13

QUIZ

Zapraszamy do kolejnego quizu. Tym razem pod lupę wzięliśmy Keylora Navasa. ROZWIĄŻ QUIZ

Felieton: Aby mógł Ich oglądać!

Felietony Suti @10.03.2016 | Przeczytano 959 razy

Felieton: Aby mógł Ich oglądać!
Źródło: google.pl/sport.se.pl

Zapraszamy do lektury !!

Jeśli ktoś myślał, że w swoich cotygodniowych rozważaniach napiszę dziś o zwycięstwie w Lidze Mistrzów i awansie naszego klubu do ćwierćfinału, to niestety muszę go rozczarować, a ten obejdzie się ze smakiem. W tej kwestii przemówili za mnie nasi piłkarze. Zapewniliśmy sobie awans po zwycięstwie z Romą i nic tu więcej dodawać nie trzeba. Postanowiłem, że tym razem wspomnę o czymś zupełnie innym, bo wiecie, czasem są ważniejsze sprawy od tych sportowych. O nich zdążymy przecież jeszcze pomówić nie raz. Muszę też przyznać, że pomysł na dzisiejszy temat podkręcił mi trochę jeden z moich najlepszych kumpli. Od czego ma się ziomków :) To o czym dowiedzieliśmy się ostatnio zdaje się spychać emocje czysto piłkarskie na boczny tor.

Całkiem niedawno polskie media poinformowały Nas o małym Madridiście spod Gryfina, który to niestety nie może obejrzeć najlepszego klubu XX wieku w akcji. Dzieje się tak nie dlatego, że jest on zbyt mały. Nie pozwala mu na to jego choroba. Zaledwie roczny Piotruś cierpi na rzadki nowotwór oczu. W październiku ubiegłego roku u chłopczyka z Żórawi zdiagnozowano siatkówczaka. Jakby mało tragedii spadło na Piotrusia i jego rodziców, nowotwór zdążył niemal od razu zaatakować obie gałki oczne dziecka. Jak więc nietrudno się domyślić, chłopiec nie widzi zupełnie nic. Jedyną nadzieją, dla niewidomego Piotrusia jest wyjazd do Nowego Jorku, do doktora Abramsona, który jest autorem nowatorskiej i niezwykle skutecznej metody leczenia siatkówczaka. Taka terapia jednak kosztuje aż 1,5 mln złotych. Na pomoc małemu Madridiście spod Gryfina przyszły przedszkolaki. Maluchy wzięły udział w projekcie zorganizowanym przez swoich rodziców i firmę MUUVI Studio. Efekt jest piorunujący i przyznam szczerze, że gdy oglądałem film nagrany przez czterolatki łzy cisnęły mi się do oczu. Dzieci z gryfińskiego przedszkola nakręciły bowiem filmik z apelem o pomoc Piotrusiowi przeznaczony dla naszego ukochanego klubu. Wystąpiły w nim ubrane w koszulki Realu Madryt, prosząc by Królewscy zainteresowali się losami chłopca… Na odzew włodarzy Los Blancos nie musieliśmy długo czekać. Zaledwie kilka dni później te same media, które informowały nas o tragedii, jaka spotkała malucha i jego rodzinę podały do wiadomości fakt, że Real otrzymał film nagrany przez dzieci z przedszkola i zainteresował się pomocą Piotrusiowi. Chłopiec i jego rodzice zostali zaproszenie przez zarząd Królewskich na jeden z meczów zespołu. Jestem z tego dumny. Naprawdę napawa mnie duma, że jestem kibicem tego klubu. Jednakże niektóre komentarze jakie na moje nieszczęście przyszło mi przeczytać sprawiają, że moja wiara w ludzi, choć i tak już nie zbyt duża, zmalała jeszcze bardziej. „Zazdroszczę mu, że będzie mógł być na Bernabeu”, „Mały ma fajnie, że będzie mógł usiąść na trybunach Santiago Bernabeu”, „Kurczę nie widzi. No cóż i tak nie ma czego oglądać” . No nie, po prostu nie…  Niektórzy zamiast mózgu pod kopułą noszą chyba tylko nadnaturalnych rozmiarów orzech włoski, a jedyne emocje jakie on im funduje to zawiść i zazdrość. Przepraszam, ale inaczej nie da się tego określić. Szczególnie jeśli widzi się takie komentarze, jak te przytoczone przeze mnie powyżej. Wiem, wiem powiecie mi, że nie trzeba było tego czytać, a tym bardziej przywoływać w swoim felietonie. Wybaczcie, ale musiałem, bo głupota ludzka jest jednak nader często silniejsza od kogokolwiek, a już z na pewno ode mnie. Na usta ciśnie mi się tylko klasyk: „Jesteśmy tymi, przed którymi ostrzegali Nas rodzice.” Zabijcie mnie, ale nie mam pojęcia kto to powiedział (Jeśli ktoś z czytelników wie, to z chęcią i ja się dowiem. :) ), ale cytat ten uważam za adekwatny do przedstawionej sytuacji. Na szczęście to tylko znikome incydenty i wybryki, jak ja to nazywam „intelektualnych impotentów”. Są też ludzie dobrej woli i ponoć na tę chwilę Piotruś na swoim koncie zebrał już około 60% potrzebnej sumy. Mam nadzieję, że resztę, chociaż to na razie owiane jest tajemnicą dopłaci mu Real Madryt i chłopiec będzie mógł udać się, wraz z rodzicami do USA, by ratować oczka.

