13

QUIZ

Zapraszamy do pierwszej części quizu o skrzydłowym reprezentacji Portugalii i Realu Madryt,... ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - SEVILLA

09.08.2016, godzina 20:45 miejsce: Lerkendal Stadion, sędzia spotkania: Mazic M.

Real Madryt 3:2

do przerwy
1:1

regulaminowy czas
2:2
Sevilla

Bramki:

Marco Asensio (21.)

Sergio Ramos (90+3)

Daniel Carvajal (119.)

Kartki:

Daniel Carvajal (84.)

Marco Asensio (86.)

James Rodríguez (93.)

Trener:

Zinedine Zidane

Bramki:

Franco Vázquez (41.)

Yevhen Konoplyanka (72. karny)

Kartki:

Vitolo (39.)

Timothée Kolodziejczak (90.)

Timothée Kolodziejczak (93.)

Trener:

Jorge Sampaoli

Real Madryt z Superpucharem Europy!

Relacje Ander @09.08.2016 | Przeczytano 2383 razy

Real Madryt z Superpucharem Europy!
Źródło: marca.com

Los Blancos pokonali Sevillę 3-2 w meczu o Superpuchar Europy. Wynik w 21. minucie otworzył fenomenalnym strzałem z dystansu Marco Asensio, potem strzelali podopieczni Jorge Sampaoliego, Franco Vazquez i Yevhen Konolplyanka, ale wyrównanie w doliczonym czasie gry zapewnił Sergio Ramos. Już w dogrywce świetną szarżą wynik ustalił Daniel Carvajal.

Spotkanie w Trondheim było pierwszym oficjalnym spotkaniem w sezonie 2016/2017, będącym zarazem okazją na premierowe trofeum. Mimo to Zidane nie wstawił na siłę zawodników, którzy niedawno powrócili do treningów, dając szansę takim graczom jak Asensio, Morata czy Kovačić. Składem zaskoczył nieco również szkoleniowiec Sevilli, Jorge Sampaoli, posyłając do boju Kiyotake oraz Franco Vazqueza.

Pierwsze minuty spotkania mogły nieco zawieść kibiców zgromadzonych na Lerkendal Stadion: obie ekipy grały dość ostrożnie i choć to Sevilla częściej utrzymywała się przy piłce, to nic z tego nie wynikało.Tak naprawdę ciśnienie podniósł tylko nieco Isco, który ostro potraktował Iborrę, któremu potrzeba było udzielić pomocy medycznej. Na całe szczęście, Hiszpanowi nic się nie stało i wrócił do gry.

Sygnał do natarcia dla ekipy Królewskich dał wreszcie Asensio, który będąc przed polem karnym rywali, długo się nie zastanawiając, uderzył mocno po ziemi. Uderzenie jednak nie okazało się bardzo trudne i Rico bez problemu wybronił to uderzenie.

Niedługo potem były gracz Mallorki mógł zapisać na swoim koncie asystę, po tym jak dobrze pociągnął akcję lewym skrzydłem i dograł do wbiegającego Lucasa Vazqueza, jednak ten nie sięgnął piłki.

Trzecia akcja z Asensio w roli głównej wreszcie przyniosła owoce. W 21. minucie młody Hiszpan otrzymał piłkę od Isco i z 26. metra posłał petardę, której nie powstydziłby się żaden zawodnik na świecie. Piłka po drodze nabrała jeszcze specyficznej trajektorii, co zupełnie zmyliło Rico, i zatrzepotała w samym okienku jego bramki.

Los Blancos po bramce dającej prowadzenie nieco wycofali się do defensywy, oddając inicjatywę przeciwnikom. Ci zaś zaczęli z tego skrzętnie korzystać, szybko ostrzegając Casillę i spółkę próbą Mariano. Kilka minut później szczęścia szukał również Carrico, ale tym razem golkiper Realu stanął na wysokości zadania.

http://e01-marca.uecdn.es/eventos/marcador/futbol/2016/supercopa_europa/final/rma_sev/images/vaa_630x439.jpg

W 41. minucie jednak Casilla nie miał już nic do powiedzenia. Po zagraniu z prawej strony piłkę przed polem karnym nie najlepiej przyjął Vitolo, ale ta szczęśliwie spadła pod nogi Franco Vazqueza, który uderzył na tyle kąśliwie, że strzał pozostał poza zasięgiem ramion Kiko.

Real starał się jeszcze wyjść na prowadzenie przed przerwą: po wrzutce Lucasa Vazuqeza głową uderzył Isco, ale strzał wylądował idealnie w rękawicach Sergio Rico. Niedługo potem sędzia zarządził przerwę.

Druga połowa przyniosła ponowne uspokojenie gry, w której to Sevilla była częściej przy piłce, a Real czekał na kontry. Taka okazja nadarzyła się w 49. minucie, kiedy do sytuacji strzałowej doszedł Lucas Vazquez. Hiszpan zdecydował się na strzał lewą nogą, który ostatecznie pozostawił dużo do życzenia. Swoją okazję niedługo później miał również Isco, lecz tym razem piłka zaliczyła lekką obcierkę o jednego z defensorów Sevilli i minimalnie minęła bliższy słupek.

