REALMADRYT.NET :: miejsce dla każdego madridisty

  • NASTĘPNY MECZ
  • |
  • POPRZEDNI MECZ
  • Kuwejt0
  • Real Madryt2
Kaifan Stadium; 16.05.12; 19:15
Real Madryt Sklep
  • SONDA
Czy Higuaín powinien zostać w Realu Madryt?
  • Tak, jest ważną częścią naszego zespołu
  • Tak, jeszcze pokaże na co go stać
  • Nie, nie pogodzi się z rolą rezerwowego
  • Nie, skusi się na lukratywną ofertę PSG
  • PUBLICYSTYKA
  • |
  • WYWIADY
  • OKIEM FANA
JustynaRM: Fartowne zwycięstwo, patrząc na tą lipę jaką grał dziś Real. Niemniej jednak Granada sama sobie winna, że przegrała błędy i nerwowość przesądziły.
  • SHOUTBOX
Parala94, 17.05.2012 22:51;
ja lekcji 7 moze cos przepdanie bo maturki to tamto albo sie samemu skroci lekcje :)
beq98, 17.05.2012 22:46;
dni otwarte wiec skrocone
nesz1, 17.05.2012 22:44;
jak 30min ?
beq98, 17.05.2012 22:42;
jutro 5lekcji po 30min:ppp
nesz1, 17.05.2012 22:38;
nie no 400zł to z własnym, ale i tak za koszulkę z nazwiskiem gracza prawie 20 euro drożej a na allegro ich nie ma
beq98, 17.05.2012 22:37;
własnego nigdy tylko Ozil ale 400 mogłbym ale nie
nesz1, 17.05.2012 22:37;
kur poszukam gwarancji, może zwrot zrobię, fajnie jak by kasę oddali, teraz taniej kupię w oficjalnym i będę 100% pewien, że to oryginał
Parala94, 17.05.2012 22:34;
ale chodzi mu chyba o to że z nazwiskiem Ozila, a taką kupisz.. chyba że chcesz własny
beq98, 17.05.2012 22:34;
no wiem poprzednio miałem bez druku ale jak taka cena to nie dzieki
nesz1, 17.05.2012 22:33;
tylko z nadrukiem nie kupisz na allegro, a w oficjalnym zapłaciłbyś z przesyłką 400zł
  • REKLAMA
  • Liverpool FC
  • Inter Mediolan
  • Inter Mediolan
  • Olympique Lyon
  • Tottenham HotSpur
  • Arsenal Londyn
  • Robert Lewandowski
  • Transfery piłkarskie
  • Atletico Madrid
  • Ajax
  • Chelsea Londyn
  • Olympique de Marseille
  • Real Saragossa
  • Olympique Marsylia, Olympique de Marseille, OM
  • Schalke 04 Gelsenkirchen
  • gfxworld
  • Gijon.info.pl - Jedyny polski serwis informacyjny Sportingu Gijon! Newsy, Zdjęcia, Video, Humor
  • http://www.mecze24.pl
  • Najlepszy serwis AS Roma
  • Sevilla FC- Najlepszy polski serwis
  • Manchester United
  • Malaga CF, Ruud
  • Paris Saint Germain, PSG
Liverpool FC | Darmowy katalog stron | Darmowy Katalog Stron | Darmowy katalog stron | eGoal.pl - forum piłkarskie | Benfica Lizbona | Sportowa Telewizja | Real Madrid Hungary | Cristiano Ronaldo | Mecze na żywo Livescore

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy

Ronaldo

  • A
  • A
  • A

Piłkarz, który miał tak wielki potencjał, że mógł zostać największym piłkarzem w historii futbolu. Jego umiejętności były tak wielkie, że na starcie swojej piłkarskiej kariery nazywany był „następcą Pele”. Niestety ten wielki potencjał nie został wykorzystany z powodu skłonności do bardzo ciężkich kontuzji, które trapiły tego znakomitego napastnika przez cała karierę.

Znany jako Ronaldo, naprawdę nazywa się Ronaldo Luiz Nazario de Lima. Urodził się w Rio de Janeiro 22 września 1976 roku. Z jego datą  urodzenia wiąże się anegdota. Otóż, jego rodziców nie stać było na rejestrację narodzin swojego syna, która kosztowała 10 dolarów. Dlatego też zrobili to 22 września, choć tak naprawdę przyszła gwiazda światowej piłki urodziła się 4 dni wcześniej – 18 września. Z tego powodu Brazylijczyk obchodzi urodziny dwa razy w roku.

