13

QUIZ

Zapraszamy do kolejnego quizu. Tym razem pod lupę wzięliśmy Keylora Navasa. ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - JUVENTUS

13.05.2015, godzina 20:45 miejsce: Santiago Bernabéu, Madryt, sędzia spotkania: Jonas Eriksson

Real Madryt 1:1

do przerwy
1:0
Juventus

Walka o ostatni tytuł, Ancelotti nad przepaścią

Zapowiedzi Lukas Ciunaitis @11.05.2015 | Przeczytano 3504 razy

Walka o ostatni tytuł, Ancelotti nad przepaścią
Źródło: AFP

Jesienią tego roku zdobywca Ligi Mistrzów i triumfator Copa del Rey ubiegłego sezonu, Real Madryt, wygrał 23. spotkania z rzędu. Kto mógł wtedy uwierzyć, że Królewscy zakończą sezon bez tytułów? 

Przed sezonem piłkarze Realu zapewniali, że kluczowym w tym roku jest mistrzowstwo Hiszpanii, bo zdobyli go ostatnio aż trzy lata temu. Aż do stycznia z tym było dobrze, później jednak nastąpiły porażki z Valencią, Atletico i Barceloną, a teraz i wbijający gwoździe do trumny remis z Nietoperzami. Najbardziej boli fakt, że właśnie Barcelona ma największe szanse na zdobycie trzech trofeów, mimo konfliktów na linii trener-piłkarze w środku sezonu. Aby tak się nie stało, Real musi zostać pierwszym klubem, który obronił tytuł w Lidze Mistrzów. Droga po Undecimę i pierwsze w historii El Clasico w finale zaczyna się we środę. 1-0 albo dwubramkowe zwycięstwo to zadanie na miarę sukcesu całego sezonu.

Należy najpierw przeanalizować krótko pierwsze spotkanie. Juventus grał bardzo dobrze, ale czasami niewyraźnie, Los Blancos zaś grali dobrze w ataku, ale piekielnie słabo w obronie. Kibice Królewskich mogli się cieszyć, bo nareszcie wykurował się Karim Benzema. Mogli, bo w meczu z Valencią stała się katastrofa. Kontuzji doznał Toni Kroos, co w obliczu absencji Luki Modricia jest po prostu tragedią. Na razie nie wiadomo, czy Kroos opuści spotkanie, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że tak właśnie będzie. Gorzej, że nie zagra także Khedira. Kto w takim razie będzie trzecim do pomocy? Ancelotti może zdecydować się na wariant z Turynu, z dwoma napastnikami (Ronaldo, Benzema), skrzydłowymi (Bale, James), a także dwójką w środku. W takim razie miejsce obok Isco zajmie najprawdopodobniej Sergio Ramos, który na tej pozycji grał w ubiegłym tygodniu, niezbyt zresztą dobrze. Kolejne warianty to Asier Illaramendi lub też (bardziej wątpliwy) Lucas Silva.

Kończąc wątek Realu, nie sposób zapomnieć o trybunach. Czy 80-tysięczny Bernabeu uniesie Królewskich? Wielu uważa, że tak, ale z osobistych wizyt na Bernabeu wyciągam wniosek, że może być inaczej. Ognia dodaje fakt, iż fani huczą ostatnio niemiłosiernie na Ramosa i (szczególnie) Ikera Casillasa. Osobiście uważam, że ci kibice nie zasługują na takie miano, skoro nie mają szacunku do legend. Obrywa się przecież także i Cristiano Ronaldo, a już Gareth Bale nie ma prawa na żadną pomyłkę na tym stadionie.

Juventus ma się spokojniej. Do gry wrócił Paul Pogba, a to jego pojawienie się może być kluczowe w tym starciu. Aż huczą w głowie słowa Jurgena Kloppa przed rewanżem w 1/8 finału LM z Juventusem: ,,Nie ma nic trudniejszego, niż granie z Włochami, którzy potrzebują remisu". Mieli też więcej czasu na odpoczynek, bo z Cagliari (1:1) zagrał drugi skład, jako że Stara Dama ma już kolejne mistrzowstwo w kieszeni. No a Real walczył i gonił bez sukcesów Valencię, a przecież męczący mecz przed rewanżem w półfinale po porażce 1:2 może kończyć się źle, o czym pamiętamy z sezonu 2011-12 i słynnej serii rzutów karnych z Bayernem Juppa Heynckesa.

