13

QUIZ

Fernando Hierro - były hiszpański piłkarz Realu Madryt, legenda tego klubu, występujący na pozycji... ROZWIĄŻ QUIZ

Felieton: DZIEWIĘĆDZIESIĄT MINUT DROGI!

Felietony Suti @30.04.2016 | Przeczytano 907 razy

Felieton: DZIEWIĘĆDZIESIĄT MINUT DROGI!
Źródło: google.pl/grafika

Zapraszamy do lektury felietonu.

Miał ktoś z Was kiedyś to uczucie, że nawet najkrótsza podróż wydawała się trwać „całe wieki”? Mimo tego, iż podejmowaliście się próby liczenia mijanych na trasie drzew i znaków, czas i tak stał w miejscu? Musicie mi wierzyć, że ja mam tak co dzień wracając z pracy do domu. W dodatku drzemka, którą często próbuje wykorzystać, jako sposób na zabicie czasu nie przynosi pożądanych efektów, ponieważ budzę się co chwila sprawdzając, czy aby na pewno nie dojeżdżam do swojego przystanku. Podróże mają to do siebie, że jeśli nie są odbywane dla przyjemności i chęci przebycia niczym Cejrowski, jakiegoś kawałka świata stają się nudne i dłużą się w nieskończoność…

Podróż Madridistas i Królewskich rozpoczęła się w wrześniu ubiegłego roku, kiedy to wszyscy, „jak jeden mąż” wsiedliśmy do pociągu zwanego Ligą Mistrzów. Kiedy kolej ta zaczęła rozpędzać się z przystanku w szwajcarskim Nyone, nikt z Nas, tak naprawdę nie wiedział jeszcze dokąd ona poprowadzi. Wszyscy chcieliśmy natomiast finalnie dojechać do Mediolanu. Oprócz Realu Madryt do pociągu wsiadło jeszcze trzydziestu jeden innych pasażerów, którzy niemal natychmiast rozsiedli się po czworo w każdym z ośmiu przedziałów.  Wszyscy oni podobnie do Królewskich pragnęli w miarę dłużej zagrzać miejsca w owym pociągu. Pech chciał, że bilety tym razem sprawdzał nie kto inny, jak konduktor los, i większość z obecnych w przedziałach podróżnych musiała wysiąść, zaledwie kilka przystanków dalej, jak początkowy. Co poniektórzy mieli okazję przesiąść się do trochę mniejszego, jadącego w zupełnie innym kierunku środka transportu, a jeszcze inni, pozostawieni na peronie samym sobie wrócili do domów ciągnąc za sobą dość spory bagaż goli i goryczy z poniesionej porażki.  Niestety od kilku, ładnych lat bywa tak, że najdalej docierają, tylko ci którzy, albo mają szczęście i konduktor nie łapie ich na jeździe na gapę, albo posiadają w swych portfelach tyle pieniędzy, że są w stanie zapłacić  wysoką cenę za bilet. Reszta natomiast musi wysiąść zanim na dobre zajęła miejsce. Chcąc nie chcąc w pociągu zrobiło się nieco luźniej, a pozostali w nim podróżni mogli rozprostować kości i przygotowywać się na kolejne przystanki w drodze do Włoch. I tak kolejno razem z Los Blancos minęliśmy Rzym i Wolfsburg, gdzie żegnaliśmy w oknie, z uśmiechem na ustach kolejnych wysiadających pasażerów.  Następnie dotarliśmy do Manchesteru. W przyszłym tygodniu okaże się czy po chwili postoju na peronie odjedziemy dalej. W półfinale dosiedli się do nas „Obywatele”, jak w Anglii popularnie nazywa się Manchester City i tylko nasza w tym rola, aby skutecznie zniechęcić ich do podróży z Nami. Przy okazji musimy sami uważać, żebyśmy sami nie musieli opuszczać przedziału…

Od stolicy Lombardii dzieli Nas już tylko mniej więcej dziewięćdziesiąt minut drogi. Pociąg też zdaje się być już na największych możliwych obrotach i niebawem wjedzie na San Siro. Absolutnie nie możemy dać się teraz wypchnąć z rozpędzonej maszyny, bo na tym etapie podróży taki upadek boli najbardziej. Jesteśmy już blisko celu naszej wędrówki. Wsiedliśmy do tego pociągu z jasno określonymi wytycznymi, a jako ostatni wychodziliśmy niego już przecież dziesięciokrotnie. Musimy pamiętać o tym, że jesteśmy Realem Madryt, który walczy do końca. Jako Madridistas wspierajmy w przyszłą środę nasz klub, i miejmy nadzieję, że po ostatnich dziewięćdziesięciu minutach gry, to My z tej pary pozostaniemy w dalszym ciągu z nadziejami na podniesienie po raz jedenasty w historii pucharu Ligi Mistrzów. Dopingujmy Los Blancos na ostatniej prostej tej podróży…


Źródło: realmadryt.net

Tagi: droga, Felieton, Liga Mistrzów, Real Madryt, suti

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.