W 62. minucie Zidane podjął decyzję o rozpoczęciu serii zmian: na pierwszy ogień poszedł słabo dziś dysponowany Morata, którego zmienił Benzema. Następnie na murawie meldowali się Modrić i James, zastępując Isco i Kovačicia.

Sevilla tymczasem nadal była drużyną prowadzącą grę, choć nie przynosiło to sytuacji bramkowych. Uległo to jednak diametralnie zmianie po zrywie Vitolo, który oszukał Ramosa i dał się sfaulować, dzięki czemu jego drużyna uzyskała rzut karny. Do futbolówki umieszczonej na jedenastym metrze podszedł Konoplyanka i pewnym strzałem pokonał Kiko Casillę, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Ekipa z Andaluzji, w przeciwieństwie do Realu, nie oddała rywalom inicjatywy po zdobytej bramce i mądrze utrzymywali się przy futbolówce. Królewscy często nie byli w stanie poradzić sobie z dobrze rozgrywającymi rywalami i uciekali się do fauli, przez co żółte kartki otrzymali Carvajal i Asensio. W drużynie Sevilli napomniany został za to Kolodziejczak, który brzydko zatrzymał jedną z nielicznych kontr Realu. Jak się później okazało, ta kartka miała duże znaczenie dla końcowego rezultatu.

Mecz tymczasem chylił się już ku końcowi, a na zegarze pojawiła się 93. minuta, ostatnia z doliczonych przez sędziego. Wtedy też, tak jak w Lizbonie w 2014 roku, do akcji wkroczył Ramos, strzelając gola wyrównującego stan rywalizacji. Bramka była wynikiem dobrego rozegrania do prawego skraju pola karnego, gdzie odnalazł się Lucas Vazquez. Cantenaro wrzucił piłkę na wchodzącego Ramosa, a ten pewnym strzałem głową doprowadził stadion do wrzenia. Oczywistym stało się, że do wyłonienia zwycięscy będzie potrzebna dogrywka.

Bramka na 2-2 zdecydowanie podbudowała Królewskich, którzy od początku dodatkowego czasu gry zdecydowanie ruszyli do ataku. Dwie okazje zaraz po wznowieniu gry miał Benzema, ale raz przegrał pojedynek z Rico, zaś chwilę potem zbyt długo składał się do uderzenia i został zablokowany przez Ramiego. Na drugim biegunie znalazła się za to Sevilla, która, nie dość, że się pogubiła, to dodatkowo od 94. minuty musiała sobie radzić w dziesiątkę. Po faulu na Lucasie drugi żółty kartonik otrzymał Kolodziejczak, wylatując tym samym z boiska.

Taki prezent ze strony przeciwnika nie został niezauważony przez Los Blancos, którzy jeszcze bardziej nasilili swoje ataki. Próbowali James, Modrić, Casemiro czy Lucas, ale na szczyt swoich możliwości wspiął się Sergio Rico, broniąc wszystko, co leciało w jego kierunku.

Szczęście Hiszpana skończyło się jednak w 119. minucie. Wtedy to Carvajal na czterdziestym metrze od bramki Sevilli odebrał piłkę Konoplyance i samemu pomknął na bramkę rywali. Reprezentant La Roja wpadł z futbolówką w pole karne rywali, zmylił Ramiego i mocnym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy pokonał starającego się uratować sytuację Rico.

Trafienie Carvajala spowodowało, że przeciwnicy musieli w ostatnich dwóch minutach posłać do ataku swoje wszystkie siły. Podopieczni Zizou jednak bronili się mądrze i ostatecznie to oni sięgnęli po Superpuchar Europy, otwierając tegoroczny dorobek pucharowy.

Na pewno dzisiejszy mecz obfitował w elementy, które wymagają poprawy, lecz sztab szkoleniowy ma na to niemalże dwa tygodnie. Poza tym, w międzyczasie do zespołu wrócą Kroos, Pepe czy Bale, którzy jeszcze podniosą potencjał ekipy. Teraz zaś piłkarze mogą świętować oby nie ostatni tytuł w tym sezonie. Jeśli zaś na koniec będzie ich pięć, to nikt nie będzie obrażony.


Źródło: własne

Tagi: Marco Asensio, Sevilla FC, Superpuchar Europy, UEFA Super Cup

Komentarze (3 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 46
dodano: 12.08.2016, 20:53, #1 krisu96
Pierwszy zdobyty , pozostało 4 . Jazda !!!! HM
Poziom: 39
dodano: 10.08.2016, 08:20, #2 bruce_leee
Dobra robota. Puchar to taki dodatek ale najważniejsze że morale poszybuje do góry!
Poziom: 33
dodano: 10.08.2016, 07:15, #3 aniaav
Super. Pierwsze trofeum zdobyte. Oby tak przez cały sezon.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.