13

QUIZ

Zinédine Zidane - nowy trener jako piłkarz! ROZWIĄŻ QUIZ

REAL SOCIEDAD - REAL MADRYT

30.04.2016, godzina 16:00 miejsce: Estadio Anoeta, sędzia spotkania: Mallenco A., widzów: 26426

Real Sociedad 0:1

do przerwy
0:0
Real Madryt

Bramki:

Gareth Bale (80.)

Kartki:

Gareth Bale (41.)

Sergio Ramos (59.)

Nacho Fernández (62.)

Luka Modrić (75.)

Trener:

Zinedine Zidane

Główka Bale'a daje 3 punkty

Relacje Ander @30.04.2016 | Przeczytano 1930 razy

Główka Bale'a daje 3 punkty
Źródło: mundodeportivo.com

Królewscy w 36. kolejce La Liga pokonali Real Sociedad San Sebastian 1:0 po golu Garetha Bale'a z 80. minuty. Los Blancos długimi fragmentami nie mogli wpakować piłki do siatki rywali, ponieważ albo brakowało precyzji, albo świetnie radził sobie Geronimo Rulli.

Kontuzje Cristiano i Benzemy, a także wizja rewanżowego meczu półfinału Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi City spowodowała, że Zinedine Zidane zdecydował się na dość eksperymentalne zestawienie. W ataku postawił na zawodnika Castilli, Mayorala, za to blok do bloku defensywnego wskoczyli Danilo i Nacho. Na braki kadrowe narzekali jednak również gospodarze, którzy nie mogli liczyć na Velę, Agirretxe czy Inigo Martineza.

Spotkanie, tak jak zapowiadał Zizou, rozpoczęło się od dość sporej przewagi Królewskich, którzy starali się szybko wyjść na prowadzenie. Swoją pierwszą okazję już w 4. minucie miał Bale po tym, jak otrzymał prostopadłą piłkę od Jamesa. Walijczyk wpadł w pole karne Basków, ale wykończenie prawą nogą pozostawiło do życzenia.

Kolejny kwadrans minął pod znakiem wielu prób strzeleckich gości: dwukrotnie próbował James, a swoje próby mieli także Bale, Ramos czy Casemiro, jednak za każdym razem piłka przelatywała obok bramki strzeżonej przez Rulli'ego.

RSSS nie było w stanie zbytnio zagrozić za to bramce Navasa, a ich jedną z nielicznych prób było uderzenie z dystansu Zurutuzy, choć i to określenie tak naprawdę nadane zostało na wyrost. Los Blancos za to nacierali dalej i w 27. minucie wreszcie dobrze pokazał się Mayoral, który zastawił się przed rywalem i w odpowiednim momencie wycofał do Jamesa. Kolumbijczyk uderzył z pierwszej piłki, ale w sam środek bramki, nie sprawiając żadnych problemów golkiperowi gospodarzy.

Najlepszą okazję na trafienie otwierające wynik miał za to Nacho, który w 41. minucie bardzo dobrze podłączył się do ataku i odważnie wpadł z piłką w pole karne Sociedad. W ostatniej chwili został jednak przyblokowany, a do dobitki nie zdążył Bale, który przy tym jeszcze sfaulował rywala i otrzymał żółtą kartkę.

Po zmianie stron lepiej zaczęli prezentować się podopieczni Eusebio Sacristana, którzy wreszcie byli w stanie zepchnąć Real głębiej do defensywy. Ogólnie rzecz biorąc jednak, druga odsłona rywalizacji była dużo uboższa jeśli chodzi o strzały na bramkę, zarówno z jednej jak i drugiej strony. Zidane widząc taki przebieg rywalizacji, zdecydował się na pół godziny przed końcem rozpocząć wymienianie ogniw, które dziś nie funkcjonowały optymalnie. Dlatego też murawę opuścili kolejno Mayoral, James i Modrić, a w ich miejsce zameldowali się Jesé, Isco oraz Kovačić.

Zmiany nieco rozruszały ofensywę Realu, ale nadal brakowało czegoś, co mogłoby przechylić szalę zwycięstwa na stronę Realu. Taką szansę, na chwilę przed pierwszą zmianą, miał Gareth Bale, który mógł wykorzystać błąd w wybiciu rywali, ale z kilku metrów trafił w nogę Rulli'ego, zaprzepaszczając najlepszą okazję do tej pory.

Walijczyk potrafił za to dać prowadzenie w momencie, kiedy wydawało się, że Los Blancos są bardzo daleko od trafienia. Na zegarze wybiła już 80. minuta, gdy Isco zagrał piłkę na prawe skrzydło do Vazqueza, a ten bez zastanowienia posłał dośrodkowanie w pole karne rywali. Właśnie tam świetnie odnalazł się Bale, który przeskoczył interweniującego Elustondo i celną główką otworzył wynik spotkania.

http://e04-marca.uecdn.es/assets/multimedia/imagenes/2016/04/30/14620317779955.jpg

Trafienie dla Realu spowodowało, że gospodarze zaciekle rzucili się do odrabiania strat i trzeba przyznać, że gdyby nie Navas, to mogliby tego dokonać. Szczególnie groźnie było po jednym z rzutów wolnych, kiedy to jeden z zawodników gospodarzy doszedł do główki, ale nie uderzył na tyle mocno, by Keylor nie zdążył z interwencją. Swoją okazję miał również Oyarzabal, ale skiksował dość wyraźnie.

Ostatecznie Real dowiózł do końca jednobramkowe prowadzenie, dzięki czemu znowu, choć na kilka godzin, wskoczył na pozycję lidera La Ligi. Dzisiejszy triumf przyszedł podopiecznym Zizou bardzo ciężko, ale te punkty mogą się okazać kluczowe za kilka tygodni, gdy Primera Division będzie zakończona. Walka się jednak nie kończy - następny cel to środa i rewanż z City, oby udany!


Źródło: własne

Tagi: La Liga, Primera Division, Real Sociedad, RSSS

Komentarze (6 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 51
dodano: 01.05.2016, 11:06, #1 simon24@vp.pl
Cieszą 3 pkt. Wiedziałem, że będzie ciężko.
Poziom: 39
dodano: 30.04.2016, 19:32, #2 bruce_leee
Gareth Bale nie zawodzi, więc jego "fani" niech sobie zapisują jego trafienia krytyczne żeby potem na koniec nie było że nie dał rady.
Poziom: 28
dodano: 30.04.2016, 19:06, #3 Kysu123
Wymęczone zwycięstwo, ale ważne, że są 3 punkty i nadal jest szansa na mistrza.
Poziom: 48
dodano: 30.04.2016, 18:28, #4 ElGreco
Brawo chlopaki. Mamy to. HM.
Poziom: 8
dodano: 30.04.2016, 17:53, #5 fARAONEE
Najważniejsze 3 punkty, mecz do zapomnienia. Teraz aby czekać na Atletico i Barcelone.
dodano: 30.04.2016, 17:43, #6 Fury [89.230.141.***]
ten mecz tylko pokazuje, że nie ma co liczyć na zmienników james i isco, nie pomogą oni drużynie w końcówce sezonu
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.