13

QUIZ

Zapraszamy do rozwiązania Quizu o były zawodniku Królewskich i reprezentacji Hiszpanii. ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - BAYERN MONACHIUM

18.04.2017, godzina 20:45 miejsce: Estadio Santiago Bernabéu, sędzia spotkania: Kassai V., widzów: 78346

Real Madryt 4:2

do przerwy
0:0

regulaminowy czas
1:2
Bayern Monachium

Bramki:

Cristiano Ronaldo (76.)

Cristiano Ronaldo (105.)

Cristiano Ronaldo (110.)

Marco Asensio (112.)

Kartki:

Casemiro (40.)

Trener:

Zinedine Zidane

Bramki:

Robert Lewandowski (53. karny)

Sergio Ramos (78. samobójcza)

Kartki:

Arturo Vidal (6.)

Xabi Alonso (70.)

Mats Hummels (75.)

Arturo Vidal (84.)

Arjen Robben (101.)

Trener:

Carlo Ancelotti

Udało się!

Relacje Wilqu12 @18.04.2017 | Przeczytano 6477 razy

Udało się!
Źródło: www.marca.com

Po ciężkim i trudnym spotkaniu Królewskim udało awansować się do półfinału Ligi Mistrzów.

Za nami pierwsza połowa spotkania pomiędzy Realem a Bayernem. Spotkania, które nie porywa i póki co nie obfituje w bramki. 

Przez pierwsze 15 minut gospodarze praktycznie nie istnieli. Inicjatywę przejął Bayern, który prowadził grę i próbował zdobyć bramkę. Najgroźniejsza akcje z pierwszego kwadransa to ta z 9 minuty kiedy strzał Thiago odbił się od robiącego wślizg Marcelo a Robben niecelnie dobił piłkę. Dominację Bawarczyków pokazują też statystyki. Posiadanie piłki wynosiło 57 do 43 na korzyść przyjezdnych, którzy stworzyli sobie 5 sytuacji i oddali 3 niecelne strzały. W tym samym czasie Real stworzył sobie 2 sytuacje jednak nie oddał żadnego strzału.

Taki obraz gry utrzymywał się do 24 minuty kiedy to Benzema oddał niecelny strzał z głowy. Tak, Królewscy oddali pierwszy strzał na bramkę dopiero w 24 minucie spotkania! I od tego momentu coś się ruszyło i Real zaczął przeważać. Zaskoczyć Neura próbował Carvajal, Ramos czy też Kroos jednak albo strzały były niecelne albo Niemiec obronił. 

Nasza gra opiera się głównie na obronie. Marcelo i Carvajal tworzą akcje ofensywne i to oni najczęściej dogrywają piłki w pole karne. Isco parę razy pokazał się z dobrej strony. Razem z Ronaldo często zmieniają się stronami.

Podsumowując gra Realu pozostawia wiele do życzenia ale miejmy nadzieję, że podobnie jak było w Monachium ta druga połówka będzie należeć do Los Blancos i zobaczy kilka bramek naszych ulubieńców.

Druga połowa nie rozpoczęła się niestety zbyt dobrze dla podopiecznych Zidane'a. W 50 minucie Marcelo wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Robbena. Niestety minutę później Casemiro sfaulował Robbena w polu karnym i arbiter podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Lewandowski i pewnym strzałem dał prowadzenie Bayernowi. Bramka jeszcze bardziej dodała energii gościom, którzy zaczęli atakować ze zdwojoną siłą. Blisko zdobycia kolejnej bramki był Vidal ale jego strzał powędrował nad poprzeczkę. I tym razem pierwsze 15 minut należało do Bawarczyków. 

W 64 minucie Zidane postanowił coś zmienić. Boisko opuścił Benzema a w jego miejsce pojawił się Asensio. Kolejny kwadrans spotkania nie dostarczył niczego nowego. Stwarzane sytuacje nie przynosiły zamierzonych skutków po obydwóch stronach. Asensio popisał się jednym dośrodkowaniem, które wylądowało w rękach Neura. W 70 minucie za faul na Isco żółtą kartkę otrzymał Alonso.
Szkoleniowiec Królewskich widząc, że dziś jego drużynie wybitnie nie idzie postanowił po raz kolejny coś zmienić. W 71 minucie z boiska został zdjęty Isco, który rozegrał dobre spotkanie, a jego miejsce zajął Vazquez. W napastnika zamienił się Carvajal, jednak jego rajd zakończył się strzałem, który został odbity przez jednego z obrońców. Wyprowadzając kontrę Modric został sfaulowany a Hummels otrzymał żółty kartonik. Za chwilę boisko opuścił Alonso, zastąpił go Muller. Po odzyskaniu piłki Casemiro, który utrzymał się na nogach przy próbie faulu idealnie dośrodkował wprost na głowę Cristiano, który wyrównał wyniku meczu. Radość po golu jednak nie trwała długo, ponieważ za chwilę przy zamieszaniu w polu karnym i nieporozumieniu z Navasem Ramos ustrzelił swojaka i to goście ponownie objęli prowadzenie. Tuż przed upływem 80 minuty z boiska powinien zostać wyrzucony Casemiro jednak sędzie nie dał mu drugiej żółtej kartki za faul na Robbenie. Tak więc drugi kwadrans przyniósł nam sporo emocji.  


