeszc ze nie grał chyba) Zidane Figo też byli gwiazdami światowej piłki, ale dla mnoe El Fenomeno.
Poziom: 1
dodano: 21.02.2013, 14:35, #5 El Gato
-Arek- W 100% się zgadzam.
Poziom: 2
dodano: 21.02.2013, 13:37, #6 Madridistka
Leah Zazdroszczę. Ja miałam wtedy 5 lat i nie wiedziałam, że istnieją takie kluby jak Real Madryt i Manchester United, ba, ja nawet nie wiem czy wiedziałam co to piłka nożna. :)
Poziom: 1
dodano: 20.02.2013, 20:23, #7 psychol7
Szkoda, że wtedy nie miałem okazji oglądać tych meczów, a co dopiero kibicować tak wielkiemu klubowi
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.