13

QUIZ

Zapraszamy do pierwszej części quizu o skrzydłowym reprezentacji Portugalii i Realu Madryt,... ROZWIĄŻ QUIZ

Sacchi: Ten Real zrewolucjonizuje futbol

Wywiady siempre_madridista @21.11.2014 | Przeczytano 2265 razy

Sacchi: Ten Real zrewolucjonizuje futbol
Źródło: uefa.com/calcio.fanpage.it

Carlo Ancelotti ma wielki wpływ na to jak gra teraz Real Madryt. To poprawi ewolucję futbolu.
Zapraszamy na obszerny wywiad!

Ogląda Pan grę Realu Madryt?

Oczywiście. On jest w moim sercu. Jestem miłośnikiem pięknego futoblu,
w którym drużyna jest władcą, władcą piłki. Real jest teraz mistrzem pod tym względem. Kocham to! Carlo wykonał fantastyczną pracę z tym zespołem. A to nie było proste, kiedy masz tylu utalentowanych zawodników. Każdy z nich może mieć przecież miemanie, że ktoś może biegać za niego. Tu potrzebna jest kontrola. Kiedy oglądam ten Real widzę, że mają ducha drużyny, że jest w nich bardz dobra idea gry. Przypominają mi nasz wielki Milan.

W czym konkretnie?

Ten zespół jest lepszy technicznie, ale ciągle musi pracować nad presingiem po stracie piłki. Potrafią jednak długo utrzymywać się przy piłce.
Posiadają fantastyczną szybkość, a w piłce nożnej musi być harmonia
i szybkość. Wtedy kibice przeżywają emocje, a rywal ma o wiele trudniej.

Czy przekonanie do siebie piłkarzy jest osiągnięciem Ancelottiego?

To nie jest kwestia tylko podejścia psychologicznego. Nie wystarczy to, że jesteś sympatyczny. To musisz pokazać poprzez trening, że tylko zbiorowa praca poprawia indywidualności. Kiedy w Mediolanie wszyscy byli wyczerpani po mojej pracy, w pewnym momencie Tassotti i Baresi stwierdzili: "Im większa pracę wykonany, tym większy sukces osiągniemy". To bardzo proste.

Pańscy zawodnicy wypowiadają się o Panu w miły sposób ale zaznaczają, że ma Pan wielką obsesję na punkcie pracy.

Jeden z włoskich poetów powiedział kiedyś "Bez obsesji nie ma sztuki".
Jeśli dajesz od siebie zbyt mało, to efekty są także małe. Carlo w swojej książce mówi: Arrigo był przekonany i zdeterminowany, iż sami mówiliśmy do siebie: musimy iść dalej". To taka jakby kwestia fanatyzmu. Tę cechę można było ujrzeć u wszystkich wielkich trenerów, Łobanowskiego, Kovácsa, Michelsa, Guardioli...
Oni dali z siebie wszystko, co tylko mogli dać. Ja odszedłem po 20 latach,
bo nie mogłem wytrzymać tego tempa. Nie miałem już na to siły. Miałem w głowie wciąż tylko jedną myśl, że możemy iśc dalej. Mój Milan wygrał w czasie kilku miesięcy Puchar Mistrzów, Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny. Baresi powiedział mi wtedy: "Jesteśmy najlepsi na świecie", a ja mu odpowiedziałem: "Tak, do północy".

Ancelotti jest chyba bardziej zrelaksowany niż Pan?

Do Rzymu prowadzi przecież wiele dróg, a on tam doszedł.

Jakie były Pana stosunku z Ancelottim w tamtym Milanie?

