- NASTĘPNY MECZ
- |
- POPRZEDNI MECZ
- Kuwejt0
- Real Madryt2
- SONDA
- PUBLICYSTYKA
- |
- WYWIADY
- Jeśli przegapiłeś: Dla ciebie Madrycie, od Realu Madryt
Autor: unapasion; 21.05.12; 19:05; (6) - Jeśli przegapiłeś: Celebracja na stadionie
Autor: unapasion; 20.05.12; 14:31; (9) - Jeśli przegapiłeś: Real Madryt - Mallorca
Autor: unapasion; 19.05.12; 19:39; (7) - Wielkie napięcie rodzi wielkie dzieła: Real Madryt Mourinho
Autor: cichonio; 16.05.12; 21:26; (13) - Zmiana warty, cz. 4: Niedoskonałości Mistrza
Autor: Freelover; 15.05.12; 23:59; (15)
- Materazzi: Mourinho będzie w następnym finale
Autor: CRACK; 19.05.12; 12:03; (3) - Nuno: Cristiano jest najdoskonalszą maszyną w historii
Autor: CRACK; 17.05.12; 09:58; (1) - Ronaldo: Real był lepszy od Barcelony
Autor: CRACK; 15.05.12; 09:48; (8) - Sergio Ramos: Chcemy przejść do historii
Autor: unapasion; 11.05.12; 18:17; (5) - Iker: Kontuzja Puyola jest delikatna
Autor: CRACK; 09.05.12; 16:36; (9)
- OKIEM FANA
- SHOUTBOX
dokladnie
tłumaczenie suchego sezonu ;D
debilizm, wolą zaoszczędzic pare milionów niż wygrać tytuł. a nie wiem czy brali pod uwage kase za zdobycie tytułu, kase z transmisji, popularnosc?
Bo nie ma podwyżek dla piłkarzy za trofea :D:D:D
hahaha wchodze na strone barcy, a tam news, że dzięki temu,że nie wygrali LM i PD zaoszczędzą ileś tam kasy xD dobre tłumaczenie, że kasa ważniejsza niż trofea ;d
co w tym fajnego?
No dzisiaj problemy z serverem stoją na wysokim poziomie. Z 10 razy odświeżałem zanim się na stronę dostałem.
to byłe pewne od dawna, że dostanie... Villa kontuzja a Llorente i Soladado to za mało trochę tym bardziej, że to nie są 100% pewniaki. Torres wyraźnie złapał formę, nie dość, że strzela to gra na prawdę dobrze. Jego gra po wejściu z Bayernem mi zaimponowała, był jedynym, który wkręcał zawodników z Bawarii w glebę.
- REKLAMA
Rozczarowujący remis w Moskwie!
W rozegranym dzisiejszego wieczoru pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, Real Madryt zremisował na moskiewskich Łużnikach z CSKA 1:1.
Spotkanie rozgrywane było na sztucznym boisku i to wyraźnie spowodowało nienajlepsze pierwsze minuty w wykonaniu piłkarzy z Madrytu. Aktywne na początku CSKA szukało swoich szans wrzutkami w pole karne "Królewskich". Jedna z nich mogła się zakończyć bramką dla gospodarzy już w 7. minucie meczu, kiedy to Doumbia zagrał piłkę do niepilnowanego na dziesiątym metrze Dzagoeva, ale strzał z woleja rosyjskiego pomocnika pozostawiał wiele do życzenia.
W 15. minucie José Mourinho musiał przeprowadzić pierwszą w tym spotkaniu zmianę. Boisko opuścił Karim Benzema, a w jego miejsce wszedł Gonzalo Higuaín. Francuz najprawdopodobniej doznał naciągnięcia mięśnia czworogłowego lewej nogi. Zaraz po wejściu Pipity, Real stanął przed szansą na pierwszego gola. Argentyńczyk płasko uderzył po ziemi z szesnastego metra, jego strzał wybronił Chepchugov, do dobitki zdołał dobiec jeszcze Khedira, ale strzał Niemca również wspaniale na refleks odbił rosyjski golkiper.
Real szukał bramki w wysokich piłkarz wrzucanych w pole karne przez Coentrão i Alonso, ale albo były one zbyt mocne dla atakujących albo za mało dokładne. W 28 minucie piłkę przeciwnikom ładnie odebrał Higuain, zagrał na skrzydło do Coentrão , który bez namysłu wrzucił ją w pole karne, tam niefortunnie wybijał ją Tosic, we wszystko wmieszał się Cristiano Ronaldo, który ładnym strzałem z pół woleja dał "Królewskim" prowadzenie.
