13

QUIZ

Quiz wiedzy o legendarnym napastniku Realu Madryt (część II). ROZWIĄŻ QUIZ

Lopetegui zagrożony - czym jest „Syndrom Heynckesa”?

la_estrella @15.10.2018 | Przeczytano 669 razy

Lopetegui zagrożony - czym jest „Syndrom Heynckesa”?

Większość zagorzałych kibiców pamięta historię sezonu 97/98. Wtedy to Jupp Heynckes zdobył Puchar Mistrzów z Realem, po czym… został zwolniony. W następnym sezonie nastąpił kryzys. Drużyna nie potrafi odnaleźć rytmu gry i porozumienia na boisku, co odbiło się na pozycji t tabeli. Brzmi znajomo? Tak, jest to zjawisko, które okrzyknięte zostało już klątwą, trwające w Madrycie nieprzerwanie od 1998 roku.

 

Ilekroć trener zdobywający z Realem Champions League opuszcza mury Estadio Santiago Bernabeu w klubie następuje kryzys, a ławka trenerska staje się niczym elektryczne krzesło, na którym ciężko jest się utrzymać. Ta swego rodzaju „klątwa” trwa od końcówki zeszłego wieku, a konkretnie od sezonu 97/98, kiedy to Jupp Heynckes wraz z Realem Madryt uniósł w górę siódmy Puchar Europy. Patrząc w karty historii łatwo można wywnioskować, że zaraz po odniesionych sukcesach, następował kryzys. Vicente Del Bosque, Carlo Ancelotti, Zinedine Zidane, tych trzech Panów łączy jedno – sukces. Gorzej mieli i mają ich następcy.

Po Heynckesie: 21 dni Camacho, zwolnienie Hiddinka

Kiedy Puchar Mistrzów po 32 latach ostatecznie trafił z powrotem do Madrytu, szefostwo Królewskich zdecydowało się na zakończenie współpracy z Juppem Heynckesem. Powodów było wielele: niezrozumienie z piłkarzami, niesprawny sposób zarządzania zespołem oraz czwarte miejsce w tabeli. To wydarzenie rozpoczęło okres niestabilności na królewskiej ławce rezerwowych. Ówczesny prezes Realu Lorenzo Sanz zdecydował się na zatrudnienie Jose Antonio Camacho, o którym wypowiadał się jako o kandydacie idealnym i trenerze, którego socios szukali. W ostateczności, Hiszpan zagrzał swoje miejsce w stolicy Hiszpanii na okres od 27 czerwca do 9 lipca 1998 roku. Wszystko za sprawą trenerki fizycznej Lorenzany, która była asystentką Camacho. Szefowie Królewskich zdecydowali się nie zatrudniać kobiety, przez co trener stwierdził, że szefowie nie są w stanie do końca mu zaufać i ustąpił ze stanowiska. Łącznie spędził w klubie 21 dni.

Jego następcą został Guus Hiddink, który wówczas był trenerem reprezentacji Holandii. Ostatecznie Real utonął w kryzysie, plasując się w tabeli na odległym szóstym miejscu i tracąc siedem punktów do liderującej wówczas Barcelony. Hiddink został odwołany w trybie natychmiastowym, zaraz po zwycięstwie w pucharze z Racingiem Santander. Po przeanalizowaniu kilku alternatyw i odmowie Fabio Capello, zespół objął Walijczyk John Benjamin Toschack. Pod jego wodzą Real zakończył sezon na drugim miejscu w tabeli, tracąc 11 punktów do Barcelony. Pozostał trenerem na sezon 99/00, jednak nie ukończył go, ze względu na kłótnię z prezesem. Zespół po jedenastu kolejkach zajmował dopiero ósmą pozycję w tabeli. Wtedy na pozycję trenera zatrudniony został Vicente Del Bosque, człowiek od dziecka nieprzerwanie związany z Realem, a w latach 70-tych piłkarz Królewskich. Zdołał wyprowadzić zespół na piąte miejsce, a w Pucharze Króla doszedł do półfinału, gdzie musiał uznać wyższość przyszłego triumfatora – Espanyolu.

Florentino rezygnuje ze współpracy z Del Bosque, a klub podupada

Latem 2000 roku w ramach walnego spotkania socios, Florentino Perez został wybrany nowym prezydentem Realu Madryt i zasiadł na jednej ławce wraz z Del Bosque, który właśnie uniósł w górę ósmy Puchar Europy. Hiszpański szkoleniowiec z klubem podczas dwóch lat, jedenastu miesięcy i sześciu dni sprawowania stanowiska trenera zdobył: dwa tytuły Mistrza Kraju, dwa puchary Ligi Mistrzów, jeden Puchar Interkontynentalny oraz Superpuchar Europy. Jednak wraz ze zdobyciem Champions League w sezonie 2002/03 zdecydował się na rozstanie z klubem.