Zapewne wielu z Was zdążyło już też obejrzeć film nagrany dla Piotrusia przez piłkarzy Królewskich. Zawodnicy pozdrawiają na nim małego chłopca z Żórawii po POLSKU. Momentami zabawnie wygląda spinanie się i trudność z jaką przychodzi co niektórym z nich wypowiedzieć w naszym języku zdania. Jednak cel i idea, z jaką ten filmik został nagrany sprawia, że zupełnie nie przejmujemy się niedokładnością z jaką wypowiadają oni swoje słowa. Tym bardziej, że to obcokrajowcy, a jak wiadomo „Polska trudny język” ;) I tak chłopaki robią to lepiej niż Andrzej Gołota po swoich walkach :) Nieważne. Cel jest tylko jeden, a celem jest: ABY MÓGŁ ICH OGLĄDAĆ! Trzymajmy wiec kciuki za powodzenie całej akcji i za to by Piotruś mógł w przyszłości na własne oczy zobaczyć sukcesy naszego ukochanego Realu Madryt.  
Piotrusiu:  Mis pensamientos están contigo. Espero que te mejores pronto !!
(Myślami jestem z Tobą. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia !!)


A jeśli jest ktoś, kto też chciałby pomóc Piotrusiowi, to pieniądze można wpłacać za pośrednictwem dwóch fundacji: FUNDACJA RYCERZE I KSIĘŻNICZKI, ul. Zagójska 2/4 /85, 04-101 Warszawa, nr konta: PKO Bank Polski SA 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142 w tytule wpisując: „DAROWIZNA PIOTR WRÓBEL”
- FUNDACJA NASZE DZIECI przy Klinice Onkologii w Instytucie Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka, al. Dzieci Polskich 20 LOK. 120A, 04-730 Warszawa, Bank PEKAO SA, konto nr : 76 1240 1109 1111 0010 1163 7630 w tytule „ PIOTR WRÓBEL” 


Powyższy felieton jest tylko i wyłącznie własną opinią autora, a nie redakcji realmadryt.net

Autor: Suti 


Źródło: realmadryt.net

Tagi: Felieton, Madryt, piotruś, Real, suti

Komentarze (1 opinia) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 27
dodano: 11.03.2016, 17:01, #1 kamilx191x
Widziałem film od razu i byłem ciekawy czy jeżeli dojdzie do Madrytu to ktoś zareaguje, jak sie okazało nie musiałem długo czekać :D
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.