12

QUIZ

Quiz w roli głównej z Robertem Carlosem ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - SEVILLA

14.05.2017, godzina 20:00 miejsce: Estadio Santiago Bernabéu, sędzia spotkania: Mallenco A., widzów: 79356

Real Madryt 4:1

do przerwy
2:0
Sevilla

Bramki:

Nacho Fernández (10.)

Cristiano Ronaldo (23.)

Cristiano Ronaldo (78.)

Toni Kroos (84.)

Kartki:

Danilo (39.)

Álvaro Morata (56.)

Nacho Fernández (80.)

Lucas Vázquez (83.)

Trener:

Zinedine Zidane

Tutaj wiara umiera ostatnia!

Zapowiedzi Darszt93 @14.05.2017 | Przeczytano 1444 razy

Tutaj wiara umiera ostatnia!
Źródło: http://images.performgroup.com

Real Madryt zmierzy się dziś z Sevillą, w ramach 37. kolejki La Liga, na Estadio Santiago Bernabeu. Królewscy wciąż toczą zaciętą batalię o zdobycie tytułu i dziś mogą uczynić kolejny krok w jego kierunku.

270 oficjalnych minut pozostało do końca ligowej kampanii Królewskim. W odstawce czeka Celta, na mecie Malaga, a dziś do Madrytu przyjeżdża Sevilla. Już nikt nie rzuca w świat sloganów o tym, że sezon wkracza w decydującą fazę, że zbliżamy się do mety. To jest ścisły finisz, moment w którym na błędy nie ma już miejsca i gdy walczyć o bramki i punkty trzeba całym sobą. Na to muszą postawić Królewscy, bo goście z Andaluzji na pewno nie będą chcieli tanio sprzedać swojej skóry.

Real, w obecnym sezonie, mierzył się z Sevillą już czterokrotnie i de facto, tylko raz podopiecznym Zizou udało się wygrać spotkanie z piłkarzami Sampaolego. Miało to miejsce w pierwszym starciu 1/8 Pucharu Króla, gdy Merengues pokonali gości 3-0 na Bernabeu i zapewnili sobie dobry handicap przed rewanżem na Ramon Sanches Pizjuan. Tam również było ciekawie, a po meczu na tablicy wyników widniał rezultat 3-3. Trzy dni później Sevillistas znowu gościli stołeczny klub na swoim stadionie i tym razem to oni schodzili z murawy z tarczą. Samobój Ramosa i gol Joveticia w doliczonym czasie gry sprawiły, że trafienie Ronaldo nie miał większego znaczenia. Nie można zapomnieć także o sierpniowym starciu w Trondheim o Superpuchar Europy. Tam o zwycięstwie zadecydowała dogrywka, a bramka Carvajala w 119. minucie pozwoliła Blancos cieszyć się z trofeum. 

Czysto hipotetycznie, podopieczni Sampaolego nie grają już w tej chwili o nic i można spodziewać się mniejszego ciśnienia z ich strony podczas wizyty na Bernabeu. Sevilla zajmuje aktualnie 4. miejsce, a piąty Villareal nie ma już praktycznie żadnych szans na przeskoczenie Andaluzyjczyków, którzy w ostatniej kolejce zmierzą się u siebie ze zdegradowaną już do Segundy Osasuną. Mało prawdopodobny wydaje się również awans na trzecią lokatę, która dawałaby bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Okupujące to miejsce Atletico ma zapas pięciu oczek, a to oznacza, że Rojiblancos musieliby przegrać w obu ostatnich kolejkach, a Sevilla oba mecze wygrać. 

Teoria teorią, ale meczu z tak znakomitym rywalem odpuścić po prostu nie wolno. Nie w tym momencie. Nie przy tak ogromnej stawce. Porażka sprawia, że Zizou i spółka przestają być zależni od siebie (w przypadku zwycięstwa Barcelony na Gran Canaria). Remis wciąż pozostawia spore nadzieje, a zwycięstwo może być kluczem do końcowego tryumfu. 

 

Real Madryt - Sevilla

Początek spotkania: godzina 21:00, Estadio Santiago Bernabeu
Transmisja: ELEVEN

 


Źródło: Własne

Tagi: La Liga, Real Madryt, Sampaoli, Sevilla, Zidane

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.