- NASTĘPNY MECZ
- |
- POPRZEDNI MECZ
- Kuwejt0
- Real Madryt2
- SONDA
- PUBLICYSTYKA
- |
- WYWIADY
- Wielkie napięcie rodzi wielkie dzieła: Real Madryt Mourinho
Autor: cichonio; 16.05.12; 21:26; (13) - Zmiana warty, cz. 4: Niedoskonałości Mistrza
Autor: Freelover; 15.05.12; 23:59; (14) - Jeśli przegapiłeś: Celebracja mistrzostwa cz. II
Autor: unapasion; 12.05.12; 19:54; (6) - Zmiana warty, cz. 3: Ciąg dalszy sądu
Autor: Freelover; 11.05.12; 15:47; (48) - Zmiana warty, cz. 2: Dzień sądu
Autor: Freelover; 09.05.12; 15:04; (54)
- Nuno: Cristiano jest najdoskonalszą maszyną w historii
Autor: CRACK; 17.05.12; 09:58; (1) - Ronaldo: Real był lepszy od Barcelony
Autor: CRACK; 15.05.12; 09:48; (8) - Sergio Ramos: Chcemy przejść do historii
Autor: unapasion; 11.05.12; 18:17; (5) - Iker: Kontuzja Puyola jest delikatna
Autor: CRACK; 09.05.12; 16:36; (9) - "Moim celem jest wygrywanie tutaj przez kolejne lata"
Autor: unapasion; 07.05.12; 15:44; (4)
- OKIEM FANA
- SHOUTBOX
ja lekcji 7 moze cos przepdanie bo maturki to tamto albo sie samemu skroci lekcje :)
dni otwarte wiec skrocone
jak 30min ?
jutro 5lekcji po 30min:ppp
nie no 400zł to z własnym, ale i tak za koszulkę z nazwiskiem gracza prawie 20 euro drożej a na allegro ich nie ma
własnego nigdy tylko Ozil ale 400 mogłbym ale nie
kur poszukam gwarancji, może zwrot zrobię, fajnie jak by kasę oddali, teraz taniej kupię w oficjalnym i będę 100% pewien, że to oryginał
ale chodzi mu chyba o to że z nazwiskiem Ozila, a taką kupisz.. chyba że chcesz własny
no wiem poprzednio miałem bez druku ale jak taka cena to nie dzieki
tylko z nadrukiem nie kupisz na allegro, a w oficjalnym zapłaciłbyś z przesyłką 400zł
- REKLAMA
Michel Salgado
- A
- A
- A
Michel Salgado to piłkarz, który może nigdy nie był wybitny, ale w swoim szczycie formy był jednym z najlepszych prawych obrońców na świecie i choć pod koniec swojej przygody w Realem Madryt nie był zbyt pewnym punktem obrony, to na pewno został pozytywnie zapamiętany przez kibiców, ze względu na swój wielki wkład w sukcesy, które klub z Madrytu odniósł na przełomie XX i XXI wieku.
Salgado urodził się 22 października 1975 roku w As Neves. Jest wychowankiem Celty Vigo. Właśnie do akademii piłkarskiej tego klubu wstąpił w 1992, a więc w wieku 17 lat. W tym klubie zaczął stawiać pierwsze kroki w piłce seniorskiej, choć żeby móc grać regularnie w pierwszym składzie musiał nabrać doświadczenia i ogrania, co stało się na wypożyczeniu w Salamance podczas rozgrywek 1996/1997. Po powrocie Michel Salgado zadomowił się już na stałe w wyjściowym składzie Celty Vigo i stał się jednym z odkryć w lidze hiszpańskiej, co skłoniło najmocniejsze kluby do zainteresowanie się tym piłkarzem. W czasie gry w Vigo, zadebiutował także w reprezentacji Hiszpanii – to wydarzenie miało miejsce w 1998 roku w meczu z Cyprem.
Batalię o tego obrońcę wygrał ostatecznie Real Madryt, gdzie trafił w 1999 roku. Choć zawodnik ten trafił do „Królewskich” trafił już po pierwszym z trzech triumfów w Lidze Mistrzów zanotowanych przez ten klub na przełomie wieków, nie musiał czekać długo na to osiągnięcie. Zespół powtórzył je w roku 2000, a więc w pierwszym sezonie gry Salgado na Santiago Bernabeu. Nie był to koniec sukcesów, bo przez kilka następnych sezonów klub, wraz z tym prawym obrońcą w składzie, zdobywał kolejne trofea.