Jego następcą został Carlos Queiroz, który mimo dobrego początku, zakończył sezon na czwartym miejscu w tabeli, co również nie pozwoliło mu na zachowanie posady trenera. Od tamtej pory zaczęła się dwuletnia tułaczka bez trofeów. Do czasu przyjścia Fabio Capello w 2006 roku i zdobycia pierwszego od niemal czterech lat tytułu Mistrza Kraju, tacy trenerzy jak ponownie wracający na ławkę Realu Jose Antonio Camacho, Mariano Garcia Remon, Vanderlei Luxemburgo czy Juan Ramon Lopez Caro nie potrafili unieść ciężaru odpowiedzialności, jaki spoczywa na barkach trenera najbardziej utytułowanego klubu świata.

Ancelotti zwolniony, przychodzi Benitez i... zostaje wyrzucony w styczniu

Królewscy czekali aż 12 lat na zdobycie upragnionego, dziesiątego Pucharu Europy. Stało się to wraz z przyjściem Carlo Ancelottiego, który zastąpił na stanowisku trenera Jose Mourinho. Zespół Don Carletto zdołał podnieść najważniejszy Puchar Europy w historii klubu, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwa Świata. Osiągnął przy tym imponującą, trwającą 22 spotkania serię zwycięstw. Jednak w następnej kampanii klub napotkał kolejny kryzys, z którym Włoch nie mógł sobie poradzić. Skończyło się to zastąpieniem Ancelottiego na stanowisku trenera przez Rafaela Beniteza, który przychodził jako nowa nadzieja na ustanie kryzysu i powrót na stanowisko mistrza kraju.

Wszyscy kibice byli jednak temu przeciwni i stali murem za zwolnionym szkoleniowcem, ale decyzja okazała się nieodwracalna, a fanatycy domagali się dymisji Florentino Pereza ze stanowiska prezydenta. I mieli rację. Jak zdecydowana większość kibiców pamięta, był to okres, który jest godzien zapomnienia. Sytuacja z Czeryszewem w Pucharze Króla, porażka 0:4 z Barceloną na Bernabeu, nieumiejętne rotowanie składem no i oczywiście negatywny wpływ na kibiców, wszystko to spowodowało usunięcie Hiszpana ze stanowiska trenera. Wtedy Florentino i spółka zdecydowali się powierzyć zespół w ręce Zinedine'a Zidane'a, ówczesnego trenera Castilli, który był już asystentem Carlo Ancelottiego w zespole Królewskich, ale nigdy nie zasiadał na ławce jako pierwszy szkoleniowiec. Prezydent uważał, że przyjście Zidane'a to „lekarstwo na kryzys”. O jego kadencji wspominać nie trzeba. Dziewięć na trzynaście możliwych tytułów, trzy Puchary Europy z rzędu, a następnie niespodziewana rezygnacja ze stanowiska – to jej telegraficzny skrót.

Zidane rezygnuje, przychodzi Lopetegui.

31 maja obecnego roku świat obiegła szokująca wiadomość, że Zizou zrezygnował z posady trenera Realu Madryt. Podczas konferencji prasowej prezydent mówił, że nie mógł odrzucić dymisji trenera, a decyzja Francuza jest nieodwracalna. Kibice byli zszokowani, ponieważ po trzech latach obfitujących w sukcesy nic tego nie zapowiadało, ale też trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny niepokonanym, czego Zidane dokonał w perfekcyjnym stylu. Na kilka dni przed rozpoczęciem mundialu w Rosji nowym trenerem Realu został Julen Lopetegui, ówczesny selekcjoner reprezentacji Hiszpanii. Jak się później okazało ruch ten został przeprowadzony całkowicie bez świadomości zarządu reprezentacji La Furia Roja, co zwolnieniem Lopeteguiego ze sprawowanego stanowiska selekcjonera i zastąpieniem go przez Fernando Hierro na dwa dni przed rozpoczęciem mundialu.

Era Lopeteguiego w Realu rozpoczęła się porażką w Superpucharze Europy z Atletico Madryt i chociaż start w lidze był imponujący, Real wszedł w kryzys, z którym boryka się do dzisiaj. Seria czterech meczów bez zdobytej bramki (0:3 z Sevillą, 0:0 z Atletico, 0:1 z CSKA i 0:1 z Alaves) wywołała kolejny kryzys w klubie, a kibice już domagają się zmiany trenera. Czy podzieli on losy swoich poprzedników? Wszystko okaże się w najbliższym czasie. Obecnie zawodnicy powoli wracają do klubu po zgrupowaniach reprezentacyjnych i przygotowują się to najbliższego spotkania z Levante, które odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 13:00.

 


Źródło: as.com

Tagi: Anceotti, liga, Lopetegui, mistrzów, Real, trener, Zidane, zwolniony

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.