Jak wielu brazylijskich piłkarzy, Ronaldo dorastał w dzielnicach biedy – fawelach. W jego przypadku była to uboga dzielnica Bento Ribeiro, na przedmieściach Rio de Janeiro. Do dziś w wywiadach wielu brazylijskich piłkarzy podkreśla, że dzieci z takich dzielnic często schodziły na złą drogę i wchodziły do gangów.  Na szczęście w przypadku Ronaldo było zupełnie inaczej.

Początek przygody z piłką wiązał się z grą na ulicach wraz ze swoimi rówieśnikami. Jako dziecko był fanem Flamengo Rio de Janeiro, jednak nie było mu dane zagrać w tym klubie, gdyż jego rodziców nie stać było na zapisanie swojej pociechy do tego klubu. Z tego też powodu na początku trafił do malutkiego klubiku o nazwie San Cristavao.

W 1993 roku, 17- letni, obiecujący napastnik został wypatrzony przez przedstawicieli Cruzeiro Belo Horizonte, który to klub wykupił młodego Brazylijczyka za nie wielką kwotę. Tam „Il Fenomeno”, bo tak był nazywany w późniejszym okresie przez fanów, rozwijał się harmonijnie, a gdy otrzymał szansę gry w pierwszym zespole, wykorzystał ją. W 60 meczach w barwach Cruzeiro zdobył aż 58 bramek, czym potwierdził opinie niesamowicie utalentowanego napastnika. Na tym etapie swojej kariery, zadebiutował również w reprezentacji Brazylii trenowanej przez Carlosa Alberto Parreirę. Zdarzenie to miało miejsce 22 marca 1994 roku w meczu towarzyskim w Recife przeciwko Argentynie. W tym samym roku odbywały się również Mistrzostwa Świata w USA, na które pojechał. Wprawdzie nie zagrał ani minuty, ale otrzymał złoty medal za 1 miejsce, które wywalczyli „canarinhos”.

Wszyscy wyróżniający się w Ameryce Południowej piłkarze prędzej czy później trafiają do Europy. Tak też było w przypadku Ronaldo. Po Mundialu w USA, przeszedł za 6 milionów dolarów do PSV Eindhoven, gdzie miał być następcą samego Romario W Holandii pokazał swój talent całemu światu, zdobywając aż  55 goli w 57  meczach. W 1995 roku sięgnął po koronę Króla Strzelców Eredivisie, strzelając 30 bramek.

Po tych wspaniałych występach w barwach klubu z Eindhoven, Ronaldo śladem Romario przeszedł do FC Barcelony. W 1996 roku, klub ze stolicy Katalonii wydał aż 20 milionów dolarów, co wtedy było sumą zawrotną, na młodego Brazylijczyka.

Przygoda Ronaldo z Barceloną trwała tylko sezon. Ale jaki to był sezon! Brazylijczyk grał niesamowicie, wydawało się, że naprawdę jest talentem na miarę Pelego i Diego Maradony. Mimo że otoczony był wieloma wspaniałymi zawodnikami, to i tak w  wieku 20 lat, przerastał ich o głowę. W 1996 roku FIFA wybrała go najlepszych piłkarzem świata, co sprawiło, że stał się najmłodszym zdobywcą tej nagrody w historii. Zdobył 47 goli w 49 meczach, w tym 34 ligowe, co dało mu oczywiście koronę Króla Strzelców. Ponadto poprowadził FC Barcelonę do tryumfu w nieistniejącym już Pucharze Zdobywców Pucharów, w finale którego strzelił decydującą o zwycięstwie bramkę ( Barcelona wygrała 1-0 z PSG).

Niestety, oprócz fantastycznej gry, Ronaldo pokazywał też złą stronę swojego charakteru. Mimo że zarabiał sporo, jak na tak młodego piłkarza, ciągle chciał więcej i więcej. W związku z tym, Barcelona zdecydowała się go sprzedać, po tym jak dostała kosmiczną ofertę od Interu Mediolan opiewającą na 27 milionów dolarów. Był to w owym czasie najdroższy transfer w historii futbolu.