Ciekawy fakt - Iker Casillas, zresztą Xavi też, mogą w tym tygodniu zagrać w Lidze Mistrzów po raz 150. 151 - liczba ta byłaby godna piłkarzy, odchodzących zapewne po sezonie ze swoich klubów. Juventus zaś może być o tyle pewny zwycięstwa, że poprzednio w Lidze Mistrzów czterokrotnie wygrywał pierwszy mecz play*off 2:1 i każdy raz awansował dalej. Są też najlepiej broniącą drużyną, a jeden z ich obrońców, Martin Caceres, ma za sobą grę m.in. w Barcelonie.

Przewidywalne składy:

Real: Casillas - Marcelo, Pepe, Varane, Carvajal - Ramos, Isco - James, Bale - Ronaldo, Benzema

Juventus: Buffon - Lichtsteiner, Chiellini, Bonucci, Sturaro - Pirlo, Vidal, Pogba, Marchisio - Tevez, Morata.

Początek spotkania we środę o godz. 20.45 na Estadio Santiago Bernabeu w Madrycie.

Obserwuj autora na Twitterze: @Lciunaitis98


Źródło: realmadryt.net

Tagi: 1/2 finału LM, Allegri, Ancelotti, Bianconeri, Champions League, CL, Cristiano Ronaldo, Estadio Santiago Bernabéu, Juve, Juventus, Juventus C.F, Karim Benzema, Królewscy, Liga Mistrzów, LM, Los Blancos, Los Merengues, Paul Pogba, Real, Real Madrid