Oprócz bycia wspaniałym piłkarzem i wielkim trenerm to także wspaniały człowiek. Ma swój pomysł na grę i nigdy go nie zmienia. Jest bardzo inteligentny. Jako zawodnik był fenomenalny. Pamiętam, że kiedy Berlusconi mnie zatrudnił powiedziałem do niego:
"Chcę mieć dyrektora w swojej orkiestrze, jest nim Ancelotti". A on odpowiedział:
"On nie gra nawet na tej pozycji i poza tym ma kontuzję kolana". Ja mu odpowiedziałem:
"Jeśli kupimy Carlo, to powalczymy o mistrzostwo". Później, ostatniego dnia okienka transferowego zadzwonił Galliani i powiedział, że z Romą ma wszystko ustalone i ja mam teraz przekonać Berlusconiego. Zadzwoniłem do niego, a on uparcie był przy swoim.
"On jest kontuzjowany, w 20% jest kaleką". Pozostałem jednak nie ustępliwy "Nie martwi mnie jego kontuzja kolana, gorzej by było gdyby miał kontuzję głowy, a jego głowa jest gotowa na 200%". I wtedy go kupił.

W jaki sposób pomógł Panu w triumfie?

Nie długo po tym przyszedł do mnie Berlusconi i powiedział "Ancelotti to dyrygent orikiestry, który nie rozumie muzyki jaką gramy". Zadzwoniłem do Carlo, opowiedziałem mu o tym, powiedziałem, że według mnie prezes ma rację.
Carlo odpowiedział tylko "co z tym zrobimy?".

I w końcu co zrobiliście?

Powiedziałem mu, że ma przychodzić godzinę przed treningiem. Przypominam, że miał 28 lat i grał w reprezentacji! Wzięliśmy chłopaków ze szkółki i próbowaliśmy symulować wszystkie wydarzenia z meczu. Po dwóch takich miesiącach został mózgiem mojego Milanu. Grał wtedy na pozycji, na której dzisiaj gra w Realu Kroos. Kiedyś Maradona powiedział "Z Tobą, Ancelotti gra teraz szybciej". Odpowiedziałem mu tylko "On nie gra szybciej, on szybciej myśli."

Jaka była według Pana ostatnia wielka rewolucja w futbolu?

Proces ten rozpoczął się w Ajaxie Michelsa i Kovácsa. Dotyczył on dynamiki gry. Wszystko było wtedy szybkie. Miałem wrażenie, że mój telewizor jest na to zbyt mały (śmiech). To był futbol oparty na szybkości, synchronizacji, harmonii, gdzie nawet obrońcy atakowali, a napastnicy bronili. To był futbol totalny. To był krok w stronę kolektywu. Gra wyglądała niczym wycinek z filmu, w którym reżyserem był trener. Później przyszedł czas na nasz Milan, o którym World Soccer napisał, że była to najlepsza drużyna w historii. Myślę, że tę ewolucję kontynuował Guardiola, ale zobaczymy co teraz wydarzy się w Realu.

Wierzy Pan, że ten Real Ancelottiego może zrewolucjonizować futbol?

Tak! Słuchaj, ja zawsze mówię, że wielcy trenerzy są zawsze bardzo ważni w budowaniu swoich drużyn. Ancelotti to jedyny trener, który akceptuje to co dostaje. Tak było wszędzie gdzie był, w Milanie, Chelsea, PSG... On zawsze jest zadowolony z tego co dostaje. W Milanie raz prosił o obrońcę, a sprowadzono mu Rivaldo.

On się dostosowuje.

On jest najlepszy. Zawsze potrafi znaleźć wyjście z sytuacji i sprawia, że zamieniona jest ona na dobrą. Guardiola czy Mourinho to także wielcy trenerzy, ale oni mają inny profil. Carlo potrafi wyciągnąć maksimum z każdej sytuacji. Jest w tym najlepszy! I dlatego jest teraz zadowolony razem ze wszystkimi! Nawet z Jamesem... ze wszystkimi!

Ten Real ma warunki, aby naznaczyć epokę?