W Mediolanie, właściciel klubu Massimo Moratti, pragnął stworzyć wielki klub, wydawał więc mnóstwo pieniędzy na największe gwiazdy futbolu. Ronaldo miał pomóc mu w zdobyciu wielkich trofeów – wygrania Serie A i Ligi Mistrzów.

Na początku udało się zdobyć Puchar UEFA w 1998 roku, po zwycięstwie w finale nad Lazio Rzym 3-0. Ostatnią bramkę strzelił w tym meczu Ronaldo. Sezon 1997/1998 był dla niego bardzo udany. Najpierw został wybrany Piłkarzem Roku 1997 FIFA, uhonorowany został także „Złotą Piłką” przyznawaną przez francuską gazetę „France Football”.

W 1998 roku odbyły się także Mistrzostwa Świata we Francji. Brazylijczyk miał być wielką gwiazdą tych mistrzostw i do finału rzeczywiście tak było – strzelił 4 gole i zanotował 3 asysty. Natomiast przed finałem doszło do najbardziej tajemniczych wydarzeń w karierze Ronaldo. Mimo upływu aż 12 lat, dotąd nie poznaliśmy prawdziwej wersji wydarzeń.

Według nieoficjalnej wersji, Ronaldo w noc poprzedzającą wielki finał imprezy, poczuł się gorzej, doznał torsji, wymiotował i został zabrany do szpitala. Roberto Carlos po latach mówił, że obawiał się wtedy o życie swojego kolegi z zespołu. Czymś naturalnym byłby brak Ronaldo w finale, jednak jak się okazało wyszedł on w pierwszym składzie, najprawdopodobniej na skutek nacisków ze strony sponsora – odzieżowej firmy Nike. „Il Fenomeno” nie był w tym meczu sobą, tak jak i cała drużyna „Canarinhos”, która została pokonana 3-0 przez gospodarzy imprezy. Na osłodę pozostały Brazylijczykom srebrne medale.

Od tej pory rozpoczęły się permanentne kłopoty ze zdrowiem utalentowanego napastnika. Już sezon 1998/1999 nie był tak udany, bo bohater niniejszego tekstu zagrał tylko w 29 meczach i strzelił 15 bramek. Jednak to, co najgorsze miało dopiero nadejść. W listopadzie 1999 roku odniósł koszmarną kontuzję w meczu przeciwko US Lecce. Diagnoza brzmiała fatalnie: zerwane więzadła krzyżowe w kolanie. Brazylijczyk trafił na stół operacyjny, przeszedł rehabilitację i wrócił na mecz Pucharu Włoch z Lazio Rzym 12 kwietnia 2000 roku. Wydarzenie to było obserwowane przez cały piłkarski świat, Ronaldo wszedł na boisko w drugiej połowie i już po siedmiu minutach od swojego wejścia na boisko, nie atakowany przez rywali padł na murawę, głośno krzycząc i płacząc. Okazało się, że dopiero co wyleczone kolano nie wytrzymało obciążeń i konieczna była kolejna operacja i rehabilitacja.

Ronaldo mógł spisać na straty sezon 2000/2001, w którym nie zagrał żadnego meczu. Sezon 2001/ 2002 także prawie w całości przepadł Brazylijczykowi, który wrócił na boisko dopiero na ostatnie 10 spotkań, w których strzelił 7 goli, co wskazywało na to, że odzyskuje wysoką formę.
Zbliżały się Mistrzostwa Świata w Korei Południowej i Japonii. Trener reprezentacji „Canarinhos” Luiz Felipe Scolari zdecydował się zabrać ze sobą Ronaldo i na pewno tego nie pożałował, ponieważ na tym turnieju byliśmy świadkami odrodzenia wielkiego „Il Fenomeno”!. Strzelił on 8 bramek, został tym samym Królem Strzelców, poprowadził swoją reprezentację do tytułu Mistrza Świata i sam go zapewnił, dwukrotnie pokonując w finale niemieckiego bramkarza Olivera Kahna. Zdobył swój trzeci medal Mistrzostw Świata, drugi złoty, zrównał się w ilości zdobytych bramek na Mundialu z legendarnym Pele, gdyż miał ich na koncie 12.

