13

QUIZ

Fernando Hierro - były hiszpański piłkarz Realu Madryt, legenda tego klubu, występujący na pozycji... ROZWIĄŻ QUIZ

Rzym podbity: Roma 0:2 Real

Liga Mistrzów la_estrella @27.11.2018 | Przeczytano 244 razy

Rzym podbity: Roma 0:2 Real

Królewscy pokonali AS Romę w piątej kolejce Ligi Mistrzów 2:0, zapewniając sobie tym samym pierwsze miejsce w grupie, a bramki dla ekipy Solariego zdobyli Bale oraz Vazquez. Wygrana Realu, choć patrząc na wynik jest względnie pewna, wcale nie była taka oczywista, Zwłaszcza po pierwszej połowie.

Pierwszą groźną akcję przeprowadziła drużyna gości. Kroos uniknął spalonego na lewym skrzydle, dograł płaską piłkę do Benzemy, ale Francuz nie zdołał sięgnąć futbolówki w polu karnym i fani Rzymian mogli odetchnąć z ulgą. Serce zabiło im mocniej po 10 minutach, gdy po drugiej stronie na ofsajdzie nie został złapany Ünder. Turecki zawodnik dośrodkował płasko na piąty metr szukając El Shaarawy'ego, lecz reprezentant Włoch został skutecznie powstrzymany przez Carvajala, okupując próbę strzelenia gola kontuzją, przez co po upływie kilku akcji musiał opuścić boisko. W miejsce reprezentanta Włoch na murawie pojawił się Kluivert.

To Roma była w pierwszej odsłonie stroną dominującą. Real miał problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych i sforsowaniem bloku defensywnego Romy. Strzału z dystansu próbował więc dobrze dysponowany tego wieczoru Modrić, ale chybił, uderzając nad bramką.

Gospodarze mogli zejść do szatni w świetnych nastrojach, ciesząc się z prowadzenia. Zamiast tego w drodze do tunelu oglądaliśmy załamanego Ündera, który tuż przed gwizdkiem arbitra nie trafił z kilku metrów do bramki Królewskich, dostając dobrą piłkę z lewej flanki i znajdując się oko w oko z rozpaczliwie interweniującym Courtois.

Szczęście sprzyja lepszym?

Niewykorzystana sytuacja zemściła się po przerwie, w czym duże zasługi przypadają zawodnikom Romy, a dokładniej Fazio, który... asystował przy bramce Bale'a. Argentyńczyk próbował odegrać do Olsena głową wybitą wysoko przez rzymskiego golkipera piłkę. Nie zauważył jednak, że na linii podania znajduje się Bale, który spokojnie przyjął futbolówkę i po chwili wpakował ją do siatki. Do kilkudziesięciu sekundach Walijczyk mógł cieszyć się z dubletu, ale nie zdołał pokonać bramkarze gospodarzy w sytuacji sam na sam.

To jednak nie zemściło się na ekipie Realu, wręcz przeciwnie. W 59. minucie Królewscy wyprowadzili nieudaną wydawałoby się kontrę - musieli bowiem zwolnić akcję. Na prawym skrzydle Modrić wycofał nieco piłkę do Bale'a, skrzydłowy dośrodkował piłkę na głowę Benzemy, a ten zgrał ją do Vazqueza, który wpisał się na listę strzelców.

Dla podopiecznych Soleriego to wciąż było mało. Los Blancos w krótkim odstępie czasu stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, lecz nie zdołali podwyższyć prowadzenia. Ostatni kwadrans przebiegał już raczej spokojnie, mimo że w zawodnikach Romy wciąż nie wygasła chęć na strzelenie choćby bramki kontaktowej, Real spokojnie kontrolował przebieg gry i dowiózł dwubramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego.

Tagi: 2:0, AS Roma, Liga Mistrzów, Madryt, Real, relacja, sprawozdanie

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.