Komentarze (15 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 58
dodano: 12.05.2015, 16:49, #1 cronaldo
trzeba uratować ten sezon wygraniem Ligi Mistrzów
Poziom: 51
dodano: 12.05.2015, 15:46, #2 simon24@vp.pl
Nie ma innej możliwości jak awans. Co do składu to nie chcę znów Ramosa na środku pomocy i Marcelo w pierwszym składzie.
Poziom: 33
dodano: 11.05.2015, 21:05, #3 Fansek
Awans jak najbardziej REALny. Przewiduję wymęczone przejście do finału, ale raczej wpie*dol od Barcy w Berlinie.
Poziom: 49
dodano: 11.05.2015, 21:10, #4 KaRRi01
Człowieku Barce to my pożremy jak rekin małą rybkę.
Poziom: 33
dodano: 11.05.2015, 21:12, #5 Fansek
Mam taką nadzieję ;) Ale patrząc na to jak gra Barca to średnio to widzę.
Poziom: 49
dodano: 11.05.2015, 21:15, #6 KaRRi01
No ostatniego meczu ligowego nie zagrali jakoś wybitnie dobrze, po za tym umiemy z nimi grać, manita dla REALU.
Poziom: 48
dodano: 11.05.2015, 21:33, #7 ElGreco
Kolezko sympatyczny. jak my juz sie do tego finalu doczolgamy to te yebane w odbyt cioty spedalone z katalonskiego burdelu nawet niech wychodza na boisko. Zezremy ich zywcem, nawet bez wytarcia z zelu i wazeliny.
Poziom: 33
dodano: 11.05.2015, 23:16, #8 Fansek
Chciałbym, ale wybacz nie jestem debilem i wiem, że Messi może ten mecz sam im wygrać nie mówiąc już o Suarezie i Neymarze, którym wszystko ostatnio wpada. Barca gra szybko, mądrze i całkiem nieźle w obronie(nie licząc Pique), a do tego mają ostatnio dużo farta. Real jest w stanie wygrać ten już okrzyknięty finał z Barceloną, ale nie zdziwię się jak skończy się to jakimś 2;0 dla Barcy.
Poziom: 48
dodano: 12.05.2015, 00:05, #9 ElGreco
Jest tylko jeden maly szkopul, Cwele nie potrafia grac finalow z Realem.
Poziom: 41
dodano: 11.05.2015, 21:09, #10 Popaj
Kroos gotowy na mecz z Juve i to jest bardzo dobra wiadomość tak samo jak ta , że do składu wraca Benzema. Liczę właśnie na BBC oraz Jamesa. Z tyłu musimy zagrać na zero. Będzie 2:0.
Poziom: 12
dodano: 11.05.2015, 23:47, #11 Krzysztof Bugajski
Skończcie z tym francuzem gdyby nie jego kontuzja to byśmy odpadli już z Atletico.
Poziom: 32
dodano: 11.05.2015, 22:40, #12 Vusapion
Ostatnio na stronie są tylko kibice patrzący na Real przez różowe okulary lub czarnowidzowie. Czy nikt nie widzi tego co się obecnie dzieje i jak grają wszyscy półfinaliści od kilku tygodni? Co do Bayern-Barcelona nikt nie ma prawa spodziewać się awansu Bawarczyków, bo obecnie to sporo drużyn jest im wstanie sprawić problemy, a ktoś taki jak barca kiedy zdominuje spotkanie to wykorzysta sytuację i wynik najłagodniejszy dla Bayernu wydaje się remis, ale o wiele bardziej prawdopodobny scenariusz to zwycięstwo Hiszpanów, aczkolwiek nie sądzę żeby było tak okazałe jak na Camp Nou. Teraz Real-Juventus, Włosi doczekali się w końcu drużyny na miarę Europejską i tylko głupiec by ich lekceważył. Mają wszystkich zawodników na równym wysokim poziomie i słaby mecz w ich wykonaniu na Bernabeu to z pewnością opowieść bardziej baśniowa niż realna. Już w poprzednim sezonie, kiedy zaczął się tworzyć obecny zespół Bianconeri ci pokazali w Madrycie twarz bez strachu ulegając po wyrównanym meczu 2-1 natomiast na swoim stadionie zdołali zremisować 2-2. Obecny Juventus poprawił się od tego czasu w każdym aspekcie i udowodnił to w pierwszym meczu, co więcej po powrocie Pogby najmocniejszy skład jest dostępny i zmotywowaniu wynikiem z pierwszego meczu będą walczyli do końca. Real natomiast jest bardzo charyzmatyczny, nie wiadomo jak się zaprezentują na boisku. Nie ma dyrygenta i orkiestra musi improwizować, ale to nie zawsze przynosi dobry efekt, teraz dochodzi jeszcze brak tego który projektował ataki drużyny i jak bez konstruktorów maszyna ma działać? Rozklekotana gubi się kiedy przeciwnik atakuje, ale wciąż potrafi atakować z maksymalną siłą, tyle, że ataki są bardzo łatwe do przewidzenia. Pancerz trzyma się na minimalnej ilości śrub, gdzie wystarczy mocniejszy podmuch to tego by potężna maszyna się chwiała. Mocno obrazowy opis naszej drużyny mam nadzieję oddaje jej obecny stan ale w takim razie co może zrobić mechanik z dostępnych części żeby zapewnić maszynie stabilność? Po pierwsze powiedźmy sobie otwarcie, że jeżeli Turyńczycy zdobędą 2 bramki to odpadamy, bo w obecnym stanie naszego zespołu i patrząc na obronę rywala 4 bramek to my na pewno nie zdobędziemy. Więc podstawa to uszczelnić obronę, na bokach defensywy powinni się znaleźć Carvajal oraz Coentrao, którzy gwarantują pewien poziom w obronie, szczególnie Portugalczyk. Na stoperze obojętnie kto zagra to i tak będzie dobrze, pomoc musi łączyć atak z obroną więc trzeba zapewnić maksymalnie możliwą harmonię i tutaj widziałbym od prawej Bale'a, Jamesa, Isco oraz Marcelo. Atak to Cris i Javier, nie wiem czy da da się zbudować lepszą jedenastką z dostępnych zawodników.
Poziom: 42
dodano: 11.05.2015, 21:50, #13 MadridistaGP
Boję się że skończy się na dogrywce, wynik 2:1 jest prawdopodobny
Poziom: 49
dodano: 11.05.2015, 21:09, #14 KaRRi01
Rozumiem, że te 2 głosy na NIE to makafa i jego kolega :).
Poziom: 33
dodano: 11.05.2015, 20:54, #15 El Madridista
Wiszące jaja nad przepaścią, leć pan szybko obejrzeć bo spadną.

Ankieta - wypowiedz się!

Czy Real awansuje do finału Ligi Mistrzów?
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.