Po sezonie Ronaldo zmienił klub. Trafił do Realu Madryt za, bagatela, 39 milionów euro, stając się kolejnym „Galactico” w zespole prezesa Florentino Pereza. Mediolański rozdział swojej kariery zamknął dorobkiem 69 meczów i 49 goli w 4 sezony, ale tak naprawdę w jednym z nich nie zagrał ani razu z powodu kontuzji.

Debiut w zespole „Królewskich” był wymarzony. W meczu z Deportivo Alaves, Ronaldo pojawił się na boisku w 63 minucie meczu, ale mimo to zdołał strzelić 2 bramki. 2002 rok obfitował w wiele indywidualnych nagród dla napastnika Realu: po raz trzeci w karierze otrzymał nagrodę dla Piłkarza Roku FIFA i po raz kolejny „Żłotą Piłkę”. W Realu strzelał mnóstwo bramek i można było z całą pewnością stwierdzić, że jego transfer się spłacał.

W sezonie 2003/2004 „El Fenomeno” kontynuował swoją świetną passę, zdobył 24 bramki i tym samym został Królem Strzelców Primera Division. Kolejny sezon dla Realu zakończył się fiaskiem. W rozgrywkach sezonu 2004/2005 „Królewscy” nie zdobyli żadnego trofeum, a era „Galacticos” zakończyła się wielkim fiaskiem. Ronaldo mógł jednak ten sezon zaliczyć do stosunkowo udanych, bo znowu strzelił 24 gole. Mimo tego, wielu kibiców rozgoryczonych słabą postawą zespołu, obarczało winą Brazylijczyka, między innymi z powodu jego widocznej gołym okien nadwagi. Z tego powodu zawodnik dorobił się pseudonimu „El Gordo”, czyli „Grubasek”. Wysoka waga napastnika była niezaprzeczalnym faktem, ale z drugiej strony nawet wobec tak poważnego problemu, Ronaldo potrafił czarować swoją grą, strzelać wiele bramek i co najdziwniejsze zadziwiać szybkością, gdyż dla wielu obrońców był nieuchwytny.  Fani Realu zarzucali też „El Fenomeno” częste wizyty w nocnych klubach. Prawdziwości tych doniesień nigdy nie zweryfikujemy, jednak Brazylijczyk miał skłonności do balansowania jeszcze za czasów gdy w Barcelonie i  Interze Mediolan. Jego kolego z Mediolanu, słynny napastnik Christian Vieri opowiadał, jak często po treningach Brazylijczyk podjeżdżał samochodem pod jego dom i trąbił tak długo, dopóki Vieri nie wyszedł i nie rozpoczęli razem nocnego turnee po klubach.

Wobec takich kłopotów nie dziwiła słabsza forma Ronaldo w sezonie 2005/2006, w którym strzelił tylko 14 goli w 25 meczach. W częstszym pojawianiu się na boisku przeszkadzały mu kontuzje, które najprawdopodobniej wynikiem zbyt dużej wagi – mięśnie nóg nie wytrzymywały tak wielkiego obciążenia. Mistrzostwa Świata także nie były udane w wykonaniu Brazylijczyka. Reprezentacja „Canarinhos” odpadła w ćwierćfinale z późniejszym finalistą – Francją, nie czarując swoją grą kibiców i obserwatorów. Ronaldo także zawodził, ale trzeba przyznać, ze na tle kolegów i tak się wyróżniał, czego dowodem były 3 bramki, które pomogły mu w ustanowieniu rekordu strzelonych bramek na Mistrzostwach Świata. Łącznie „El Gordo” miał ich 15 i o jedno trafienie wyprzedził słynnego niemieckiego napastnika Gerda Mullera.


Po Mundialu spekulowano o odejściu napastnika z Madrytu, tym bardziej, że nowym trenerem został Fabio Capello, który nie znosi niesubordynacji i nieprofesjonalności. Nic takiego jednak nie miało miejsca, choć zawodnik rzadko pojawiał się na boisku i po połowie sezonu 2006/2007 miał na koncie zaledwie 11 meczów i 3 gole  Styczeń 2007 roku okazał się być kresem jego przygody w Madrycie, którą zakończył z imponującym dorobkiem 177 meczów i 104 goli. Nowym klubem w karierze zawodnika okazał się być AC Milan, który zapłacił za niego 7,5 miliona euro.