Salgado był jednym z członków wielkiej drużyny skompletowanej przez Florentino Pereza nazywanej „Galaktycznymi”. Nie zaliczał się jednak do jej prominentnych członków, był raczej człowiekiem od czarnej roboty, który wyróżniał się walką do ostatnich minut meczu i wielkim zaangażowaniem i pracowitością na treningach. Mimo tego, od czasu do czasu, Salgado potrafił też zachwycić kibiców efektownymi rajdami prawą stroną boiska . Wprawdzie nie był w tym elemencie tak efektowny jak grająco po przeciwległej stronie boiska Brazylijczyk Roberto Carlos, nie wykonywał tych rajdów także tak często, ale jednak czasem potrafił po tych rajdach wypracować kolegom z ofensywy sytuację strzelecką. A czego nie pokazał w ofensywie, rekompensował solidną grą w obronie.
Niestety upływający czas zaczął odciskać swoje piętno na takich cechach obrońcy jak szybkość, czy zwrotność oraz umiejętność krycia napastników rywali. To spowodowało, ze Salgado coraz częściej popełniał błędy, a zmierzch jego wielkiej formy zbiegł się z krachem galaktycznego zespoły z Figo, Zidane’m i Ronaldo na czele.
Skutkiem tego były też coraz częstsze problemy z grą w wyjściowym składzie, bo najpierw ze składu wygryzł go Brazylijczyk Cicinho, który jednak także zawodził. To doprowadziło do ściągnięcia z Sewilli młodego Sergio Ramosa, który gra w klubie do dziś.
Michel pozostał jednak w zespole, mimo coraz rzadszych występów w składzie. Był czymś, na kształt ubezpieczenia dla klubu w wypadku kontuzji Ramosa. Był także przywiązany do klubu Madrytu, na co miał na pewno wpływ fakt zdobycia z nim wielu tytułów.
Niestety, często w Realu nie ma miejsca dla zawodników solidnych, walecznych, ale mało efektownych – przekonał się o tym też Makelele. Nie ma też często miejsca dla tych, którzy przywiązani są do białej, królewskiej koszulki klubu z Santiago Bernabeu – przekonał się o tym choćby Hierro. Salgado doczekał w klubie drugiej ery „Galacticos” Florentino Pereza i nowego trenera, Chilijczyka Pellegriniego, ale nie dane było mu zagrać w tym zespole.
Mimo wieloletniego oddania klubowi, dyrekcja klubu postanowiła rozwiązać z nim kontrakt, wypłacając mu rekompensatę w postaci, bagatela 3,5 miliona euro. Klub chciał się bronić przed nadmiarem zawodników w kadrze, jaki powstał po szaleńczych zakupach prezydenta Pereza na początku letniego okienka transferowego. Padło na wieloletniego prawego obrońcę Realu, który tym samym stał się wolnym zawodnikiem, mogącym przejść za darmo do jakiegokolwiek innego zespołu.
Choć został potraktowany bardzo nieprzyjemnie przez dyrekcję klubu, postanowił być wierny druzynie Realu Madryt i nie wzmacniać żadnego z ligowych rywali, choć mówiło się zainteresowaniu kilku klubów, w tym beniaminka –Realu Saragossy. Nie wybrał się także na dobrze płatną emeryturę do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, choć także tamtejsze kluby chciały go sprowadzić. Salgado postanowił udowodnić, że może jeszcze grać na wysokim poziomie i przeprowadził się do Anglii, gdzie w tym sezonie występuje w klubie Premiership – Blackburn Rovers.
Oprócz bogatej kariery klubowej, ten prawy obrońca był tez długo ważnym punktem kadry Hiszpanii u kolejnych selekcjonerów. Niestety trafił na ten okres, kiedy „La Furia Roja” nie potrafiła odnieść sukcesu na arenie międzynarodowej. W reprezentacji rozegrał 53 spotkania, a brak trofeów zrekompensował sobie w rozgrywkach klubowych z Realem Madryt.
Michel Salgado jest jednym z przykładów zawodników, którzy ciężką pracą, zaangażowaniem i walecznością wywalczyli sobie na stałe miejsce w sercach kibiców Realu. Ten piłkarz udowodnił, że nie trzeba być wielką gwiazdą światowych boisk, by być cenionym za grę. Warto też podkreślić, że Salgado nie był także uczestnikiem żadnych ekscesów czy afer w życiu prywatnym. Jego przygoda z Realem każe się zastanowić, czy nie należałoby bardziej szanować ludzi związanych z tym klubem i mających go w sercu. Miejmy nadzieję, że trafi jeszcze do tego klubu po zakończeniu kariery, na co zresztą sam wyraził nadzieję po odejściu z klubu.






















