11

QUIZ

Zapraszamy do pierwszej części quizu o skrzydłowym reprezentacji Portugalii i Realu Madryt,... ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - REAL SOCIEDAD

29.01.2017, godzina 20:45 miejsce: Estadio Santiago Bernabéu, sędzia spotkania: Lopez M.

Real Madryt 3:0

do przerwy
1:0
Real Sociedad

Bramki:

Mateo Kovačić (38.)

Cristiano Ronaldo (51.)

Álvaro Morata (82.)

Kartki:

Toni Kroos (39.)

Lucas Vázquez (77.)

Trener:

Zinedine Zidane

Pewne zwycięstwo i partidazo Kovačicia

Relacje Ander @29.01.2017 | Przeczytano 2150 razy

Pewne zwycięstwo i partidazo Kovačicia
Źródło: mundodeportivo.com

Real Madryt pokonał ekipę Realu Sociedad 3:0 po golach Kovačicia, Ronaldo oraz Moraty. Podopieczni Zidane'a przed przerwą spisywali się mizernie, jednak druga połowa w pełni zrekompensowała widowisko. Dzięki temu zwycięstwu Los Blancos odskoczyli od Barcelony i Sevilli na cztery oczka.

Ciężki początek Nowego Roku. Tak można do tej pory podsumować występy Los Blancos, którzy w środę pożegnali się z Pucharem Hiszpanii. Co gorsze jednak, gra była równie słaba co wyniki, przez co część zawodników stanęła w ogniu krytyki. Zidane jednak nic sobie nie zrobił z sugestii kibiców oraz prasy, stawiając na Danilo i Benzemę od początku.

Wsparcie dla tych zawodników już w pierwszych sekundach spotkania pokazał Nacho, pobudzając trybuny do oklasków przy udanych zagraniach obu zawodników. Jednak te przeplatały się ze stratami, które notowali chyba wszyscy zawodnicy ekipy z Estadio Santiago Bernabeu.

Z tych strat pełnymi garściami próbowali brać goście, jednak brakowało im chłodnej głowy, gdy znajdowali się w dobrych sytuacjach. W 4. minucie Oyarzabal wpadł w pole karne po minięciu Ramosa, ale jego odegranie do Zurutuzy zdołał przeciąć Varane. Kilka minut później dwukrotnie groźnie uderzał Willian Jose, a do tego wprost w Keylora uderzył Canales.

Na pierwszy strzał Realu trzeba było czekać aż do 33. minuty, kiedy to Cristiano, sfrustrowany brakiem okazji strzeleckich, uderzył niecelnie zza pola karnego. Portugalczyk nie zauważył wtedy obiegającego go Nacho, który prawdopodobnie miałby lepszą okazję do strzelenia gola.

Ronaldo jednak w pełni zrehabilitował się pięć minut później, kiedy zauważył wychodzącego do prostopadłego podania Kovačicia i zagrał tak, że Chorwat stanął oko w oko z Geronimo Rullim. Mateo dobrze wyczekał bramkarza gości i pewnym uderzeniem po ziemi wyprowadził Królewskich na prowadzenie.

Sociedad, podrażnione stratą gola, próbowało wrócić do remisu jeszcze przed zmianą stron. W 44. minucie po ładnej wymianie podań na lewym skrzydle w polu karnym Los Blancos odnalazł się Juanmi, ale jego strzał okazał się niecelny. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i podopieczni Zizou zeszli na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga połowa zaczęła się dla Królewskich znacznie lepiej niż ta pierwsza, głównie dzięki większemu zaangażowaniu zawodników. Co prawda pierwsi w drugiej odsłonie uderzyli goście, ale to Real w 51. minucie prowadził już 2:0. Nacho na spółkę z Kroosem odebrali piłkę w środkowej strefie boiska, a Niemiec momentalnie zagrał do Kovačicia, który odwdzięczył się świetnym podaniem prostopadłym Cristiano. CR7 za to zachował spokój grabarza i pewną podcinką pokonał Rulli'ego.

http://e03-marca.uecdn.es/eventos/marcador/futbol/2016_17/la-liga/jornada_20/rma_rso/images/cri_630x438.jpg

W 66. minucie zaś Zidane zdecydował się na pierwszą zmianę, zdejmując fatalnego dziś Benzemę, a posyłając do boju Moratę. Jak się później okazało, francuski szkoleniowiec trafił z tą zmianą w dziesiątkę.

Zanim jednak Morata dał o sobie znać, goście musieli już grać w dziesiątkę. Inigo Martinez, który już na początku meczu zgarnął żółtą kartkę, brutalnie sfaulował Casemiro, a sędziemu nie pozostało nic innego, jak wyrzucenie stopera gości z boiska.

Królewskim nie pozostało nic innego, jak skorzystać z tego prezentu gości i powalczyć o kolejną bramkę. Najpierw Morata trafił do siatki, będąc na pozycji spalonej, jednak już w 82. minucie nie było mowy o żadnym naruszeniu przepisów. Kontrę Los Blancos zaczął Navas, wyrzucając piłkę do Cristiano. Potem piłka poszła jak po sznurku poprzez Portugalczyka, Danilo i Lucasa, który dośrodkował na uderzającego ze szczupaka Moratę. Wychowanek Realu uderzył zaś na tyle mocno, że Rulli nie zdążył z interwencją i po stronie Realu na tablicy pojawiła się trójka.

W samej końcówce meczu do siatki gości piłkę wpakował jeszcze Cristiano, jednak tym razem Portugalczyk minimalnie spalił i arbiter słusznie nie zaliczył tego trafienia. Portugalczyk jednak od momentu zaliczenia asysty rósł z każdą minutą coraz bardziej i ostatecznie zaliczył dobre spotkanie.

Dzisiejsze zwycięstwo zapewniło Los Blancos nieco większy komfort przed nadchodzącymi meczami, tym bardziej, że punkty w tej kolejce zgubiły wszystkie zespoły znajdujące się za ich plecami. Jedynym powodem do bolączki głowy okazał się dziś tylko Benzema, który zaliczył kolejny żenujący występ i sam wytrąca Zidane'owi wszelkie argumenty za wystawianiem go w pierwszym składzie. Już najbliższe starcie w Vigo pokaże, czy Morata wreszcie zajmie miejsce swojego starszego kolegi.


Źródło: własne

Tagi: La Liga, La Liga Santander, Mateo Kovačić, Primera Division, Real Sociedad, RSSS

Komentarze (3 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

Poziom: 67
dodano: 30.01.2017, 09:18, #1 Wronek
Wynik świetny, ale gra, szczególnie w ofensywie zostawia jeszcze wiele do życzenia
Poziom: 37
dodano: 29.01.2017, 22:50, #2 sebastiank97
Cieszę się, że w końcu Benzema zszedł wcześniej niż w 80 minucie, Ronaldo i Danilo w końcu zagrali przyzwoicie, i po tej kolejce zwiększamy przewagę nad Barceloną i Sevillą :D
Poziom: 46
dodano: 29.01.2017, 22:35, #3 krisu96
Lucas i Kovacic występ na 10 , ważne zwycięstwo z trudnym przeciwnikiem , za tydzień rewanż z Celta
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.