W 84 minucie spotkania drugą żółtą kartkę otrzymał Vidal za faul na Asensio i Królewscy podobnie jak w pierwszym spotkaniu grali w przewadze. W doliczonym czasie gry bramkę na wagę awansu próbował strzelić Modric, ale jego strzał z dystansu powędrował kilka dobrych metrów nad poprzeczką. Dośrodkowanie Marcelo nie znalazło swojego adresata, a piłka została wybita na rzut rożny. Nastała 93 minuta, do piłki w narożniku podszedł Kroos i dośrodkował. Piłka znalazła Ramosa jednak nie znalazła drogi do bramki. Po tej akcji Kasai odgwizdał koniec regulaminowego czasu. 
Przed nami dogrywka i być może karne. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że nasi ulubieńcy wyjdą dzisiaj zwycięsko z tego spotkania.

Real postanowił wykorzystać swoją przewagę i to on przeważał przez pierwszą część dogrywki. Królewscy dośrodkowywali, strzelali jednak żadna próba nie okazała się udana. W 101 minucie żółtą kartkę otrzymał Robben za skierowanie niezbyt ciepłych słów w stronę bocznego arbitra. To co nie udawało się od początku dodatkowego czasu udało się pod koniec pierwszej części dogrywki. Dośrodkowanie Ramosa na bramkę ponownie zamienił Ronaldo. Portugalczyk znajdował się na spalonym jednak żaden z sędziów tego nie zauważył.

Na ostatnie 15 minut Królewscy wyszli zdeterminowani i od początku stwarzali zagrożenie pod bramką Neura. Przepięknym rajdem popisał się Marcelo, który dziś rozegrał kapitalne spotkanie. Po minięciu kilku przeciwników i wyjściu sam na sam wystawił on piłkę Ronaldo, który skompletował hat-tricka. Za chwilę wyśmienitym rajdem popisał się Asensio, który pewnym strzałem pokonał Neura i dał Królewskim dwubramkowe prowadzenie. Gdy podopieczni Francuza uzyskali przewagę postanowił on wzmocnić defensywę i w miejsce zmęczonego Kroosa wprowadził Kovacica. Podłamani piłkarze Bayernu stracili już zapał i nie udawało się im konstruować akcji. Jedynie Robben próbował coś jeszcze zrobić. Do końca dogrywki nie zmieniło się już nic i wygrywając dzisiaj 4:2 a 6:3 w dwumeczu Real awansował do półfinału Ligi Mistrzów.


Gra Realu pozostawiła dziś wiele do życzenia. Bayern dominował, stwarzał akcję, częściej bym przy piłce jednak to Królewscy zostają dalej w tych rozgrywkach. Na pochwałę zasłguje Marcelo, zawodnik meczu, który pokazał dziś niesamowitą klasę. Słowa pochwały wędrują oczywiście w stronę kata Bawarczyków. Na 6 goli Portugalczyk zdobył 5 z nich co pokazuje jak ważnym ogniwem jest dla tej drużyny.

Na pochwałę zasługuje też sposób w jaki zagrali dziś podopieczni Ancelottiego. Wykorzystywali oni całe boisko, przeprowadzając akcje raz lewą, raz środkiem a raz prawą stroną. W kreowaniu sytuacji była zaangażowana każda formacja. Boczni obrońcy bardzo często pełnili rolę pomocników. Jednym z bardziej wyróżniających się graczy na pewno był Robben, który grał na całej szerokości boisko i często stanowił zagrożenie w okolicach pola karnego Navasa, walczył on do końca i pokazał swój charakter.
Na minus dziś wypadła praca sędziów. Nie zauważyli ewidentnego spalonego przy drugiej bramce Ronaldo. Vidal powinien opuścić boisko o wiele wcześniej a dołączyć do niego powinien Casemiro.
My patrzymy już dalej w stronę półfinału i mamy nadzieję, że ten piękny sen będzie trwał aż do Cardiff.


Źródło: własne, www.marca.com, www.twitter.com

Tagi: Bayern Monachium, Liga Mistrzów, Real Madryt

Komentarze (4 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 33
dodano: 19.04.2017, 07:45, #1 aniaav
To był taki mecz, że lepiej było nie mrugać żeby czegoś nie przegapić. HALA MADRID
Poziom: 39
dodano: 19.04.2017, 06:13, #2 bruce_leee
Idealny tytuł.
Poziom: 16
[Komentarz ukryty] Pokaż
Poziom: 48
dodano: 19.04.2017, 00:33, #4 ElGreco
E viva Real, ole!!! Brawo, dreszczowiec z happy endem. Idziemy po DWUNASTKE !!!!!
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.