Po transferze fani Ronaldo mieli nadzieje, że to koniec kontuzji tego wybitnego napastnika, gdyż sławne Milan Lab już nie raz potrafiło znaleźć lekarstwa na poważne kontuzje wielu zawodników, a poza tym dzięki pracy tej instytucji wielu zawodników „Rossonerich” gra tak długo w piłkę. Początek gry Brazylijczyka  w tym klubie był bardo obiecujący, gdyż zdobył 7 goli  14 meczach w sezonie 2006/2007. Niestety kolejny sezon był pasmem kontuzji, w tym bardzo poważnych, przez co napastnik stracił większość meczów. Jedną z kontuzji było kolejne zerwanie więzadeł, ale tym razem nie w prawym kolanie, ale w lewym. Po sezonie 2007/2008 jego kontrakt z Milanem się skończył i nie został przedłużony. Brazylijczyk zagrał w Milanie 20 meczów i strzelił 9 goli.

Po wyleczeniu kontuzji Ronaldo trenował z Flamengo Rio de Janeiro. Wydawało się, ze w końcu dojdzie do jego gry dla tego klubu. Jednak w grudniu 2008 roku zawodnik ogłosił, że w sezonie 2009 (w Brazylii gra się systemem wiosna – jesień) będzie reprezentował barwy Corinthians Sao Paulo, rywala Flamengo. Część kibiców Flamenco znienawidziła go, a zawodnik zadebiutował w nowym klubie 4 marca 2009 roku w meczu przeciwko Itumbiarze w Pucharze Brazylii. 4 dni później w mistrzostwach stanu Sao Paulo strzelił swoją pierwszą bramkę dla Corinthians. Jego nowy klub wygrał te mistrzostwa a sam Ronaldo miał w tym duży udział zdobywając 10 goli w 14 meczach. Równie dobrze spisywał się w Campeonato Brasileiro A, czyli pierwszej lidze brazylijskiej, gdzie zdobył 12 goli w 20 meczach, ponadto zdobył też Puchar Brazylii.

Niestety, Ronaldo nie ma większych szans na wyjazd na Mistrzostwa Świata w RPA. Nie znajduje on uznania w oczach selekcjonera reprezentacji Brazylii, którym jest Dunga, jego kolega z reprezentacji z Mistrzostw Świata w 1994 i 1998 roku. Do tej pory „El Fenomeno” zagrał w kadrze w 97 meczach i strzelił 62 bramki – bilans imponujący, ale mógłby być o wiele lepszy, gdyby nie fatalne w skutkach kontuzje.

Ronaldo to bez wątpienia wielki zawodnik, ale nie do końca spełniony. Mógł zostać najwybitniejszym piłkarzem w historii futbolu, ale przeszkodziły mu w tym kontuzje i skłonność do zabawowego stylu życia. Wielu go kocha, ale wielu również nienawidzi, gdyż grał w nienawidzących się klubach: Realu Madryt i FC Barcelonie, w Interze Mediolan i AC Milan, mówił, że kochał Flamenco, a grał dla Corinthians. Co więcej, sam zawodnik wielokrotnie deklarował miłość i przywiązanie do barw klubów, w których grał, po czym odchodził do innego klubu bez większych skrupułów. Nie widział też nic zdrożnego w grze w klubach, które są odwiecznymi rywalami. Ronaldo budzi wiele kontrowersji, ale wszyscy muszą się zgodzić w tym, że miał on wielki potencjał i umiejętności i wszyscy muszą też być pod wrażeniem jego niesamowitego powrotu podczas Mundialu w 2002 roku.

PIŁKARZ MIESIĄCA
PIŁKARZ MECZU
STATYSTYKI

Nasz serwis istnieje od: 733 dni.
Dotychczas napisaliśmy 11587 newsów.

Użytkowników: 3132
Najnowszy użytkownik: adriano0401
(lista online)

Znaki towarowe Realu Madrid i logo Realu Madrid są własnością Real Madrid C.F.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wdrożenie: Wrex | Cięcie: hajek