12

QUIZ

Quiz w roli głównej z Robertem Carlosem ROZWIĄŻ QUIZ

Trudno jest być hiszpańskim trenerem Realu

Artykuły z gazety la_estrella @11.10.2018 | Przeczytano 400 razy

Trudno jest być hiszpańskim trenerem Realu

Kuszący wszystkich fotel szkoleniowca na Estadio Santiago Bernabéu był już zajmowany przez wiele najznamienitszych postaci. Posada szkoleniowca Realu Madryt wiąże się jednak z ogromną presją, wysokimi wymaganiami i nieustępliwymi oczekiwaniami madridistas, przez co stanowisko to trudno utrzymać, co tyczy się zwłaszcza hiszpańskich trenerów.

Najbardziej utytułowanym opiekunem ekipy Królewskich był Miguel Muñoz, który zdobył z nią 14 tytułów. Drugie miejsce w tej klasyfikacji okupuje Vicente del Bosque, który do stołecznej gabloty dołożył kolejne siedem pucharów. Ogółem 53 trofea należące do Los Blancos zostały zdobyte przez 24 szkoleniowców z całego świata, lecz od czasów Muñoza żaden z Hiszpanów nie mógł z komfortem i spokojem zasiadać na ławce rezerwowej Realu.

Podczas trzech podejść do piastowania funkcji trenera Królewskich del Bosque spędził na tym stanowisku 1 432 dni, co pozwoliło mu na zdobycie dwóch mistrzostw Hiszpanii, dwukrotne wygranie Ligi Mistrzów, a także wywalczenie Superpucharu Europy, Superpucharu Hiszpanii i Pucharu Interkontynentalnego. Kolejnymi najdłużej pracującymi w Madrycie hiszpańskimi szkoleniowcami byli: Rafael Benítez (215 dni), Juan Ramón López Caro (178), Juande Ramos (174), José Antonio Camacho (117) i Mariano García Remón (101), lecz żaden z nich nie zdołał zatriumfować na Bernabéu. Julen Lopetegui, który nie przeżywa ostatnio najlepszych chwil w stolicy Hiszpanii piastuje swój urząd od 116 dni.

Bardzo trudno jest zarządzać madrycką szatnią, a być może tyczy się to szczególnie hiszpańskich trenerów. „Wyniki są w tym wypadku najbardziej fundamentalne” – mówi w rozmowie z dziennikiem Marca były szkoleniowiec Królewskich López Caro. „Cele Realu są bardzo ambitne – musisz wygrać wszystko. Za stabilność w ekipie odpowiada nie tylko trener, ale także zawodnicy. Jasne jest przy tym, że ci z zagranicy są bardziej doceniani. Nikt nie może wątpić w to, że drużynie z Madrytu poświęciłem całego siebie” – dodaje. Urodzony w Sevilli szkoleniowiec pamięta sprawę Vanderlei Luxemburgo, którego Florentino Pérez zwolnił szybciej niż kogokolwiek innego, a w jego miejsce zatrudnił Fabio Capello.

López Caro nie zgadza się z tym, że wielka przeszłość jest warunkiem koniecznym, by odnieść sukces na Bernabéu. „Widzieliśmy to w przypadku Zidane’a, który zatriumfował, mimo iż nigdy wcześniej nie prowadził topowej drużyny. W każdym razie Lopetegui ma solidne CV i udowadniał już, że jest po prostu dobrym trenerem. Prezydent Realu jest mądry. Nie jestem jedyną osobą, która doradza mu wstrzymanie się od jakichkolwiek decyzji. Mam nadzieję, że w Madrycie zachowają cierpliwość względem Julena” – kontynuuje Hiszpan.

55-latek twierdzi, że rodzimi trenerzy nie mają żadnej przewagi nad tymi z zagranicy. „Del Bosque jest z Hiszpanii, podobnie jak Lopetegui, ale na koniec dnia liczy się praca, jaką wykonałeś. Nie zawsze od samego początku osiągasz dobre rezultaty. Nawet jeśli dobrze znasz miejsce w którym jesteś, to jednak ciągle potrzebujesz czasu, żeby wdrożyć swoje pomysły. Del Bosque wyróżniał się mądrością i umiejętnością czytania gry. Wydobywał ze swoich podopiecznych to, co najlepsze i wytwarzał dla nich idealne środowisko, tak samo jak Zidane” – wyjaśnia López Caro.

García Remón uważa, że kluczem do sukcesu jest zaufanie prezydenta. „Nie ma różnicy czy pochodzisz z Hiszpanii, czy też nie. Jedyną ważną rzeczą jest wiara prezydenta w trenera, gdy nadejdą gorsze dni. Florentino stał murem za Zidanem, nawet gdy w lidze nie wszystko układało się po jego myśli. Potem przyszły lepsze wyniki. Teraz to samo powinno zdarzyć się z Lopeteguim” – mówił hiszpański szkoleniowiec. Jego zdaniem problemem nie jest trener, a brak goli. „Jeśli piłka nie chce wpaść – przychodzą gorsze wyniki, a w raz z nimi krytyka  i wszystko inne. Potencjał klubu takiego jak Real Madryt nie jest oceniany sprawiedliwie” – przekonuje 68-latek.

 

Cierpliwość do zagranicznych trenerów

Liczby sugerują, że wśród szkoleniowców spoza Hiszpanii tylko José Mourinho zdołał utrzymać posadę w dłuższym wymiarze czasowym, bo aż przez 1097 dni, jednakże pozostali zagraniczni trenerzy także pracowali dłużej od swoich iberyjskich odpowiedników. Luxemburgo zasiadał na ławce Realu przez 340, Fabio Capello 358, Bernd Schuster 519, Manuel Pellegrini 358, Carlo Ancelotti 698, a Zidane 778 dni. Wśród 12 trenerów zatrudnianych przez Péreza połowa była Hiszpanami, ale tylko del Bosque zdołał wywalczyć jakikolwiek tytuł. Ostatni z przyjętych, Lopetegui, ma szansę na pójście śladem Beníteza. „Może się tak stać, jeśli wyniki nie nadejdą, ale uważam że pozbywanie się go tak szybko byłoby niesprawiedliwe” – twierdzi Garcia Remón. „Po mundialu piłkarze zawsze wracają w gorszej formie fizycznej, co można obecnie zauważyć także w pozostałych drużynach. To czas na bycie cierpliwym” – kończy były szkoleniowiec Realu Madryt.

 


Źródło: marca.com

Tagi: Bosque, del, Hiszpan, Lopetegui, Real, Szkoleniowiec, trener, Zwolnienie

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.