13

QUIZ

Zapraszamy do kolejnego quizu. Tym razem pod lupę wzięliśmy Keylora Navasa. ROZWIĄŻ QUIZ

Deszcz bramek i Królewscy z Trofeo Santiago Bernabeu

Ander @16.08.2016 | Przeczytano 3025 razy

Deszcz bramek i Królewscy z Trofeo Santiago Bernabeu
Źródło: marca.com

Real Madryt pokonał Stade de Reims 5-3 po golach Nacho, Ramosa, Moraty, Jamesa i Mariano. Dla gości trafili za to Chavarria, Oudin oraz Kyei. Podopieczni Zidane'a zaprezentowali dziś radosny futbol, co przekładało się na bardzo dobrą grę z przodu i dużo słabszą w tyłach. Na szczególne pochwały zasłużyli dziś Danilo, Asensio, Enzo i Mariano, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony.

Dzisiejsze spotkanie o Puchar śp. Santiago Bernabeu był idealnym momentem na to, by przed pierwszym gwizdkiem zaprezentować kibicom ostatnie dwa skalpy podopiecznych Zidane'a: Puchar oraz Superpuchar Europy. Trofea zaprezentowali Sergio Ramos oraz Marcelo, którzy chwilę później zaprosili również na murawę Paco Gento i Kopę, którzy zdobywali dla Realu pierwsze Puchary Mistrzów, aby ci wspólnie rozpoczęli spotkanie.

http://e04-marca.uecdn.es/eventos/directo/2016/08/16/33669/images/copas_340x177.jpg

Sam mecz rozpoczął się od mocnych ataków Realu, który zdecydowanie przeważał w posiadaniu piłki i kreacji gry. Pierwsze zagrożenie pod polem karnym gości stworzył Gareth Bale, lecz jego uderzenie zostało zablokowane. Chwilę później zaś ani Walijczyk, ani Alvaro Morata nie doszli do dobrej centry Marco Asensio, zaprzepaszczając tym samym wyborną okazję na bramkę otwierającą wynik. Jeszcze lepszą szansę miał w 6. minucie Danilo: Brazylijczyk odważnie wpadł w pole karne Francuzów, przełożył piłkę na lewą nogę, ale uderzył nieczysto i ta dość znacznie minęła dalszy słupek.

Goście nie ograniczali się jednak tylko do głębokiej grze w obronie i w razie możliwości starali się kontrować. Jeden z pierwszych takich wypadów skończył się golem - piłkę na czterdziestym metrze otrzymał Chavarria. Napastnik gości miał przed sobą tylko Ramosa, dlatego odważnie poszedł do przodu. Za to kapitan Los Blancos nie chciał interweniować na raz, co skończyło się tym, że nie atakowany rywal uderzył mocno i precyzyjnie po dalszym słupku, nie dając Casilli szans na interwencję.

Na odpowiedź ze strony Królewskich trzeba było czekać tylko cztery minuty: wtedy to po wrzutce z rzutu rożnego w wykonaniu Kroosa Nacho urwał się rywalowi i pewnym strzałem wyrównał stan rywalizacji.

http://e02-marca.uecdn.es/eventos/directo/2016/08/16/33669/images/nacho_340x226.jpg

Gol na 1-1 jeszcze bardziej zdynamizował ataki podopiecznych Zizou. Blisko gola ponownie był Danilo, a swoje okazje mieli również Morata i Bale. Szczególnie blisko gola był właśnie wychowanek Los Blancos, który otrzymał dobrą piłkę od Jamesa i znalazł się w sytuacji sam na sam z Carrasco, ale pogubił się w dryblingu i ostatecznie dał się jeszcze nabić.

Na kolejną bardzo dobrą szansę trzeba było czekać do 37. minuty, kiedy to z rzutu wolnego kąśliwie uderzał James. Carrasco jednak dobrze zainterweniował i przytomnie odbił piłkę nogami do boku.