Tak, ale trzeba uważać na Bayern. Oni także się świetnie rozwijają. Mają świetne warunki do agresywnej gry, grają z zębem! Gdy nie mają piłki ich cała jedenastka pracuje na rzecz drużyny. Potrafią cię dobić, chociaż według mnie nie mają takiej jakości jaką ma Real. Kiedy oglądałem mecz Bayernu z Romą, miałem wrażenie, że oglądam mecz Niemcy-Brazylia.

Jaki był wkład Sacchiego po Ajaxie?

Zawsze uważałem, że trzeba wykorzystywać jedenastu zawodników. Jedenastu! Oni muszą poruszać się razem, bo to jest zespół. Taki jest ten sport. To jest właśnie różnica między sportem indywidualnym, a sportem drużynowym. Bycie razem jest podstawą sukcesów. No i liczy się także szybkość. W moim Milanie było zaledwie trzech graczy ze zdolnościami dryblingu. Mimo wszystko graliśmy razem, dlatego nie było zmęczenia. Graliśmy wtedy bliżej siebie, technika też była prostsza. Łatwiej jest przecież podać na 10 metrów niżeli na 50. Zawsze mieliśmy całą jedenastkę blisko siebie, byli oni bardzo aktywni na swoich pozycjach. To była taka nić, która nas łączyła. To był futbol przyszłości.

A co wniósł do futbolu Guardiola?

Wiesz, Hiszpania zawsze grała dobrą piłkę. Życie zmieniło się dla was, gdy zaczeliście grac jako drużyna, a nie indywidualności. Zaczeliście nękać rywali, naciskać ich. Nigdy tego nie robiliście, a zmienił to właśnie Guardiola. Kiedy mój Milan grał z Realem i prowadziliśmy 5:0 byliśmy wszyscy blokiem obronnym, który rozbijał swobodnie grających zawodników. Kilkanaście razy łapaliśmy ich na spalonym. Jeśli Real teraz zacznie to robić, grać razem to jestem pewien, że zrewolucjonizuje futbol jeszcze bardziej.

Jaki będzie w tym wkład Ancelottiego?

On poprawi ewolucję. Kiedyś wszystko robiło się w pięc sekund, teraz trzeba już w dwie. Pomyśl o Formule 1, pomyśl jakby to było gdybyśmy wystawili bolid sprzed 50 lat do dzisiejszego wyścigu? W piłce nożnej jest tak samo. W Carlo podoba mi się wszystko. Oni atakują w różny sposób i tak jak mówiłem nie podoba mi się tylko to, że czasami nie grają zbyt blisko siebie. To podstawowa sprawa. Podam ci jeden przykład: 2000 lat temu Rzymianom w niewielkiej liczbie żołnierzy udało się pokonać Galów w Gali, a ich było przecież dużo więcej. To była taktyka żółwia - testudo. Wygrali, bo byli blisko siebie. Podobnie jest w futbolu, to jest podstawa.

 


Źródło: as.com

Tagi: Ancelotti, Real Madryt, Sacchi

Komentarze (5 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 39
dodano: 21.11.2014, 23:22, #1 RealMadridFan
Świetny trener zdecydowanie w tym czasie najlepszy. To , że teraz Real kroluje w Europie to w dużej mierze jego zasługa.
Poziom: 44
dodano: 21.11.2014, 15:31, #2 -Arek-
Carlo Ancelotti idealnie pasuje do Realu Madryt.
Poziom: 30
dodano: 21.11.2014, 12:07, #3 ninjaflip14
Miło słyszeć takie opinie, które nie są nad wyraz wygórowane. Fajny artykuł ;)
Poziom: 67
dodano: 21.11.2014, 09:59, #4 Wronek
Mam nadzieje, że się nie pomyli ;)
Poziom: 31
dodano: 21.11.2014, 09:29, #5 Sova
Fajny wywiad, dobrze się czyta, widać, że Ancelotti ma ogromny kredyt zaufania w Madrycie. I tak powinno być!
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.