CSKA po tej akcji wyraźnie się cofnęło, po za Doumbią, który czasami próbował swoich sił w solowych rajdach, zwykle kończących się na Pepe. Chwilę później szanse na podwyższenie wyniku miał Ronaldo. Portugalczyk wykonywał rzut wolny z okolic 30 metra, jednak jego strzał zatrzymał się na murze.
Real często atakował lewym skrzydłem, gdzie raz po raz piłką wymieniali się Ronaldo wraz z włączającym się w druga linię Coentrão, jednak portugalski defensor w większości przypadków tracił futbolówkę po zbyt długim trzymaniu jej przy nodze.
Na przerwę Real schodził z jedno bramkowym prowadzeniem, lecz przewaga statystyczna i spokój w szeregach Los Blancos pozwalały nam spokojnie czekać na drugą połowę.
Druga odsłona rozpoczęła się zdecydowanymi atakami piłkarzy w białych koszulkach. W 50. minucie mogło być 0:2. Wspaniałym prostopadłym podaniem popisał się Ronaldo, ale wchodzący za akcją Callejón nie czysto trafił piłkę, nie wykorzystując dobrej okazji na podwyższenie prowadzenia.
Po chwili Real znów próbował grac wysokimi wrzutkami w pole karne, ale ta były znów albo za mocne albo łatwe do wyłapania dla moskiewskiego bramkarza. W 67. minucie na boisku pojawił się Keisuke Honda, Japończyk, który już nie raz zadziwiał swoją technika i piekielnie mocnym strzałem kibiców na całym świecie. Pierwsza akcja Hondy i już wywalczony rzut wolny, do którego podszedł sam poszkodowany. Uderzenie jednak nie sprawiło problemów Casillasowi i za chwilę znów przy piłce był Real.
W 70. minucie spotkania Özil dośrodkował z rzutu rożnego, do piłki najwyżej wyskoczył Ramos ale strzał Hiszpana był zbyt słaby by pokonać wspaniale spisującego się w bramce CSKA Chepchugova. Po chwili w miejsce Özila na boisku pojawił się dawno nie oglądany przez kibiców Realu Albiol.
W moskiewskim zespole również przeprowadzono zmianę, na placu gry zameldował się bratanek słynnego niegdyś Sundaya Oliseha - Sekou. Nigeryjski zmiennik świetnie wszedł w spotkanie, raz po raz przeprowadzając groźne rajdy prawą stroną boiska i groźnie dośrodkowując. W 73. minucie Sekou zabawił się z Coentrão, którego dwukrotnie zdołał położyć na ziemi.
W ostatnim kwadransie Real Madryt wyraźnie spuścił z tonu i oddał pole rywalowi. "Królewscy" starali się jak najdłużej trzymać piłkę w posiadaniu, rzadko kiedy atakowali. Wszystko niestety skończyło się golem dla CSKA i to tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Coentrão głupio sfaulował Oliseha, a rozegrany chwilę później stały fragment przyniósł wyrównującego gola na 20 sekund przed końcem meczu. Do dogranej na piąty metr piłki dopadł Wernbloom i wpakował ją do siatki.
Niestety Real nie zagrał z pełną koncentracją do końca i stracił bramkę w najmniej odpowiednim momencie, gdyż zabrakło już czasu nawet na przeprowadzenie ostatniej rozpaczliwej akcji. Pozostaje mieć nadzieję, że u siebie Real zagra swoją piłkę i to nasi ulubieńcy zagrają w ćwierćfinałach.
CSKA Moskwa - Real Madryt 1:1 (0:1)
Wernbloom (93') - Cristiano Ronaldo (28')
CSKA: Czepczugow - A. Bieriezucki, W. Bieriezucki, Ignaszewicz, Szczennikow - Wernbloom, Ałdonin (68' Honda) - Tosić, Dzagojew, Musa (64' Oliseh) - Doumbia.
Real: Casillas - Arbeloa, Pepe, Ramos, Coentrão - Khedira, Xavi Alonso - Callejón (75' Kaká), Özil (85' Albiol), Ronaldo - Benzema (16' Higuain).
- A
- A
- A
- Mourinho zawsze bronił tytułu
- Hiszpanie chcą Raúla w kadrze
- PSG chce obrońcę, pomocnika i napastnika
Coentrao dzisiaj nie zagrał praktycznie nic - tracił piłki, a na dodatek po jego faulu padł gol wyrównujący ;x
Brak koncentracji do końca meczu dało sie we znaki - szkoda ;/
Miejmy nadzieje, a nie zakładajmy, że na SB będzie pogrom - wszystko jedno, ale żebyśmy nie przegrali :)
Stawiałem na wynik 1:0 po tym meczu ale teraz powiedział bym że nawet może być 3:0 ;)
Znaczy w obronie na sile:D


