Dobrze radzący sobie bramkarz Reims nie miał jednak nic do powiedzenia, gdy kilka minut później po wrzutce Kroosa głową uderzał Ramos. Kapitan Realu dobrze znalazł się na bliższym słupku i pewnym strzałem wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.

http://e04-marca.uecdn.es/eventos/directo/2016/08/16/33669/images/ramos_340x236.jpg

Kiedy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza odsłona dzisiejszego starcia, do siatki francuskiej drużyny trafił Morata, przełamując tym samym swoją niemoc w ostatnich spotkaniach. Hiszpan trafił, a jakże, głową, a asystującym był Marcelo.

http://e04-marca.uecdn.es/eventos/directo/2016/08/16/33669/images/la+_340x283.jpg

Druga połowa zaczęła się podobnie do pierwszej, ponieważ do siatki szybko trafili gracze Reims. Odmieniona defensywa Królewskich (w przerwie Zidane wymienił czterech graczy) zupełnie pogubiła się przy zagraniu do Oudina, który wykorzystał chwilę zawahania i umieścił futbolówkę między nogami interweniującego Casilli.

Chwilę później goście mogli nawet wyrównać, a mieli ku temu okazję aż dwukrotnie. Za pierwszym razem jednak ofiarną interwencją popisał się Danilo, za to później pojedynek sam na sam wygrał Casilla.

Te ostrzeżenia ze strony Reims spowodowały, że Królewscy ponownie ruszyli do ataków, co przyniosło swoje owoce w 60. minucie. Wtedy to Kroos bardzo dobrym podaniem z głębi pola posłał do boju Danilo, a ten wystawił piłkę Jamesowi. Kolumbijczyk co prawda do pokonania Mendy'ego, który zmienił w przerwie Carrasco, potrzebował dwóch prób, ale i tak ostatecznie trafił do siatki i ponownie wypracował bezpieczną przewagę.

Niedługo potem Zidane zarządził kolejną serię zmian, tym razem posyłając do boku Mariano czy też swojego syna, Enzo. To właśnie ten drugi już kilka minut po zameldowaniu się na murawie mógł się popisać piękną bramką. Wychowanek La Fabriki ładnie minął balansem ciała dwóch rywali i kropnął mocno z dystansu. Futbolówka jednak leciała na takiej wysokości, że interweniujący Mendy zdołał ją zbić do boku.

Kolejne zmiany ponownie zdestabilizowały Królewskich, jeśli chodzi o grę w obronie. Tym razem po wrzutce z prawego skrzydła nikt nie przypilnował Kyei'a, który strzałem szczupakiem nie dał Yanezowi żadnych szans na skuteczną interwencję. Francuzi ponownie złapali kontakt.

Wtedy do akcji wkroczył jednak Mariano Diaz. Napastnik z Dominikany najpierw trafił po podaniu Enzo, jednak sędzia, co pokazały powtórki, słusznie odgwizdał spalonego. Dwie minuty później zmiennik Moraty przypilnował swojej pozycji przy zagraniu od Kovacicia i po dość szczęśliwym minięciu bramkarza rywali trafił na 5-3.

Mariano ciągle nie było mało, dlatego też w 86. minucie zdecydował się na strzał z dystansu, który tym razem przeleciał nad bramką rywali. Kolejną szansę miał również Enzo, który, choć upadł w polu karnym po kontakcie z rywalem, nie był prawdopodobnie faulowany. Poza tymi sytuacjami Królewscy spokojnie dograli końcówkę spotkania i zasłużenie wygrali przeciwko rywalom z Francji, zaliczając tym samym ostatni sprawdzian przed startem La Ligi, jeśli chodzi przynajmniej o grę w ofensywie. Do poprawki zaś nadal jest gra w obronie, na czym na pewno w najbliższych dniach skupi się Zidane. Zwycięstwo pozostaje jednak zwycięstwem i pozostaje tylko czekać na weekendową inaugurację sezonu ligowego.


Źródło: własne

Tagi: Nacho Fernandez, Sergio Ramos, Stade de Reims, Trofeum Santiago Bernabeu

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.